Emerytura w Niemczech. Czy wciąż zagwarantowana?
30 kwietnia 2026
Emerytury, czyli zabezpieczenie na czas po zakończeniu aktywności zawodowej, od wielu lat są w Niemczech tematem zapalnym. Tym razem to sam kanclerz Friedrich Merz doprowadził do jeszcze większego podgrzania emocji wokół tej kwestii.
Więcej prywatnych i zakładowych form emerytury
– Ustawowe ubezpieczenie emerytalne samo w sobie będzie co najwyżej podstawowym zabezpieczeniem na starość. Nie będzie już w stanie w dłuższej perspektywie zapewnić utrzymania standardu życia – powiedział Merz podczas niedawnego wydarzenia organizowanego przez Federalny Związek Niemieckich Banków w Berlinie. Dlatego – jak podkreślił kanclerz – konieczne są dodatkowe, kapitałowe elementy zakładowego i prywatnego systemu emerytalnego, i to w znacznie większym zakresie niż obecnie, który opiera się w dużej mierze na dobrowolności. W praktyce oznaczałoby to silniejsze oparcie przyszłego systemu na akcjach oraz innych formach inwestycji finansowych. Strategia ta budzi jednak kontrowersje, ponieważ rynki giełdowe podlegają znacznym wahaniom kursu, a zyski z jednego okresu mogą przekształcić się w straty w kolejnym i odwrotnie.
Komisja ds. emerytur ma opracować propozycje rozwiązań
Minister pracy i spraw społecznych Bärbel Bas w programie telewizji ARD „Maischberger” ostro skrytykowała wypowiedzi kanclerza dotyczące systemu emerytalnego. Według socjaldemokratki Merz „sprawił wrażenie, że ludzie powinni obecnie zabezpieczać się wyłącznie prywatnie”. Jak wskazała, jego słowa zostały przez wielu odebrane w taki sposób, że „nie otrzymają nawet przyzwoitej emerytury”.
Konflikt dotyczący systemu emerytalnego między partiami koalicji rządzącej CDU/CSU i SPD może stanowić zapowiedź dalszego wzrostu napięć w najbliższym czasie. Do końca czerwca powołana przez koalicję komisja ds. emerytur ma przedłożyć swoje rekomendacje.
Starzejące się społeczeństwo i tego skutki
Kluczowymi punktami wyjścia dla wszystkich modeli dotyczących przyszłych systemów emerytalnych są z jednej strony rozwój demograficzny, a z drugiej długość życia. Niski poziom urodzeń w Niemczech, podobnie jak w wielu innych krajach, ma poważne konsekwencje finansowe. Coraz mniej osób pracujących odprowadza składki na państwowe zabezpieczenie emerytalne, podczas gdy liczba emerytów i emerytek rośnie.
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przeanalizowała systemy emerytalne 38 państw członkowskich w raporcie „Pensions at a Glance” („Emerytury w skrócie”). Głównym ustaleniem jest to, że strategie polityczne w poszczególnych krajach znacząco się różnią i w wielu obszarach są trudne do porównania.
Emerytury netto poniżej średniej
Analizując wyłącznie relację wysokości emerytury do ostatniego dochodu po potrąceniu podatków i składek, Niemcy osiągają poziom 53 procent, co plasuje je w środku zestawienia i wyraźnie poniżej średniej wynoszącej 61 procent. Dla porównania, inne duże kraje europejskie, takie jak Francja i Włochy, uzyskują wartości w przedziale od około 70 do blisko 80 procent.
Występują jednak jeszcze większe odchylenia zarówno w dół, jak i w górę. Dla przykładu w Estonii, na Litwie oraz w Irlandii poziom państwowych świadczeń emerytalnych wynosi częściowo poniżej 40 procent. Z kolei w Holandii, Portugalii i Turcji jest on ponad dwukrotnie wyższy i przekracza 90 procent.
Renta w wieku 67 lat w USA i Japonii to rzeczywistość
Według OECD kluczowe znaczenie dla finansowania systemu emerytalnego ma faktyczny wiek zakończenia aktywności zawodowej. W Niemczech wynosi on obecnie średnio nieco ponad 64 lata, co oznacza niemal trzy lata wcześniej niż ustawowy wiek emerytalny obowiązujący dla wszystkich roczników urodzonych od 1964 roku. Osoby przechodzące na emeryturę wcześniej zazwyczaj otrzymują również niższe świadczenia emerytalne.
W niektórych krajach już dziś trzeba pracować do 67. roku życia. Należą do nich Stany Zjednoczone i Japonia – odpowiednio największa i czwarta największa gospodarka świata. Według OECD zasadniczo uzsadnione jest powiązanie wieku emerytalnego ze wzrostem średniej długości życia, a tym samym jego stopniowe podnoszenie w wielu krajach.
Wyższe składki emerytalne we Francji i we Włoszech
Wysokość składek na ustawowe ubezpieczenie emerytalne różni się znacząco między krajami. Według danych OECD we Francji wynosi ona około 30 procent dochodu, natomiast we Włoszech osiąga 33 procent. Niemcy, z poziomem 18,6 procent, znajdują się wyraźnie poniżej tych wartości. Składka ta jest dzielona równo między pracownika i pracodawcę.
Coraz większą uwagę zwraca się na ubóstwo osób starszych. W Niemczech ryzyko to jest szczególnie wysokie w przypadku tych, którzy w trakcie pracy zawodowej zarabiali niewiele i nie mogli odkładać środków na prywatne zabezpieczenie emerytalne. W Danii polityka próbuje przeciwdziałać temu zjawisku poprzez finansowaną z podatków emeryturę podstawową.
Większe ryzyko ubóstwa na starość w Niemczech Wschodnich
Niemieckim szczególnym przypadkiem są różnice między Wschodem a Zachodem. Osoby, które w czasach podziału Niemiec do 1990 roku żyły i pracowały w NRD, przez długi czas otrzymywały – w przeliczeniu na lata pracy – wyraźnie niższe emerytury. Stopniowe wyrównywanie do poziomu zachodniego zakończyło się dopiero w 2025 roku, czyli 35 lat po zjednoczeniu. Z tego powodu ubóstwo na starość może częściej dotyczyć mieszkańców wschodnich Niemiec. Kolejnym powodem jest to, że w NRD, ze względu na gospodarkę planową, nie było możliwości inwestowania np. w fundusze emerytalne. W przeciwieństwie do kapitalizmu w systemie komunistycznym nie istniały bowiem rynki giełdowe.