Die Welt: Spotkanie z Adamem Zagajewskim z okazji 70. urodzin poety | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 20.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Die Welt: Spotkanie z Adamem Zagajewskim z okazji 70. urodzin poety

„Die Welt” kreśli portret Adama Zagajewskiego, jednego z najbardziej cenionych w Niemczech polskich poetów i eseistów. W tym roku berlińska Akademia Sztuk przyznała mu Nagrodę im. Heinricha Manna. Poeta kończy 70 lat.

„Wiemy, że Niemcy miały wcześniej znakomitych mistyków – w Nadrenii, na Śląsku. Wiemy też, że nie ma ich tu obecnie. Jednak na swój powolny, łagodny i obojętny sposób egzystują nadal od wewnątrz, pod ziemią, w korytarzach metra. Te dwie sekundy po ‘Zurückbleiben!' (‘pozostać' – ostrzeżenie dla pasażerów niemieckiego metra, informujące o zamknięciu drzwi i kontynuacji jazdy; aluzja do pobytu Zagajewskiego na stypendium literackim Deutscher Akademischer Austausch-Dienst, DAAD, DW) w latach 1979-81 w Berlinie Zachodnim) stanowiły wartościowy czas, chwilę wytchnienia; spuściznę Mistrza Eckharta lub Jakuba Böhmego”.

Redakcja poleca

Jak informuje dziennik „Die Welt”, ów pasaż można odnaleźć w książce Zagajewskiego pt. Lekka przesada przetłumaczonej ostatnio na język niemiecki (tytuł niemiecki odbiega od oryginału i brzmi: Die kleine Ewigkeit der Kunst. Tagebuch ohne Datum, DW). "70-letni dziś, wysoki dżentelmen o wąskich ramionach, zaskakująco przypomina melancholijnego i uprzejmego mężczyznę z 1986 roku, którego portret fotograficzny znajduje się na okładce zbioru esejów Solidarność i samotność”.

Gazeta stawia pytanie, czy Zagajewski pamięta jeszcze ówczesne wzburzenie, które wywołały jego refleksje. Poeta odpowiada twierdząco i dodaje, że w komunistycznej Polsce trwał jeszcze stan wojenny. Eseista przebywał wtedy na emigracji w Paryżu i niektórzy puryści zarzucali mu brak zaangażowania w ruch dysydencki minionych lat. „W tym – podkreśla Zagajewski – chodziło o coś o wiele bardziej decydującego: o bardziej złożony obraz świata”. Dziennik przypomina, że po wydarzeniach Marca 1968 r. współautor (wraz ze Stanisławem Barańczakiem i Julianem Kornhauserem) manifestu ideowo-artystycznego formacji poetyckiej Nowa Fala doświadczył, że prawdziwe, egzystencjalne przeciwstawianie się reżimowi musi zaryzykować i zrobić kolejny krok. Zdaniem Zagajewskiego „Totalitaryzm działa jak silna trucizna. Trzeba najpierw sięgnąć po równie silne odtrutki (np. odważne słowo ‘nie'). W następnym etapie działania należy uwolnić się od antidotum i na przykładzie starego Mistrza powrócić do słowa ‘tak'”.

W opinii berlińskiego dziennika Adam Zagajewski mówi delikatnym, bezbłędnym i przyjemnie brzmiącym niemieckim. „Ten najwybitniejszy (po śmieci Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej) polski poeta z pewnością nie ma w sobie nic somnambulicznego”.

Na pytanie dziennika, czy Zagajewski, uhonorowany w marcu tego roku Nagrodą im. Heinricha Manna przyznaną mu przez Berlińską Akademię Sztuk w Berlinie, nie ma wrażenia, że w niemieckiej stolicy, „kołyszącej się między Wschodem a Zachodem, wielkorosyjskie dążenia ekspansjonistyczne są ponownie niedoceniane, zarówno przez pisarzy, jak i intelektualistów, poeta odpowiada uśmiechem. Spojrzenie Adama Zagajewskiego, zamieszkałego w Krakowie, przebywającego na emigracji w Paryżu i wykładającego przez kilka lat na amerykańskich uczelniach, wydaje się – zdaniem „Die Welt” – ironiczne.

Buchcover: Zagajewski - Ich schwebe über Krakau

I nie zdradza żadnej troski, jak np. u Herty Müller, która ostatnio przyznała się, że codzienne obelgi Putina pod adresem etycznej inteligencji wpędziły ją w chorobę psychiczną”.

Dziennik zaznacza, że być może to wielkie szczęście, że Zagajewski nie pozostał wówczas [na pocz. lat 80.] w Berlinie, lecz „z paryskiej metropolii powrócił do przepełnionego duchowością Krakowa, w którym – mimo wszystkich śladów zdemoralizowanego państwowego socjalizmu – odcisnęło się również piękno uporu – sprzeciw zarówno wobec dyktatury, jak również przeciwko jeszcze większemu metafizycznemu skandalowi skończoności naszej egzystencji”.

W każdym razie – konstatuje „Die Welt” – „poliglocie, polskiemu poecie Adamowi Zagajewskiemu, który w niedzielę (21.06.15) kończy 70 lat, wolno mówić o sobie jako kompetentnym i szczęśliwym człowieku”.

oprac. Monika Skarżyńska

Reklama