Kolonia i Bonn. Sąd nakazuje wprowadzić zakazy jazdy dla diesli | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 08.11.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Kolonia i Bonn. Sąd nakazuje wprowadzić zakazy jazdy dla diesli

Sąd administracyjny w Kolonii orzekł, że od 2019 r. miasta Kolonia i Bonn muszą wprowadzić zakazy jazdy dla starszych pojazdów z silnikami Diesla.

Po Stuttgarcie, Berlinie, Frankfurcie i częściowo Hamburgu, Kolonia i Bonn będą kolejnymi niemieckimi miastami, w których od 2019 r. wprowadzony ma zostać zakaz jazdy dla samochodów ze starszymi silnikami Diesla. W przypadku Kolonii od kwietnia 2019 zakazane mają zostać silniki spełniające normę Euro 4, a od września 2019 normę Euro 5. Pobliskie Bonn ma zostać objęte częściowym zakazem - zakaz taki obowiązywać ma tylko na dwóch największych arteriach tego miasta.

Sąd w Kolonii przyznał tym samym rację organizacji ekologów Deutsche Umwelthilfe, która zaskarżyła oba miasta. Jednak rząd Nadrenii Płn.-Westfalii, kraju związkowego RFN, na którego terenie leżą Kolonia i Bonn, zapowiedział odwołanie od wyroku. – Chodzi o poważną ingerencję w strukturę komunikacyjną miasta Kolonia z ogromnymi konsekwencjami dla mieszkańców, podróżnych i dla całej gospodarki miasta – uzasadniała minister ochrony środowiska Nadrenii Płn.-Westfalii Ursula Heinen-Esser.

Przełom ws. diesli w Berlinie?

Na temat dostosowania starszych silników do najnowszych norm rozmawiał w Berlinie z kierownictwem koncernów motoryzacyjnych minister komunikacji RFN Andreas Scheuer (CSU). Daimler, Volkswagen i BMW zgodziły się na różnego rodzaju dopłaty w wysokości "do 3000 euro" dla właścicieli starszych diesli, dotkniętych zakazami jazdy.

Elżbieta Bieńkowska

Elżbieta Bieńkowska chce zwołać specjalną konferencję ministrów UE ws. diesli

Bieńkowska w akcji

Tymczasem sprawa diesli zaprząta także Komisją Europejską. Unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała na 27 listopada zwołanie szczytu na poziomie ministerialnym w tej sprawie.

Z punktu widzenia Komisji Europejskiej nie wyciągnięto bowiem jeszcze odpowiednich wniosków z afery spalinowej. – Poruszamy się w tej sferze zbyt wolno – taką wypowiedź Bieńkowskiej w kręgu ekspertów cytują gazety niemieckiej grupy wydawniczej Funke. Rzeczniczka Bieńkowskiej oświadczyła, że polska eurokomisarz chce omówić z ministrami to, co producenci i państwa członkowskie mogą jeszcze uczynić, by wreszcie uregulować te sprawy. Bieńkowska ma także zamiar poruszyć sprawę handlu starszymi samochodami z silnikami Diesla, które z powodu wysokiego poziomu emisji spalin są wycofywane z ruchu w Europie Zachodniej i sprzedawane do państw Europy Wschodniej. – Potrzebne jest równe traktowanie wszystkich obywateli Unii – miała powiedzieć Bieńkowska.


(AFP, DPA/du)

Redakcja poleca

Linki