1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PanoramaNiemcy

Humbak Timmy: Ujawniono dane z nadajnika

Dagmara Jakubczak opracowanie
12 czerwca 2026

Humbak, często nazywany Timmy, był jeszcze przez krótki czas aktywny w dniach między uwolnieniem a znalezieniem go u wybrzeży wyspy Anholt. Co jeszcze ujawniły dane z jego nadajnika?

https://p.dw.com/p/5FGFK
Ciało humbaka wyrzucone na brzeg wyspy Anholt
Ujawniono dane z nadajnika na ciele humbaka: śmierć nastąpiła niecałe dwa tygodnie po uwolnieniuZdjęcie: Marcus Golejewski/dpa/picture alliance

Z analizy danych dotyczących przemieszczania się zwierzęcia po uwolnieniu wynika, że humbak już kilka dni później ponownie pojawił się na Morzu Bałtyckim. Dane wskazują, że był aktywny prawdopodobnie do 6 lub 7 maja.

Ostatnia trasa

Timmy, po uwolnieniu w ramach prywatnej inicjatywy u wybrzeży Skagen, przepłynął około 215 kilometrów. Tak wynika z danych z nadajnika przymocowanego do wieloryba – powiedział minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus podczas prezentacji danych w Schwerinie.

Jak dotąd znany jest jedynie zasięg przemieszczania się zwierzęcia, pozostałe dane jeszcze wymagają analizy. Nadajnik przymocowany do wieloryba dostarczał dane od 2 do 7 maja. Według ministerstwa pozwalają one na wgląd w ruchy wieloryba po jego uwolnieniu 2 maja i dostarczają ważnych informacji do ogólnej oceny sprawy.

Humbak, który kilka razy utknął u wybrzeży Morza Bałtyckiego i w ramach kontrowersyjnej akcji został przetransportowany na Morze Północne, przeżył po uwolnieniu jeszcze kilka dni i prawdopodobnie żył do 6 lub 7 maja.

Niecałe dwa tygodnie później, 14 maja, humbak – samica, jak wykazała sekcja zwłok – został wyrzucony martwy na brzeg duńskiej wyspy Anholt. Nie udało się ustalić, jak długo wcześniej zwierzę było martwe.

Dania, Anholt 2026 | Sekcja zwłok humbaka „Timmy'ego” na plaży
Plaża na wyspie Anholt: seksja zwłok humbakaZdjęcie: Kai Moorschlatt/dpa/picture alliance

Błędy w instalacji nadajnika

Nadajnik został przymocowany do osłabionego i rannego podczas transportu zwierzęcia na krótko przed wypuszczeniem go na otwarte morze. Wcześniej wieloryb przez wiele tygodni przebywał u wybrzeży wyspy Poel w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Zgodnie z oświadczeniem inicjatywy początkowo rejestrowano przynajmniej część danych dotyczących ruchu zwierzęcia, takich jak głębokość zanurzenia. Urządzenie nigdy nie przesłało danych lokalizacyjnych, prawdopodobnie dlatego, że nie zostało wcześniej przetestowane i zainicjowane zgodnie z planem. Nadajnik nie rejestrował parametrów życiowych w sensie medycznym, takich jak tętno czy częstotliwość oddechu, do czego potrzebne byłyby specjalne czujniki.

Silnie rozłożone zwłoki wieloryba zostały poddane sekcji po wyrzuceniu na brzeg duńskiej wyspy Anholt, początkowo bez jednoznacznych wyników dotyczących przyczyny śmierci. Po zakończeniu badań szczątki zwierzęcia miały zostać przetworzone w Danii między innymi na biodiesel.

(DPA/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>