Firmy chcą wiedzieć, czy pracownicy są zaszczepieni. Związkowcy protestują | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 31.08.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Firmy chcą wiedzieć, czy pracownicy są zaszczepieni. Związkowcy protestują

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn nie wyklucza takiej zmiany przepisów, która pozwoliłaby pracodawcom żądać informacji, czy pracownik zaszczepił się na COVID-19.

Niemiecki żółty paszport szczepionkowy

Niemiecki żółty paszport szczepionkowy

Czy pracodawca ma prawo domagać się od zatrudnianych przez siebie osób ujawnienia, czy zostały zaszczepione na COVID-19? Niemiecki związek zawodowy DBG odpowiada zdecydowanie: To strefa „no go”. – Informacja, czy ktoś jest zaszczepiony, podlega, jak wiele innych danych dotyczących zdrowia zatrudnionych, przepisom o ochronie danych, pracodawcom nie wolno się tym interesować – oświadczyła we wtorek (31.08.2021) Anja Piel z zarządu DGB, komentując postulaty niektórych organizacji niemieckich pracodawców.

Postulaty takie przedstawił w poniedziałek szef Federalnego Zrzeszenia Niemieckich Pracodawców Rainer Dulger. – Przedsiębiorstwa i zakłady pracy potrzebują teraz jasnej zapowiedzi, że będą mogły uzyskiwać informacje o statusie szczepień zatrudnionych, aby zapewnić, że podjęte zostaną wymagane działania służące ochronie zdrowia wszystkich pracowników – oświadczył Dulger.

"Przerzucanie odpowiedzialności"

Zdaniem organizacji pracodawców powinna zostać wprowadzona odpowiednia zmiana przepisów. Tymczasem najnowszy projekt ustawy o ochronie pracowników, przygotowany przez Federalne Ministerstwo Pracy, de facto zakazuje firmom żądania informacji o szczepieniach pracowników, a zarazem wymaga od pracodawców, by umożliwili szczepienie w czasie pracy – podaje tagesschau.de. 

– Aby wreszcie całkowicie mieć pandemię pod kontrolą, we wszystkich gałęziach gospodarki musi istnieć możliwość pytania zatrudnionych, czy są zaszczepienie – żąda szef Związku Pracodawców Suedwestmetall Peer-Michael Dick. – To absurd, że firmy do dziś muszą oferować bezpłatne testy na koronawirusa, a nie mogą pytać o szczepienia – dodał. „Bezczelnością” nazwał plan, by wkrótce zatrudnieni mogli uzyskać odpłatne zwolnienie na czas szczepienia. 

Przedstawicielka związku zawodowego DGB zarzuciła jednak pracodawcom „nieuczciwą próbę” przerzucenia odpowiedzialności za ochronę pracowników na nich samych. Jej zdaniem pierwszeństwo powinny mieć działania organizacyjne i techniczne, jak umożliwienie pracy zdalnej. Ponadto – wskazała Piel – także osoby zaszczepione mogą roznosić koronawirusa, dlatego żądania ujawnienia, czy jest się zaszczepionym są „podwójnie nietrafione”.       

Tymczasowe rozwiązanie

W sukurs przyszedł pracodawcom niemiecki minister zdrowia Jens Spahn. W audycji telewizji ARD „Hart aber fair” przyznał, że rozważa za i przeciw, czy należałoby wprowadzić proponowane przez pracodawców rozwiązanie przynajmniej na pół roku. – W coraz większym stopniu skłaniam się na tak – powiedział. Zauważył, że nawet chcąc iść dziś do restauracji, trzeba ujawnić, czy zostało się zaszczepionym na COVID-19. – Gdy wszyscy w dużym pomieszczeniu biurowym są zaszczepieni, mogę postępować inaczej, niż w sytuacji, gdy 50 procent jest niezaszczepionych – tłumaczył Spahn.

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn

Jednocześnie ponownie odrzucił możliwość wprowadzenia obowiązku szczepień na COVID dla osób pracujących w konkretnych zawodach, jak pielęgniarstwo. Jak mówił, obawia się, że obowiązek szczepień na końcu niczego nie ułatwi, a raczej wielu zniechęci do zaszczepienia się. 

Sceptyczny w sprawie umożliwienia firmom wglądu do książeczek szczepień swoich pracowników jest minister pracy Hubertus Heil. Nie odrzuca on jednak całkowicie takiej możliwości. – Jest pytanie, na jakiej podstawie prawnej taka regulacja może zostać wprowadzona – powiedział we wtorek w rozmowie z radiem RBB. Dodał, że przepisy o ochronie pracy nie dopuszczają takiej możliwości ze względu na osobiste prawa pracowników. – Jeżeli Jens Spahn zaproponuje konkretną ustawę, to się jej przyjrzę – dodał Heil.

70 procent dorosłych w UE z pełną odpornością 

We wtorek Komisja Europejska podała, że 70 procent dorosłych mieszkańców Unii Europejskiej zostało w pełni zaszczepionych na COVID-19. – Osiągnęliśmy dziś ważny cel naszej kampanii szczepień. 70 procent dorosłych w UE zostało w pełni zaszczepionych, co oznacza, że 250 milionów osób ma pełną odporność – oświadczyła szefowa KE Ursula von der Leyen.

Jedncześnie KE wskazała na „niepokojący rozdźwięk” pomiędzy poszczególnymi krajami Unii, jeśli chodzi o odsetek zaszczepionych. W Bułgarii wynosi on około 20 proc., a w Rumunii - 32,8 procent. Według danych Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób w Polsce zaszczepionych na COVID-19 jest 58,1 proc. dorosłych mieszkańców, w Niemczech – 70,6 proc., a np. w Irlandii – 85,5 proc.

(DPA, RTR/widz)