„Collecting Europe”. Stary Kontynent za 2000 lat | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 04.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

„Collecting Europe”. Stary Kontynent za 2000 lat

Jak Europa wyglądać będzie za 2000 lat? Wystawa Instytutu Goethego w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie prezentuje wizje artystów na ten temat.

Automat stojący zaraz przy wejściu do Muzeum Wiktorii i Alberta jest dość tajemniczym dziełem sztuki, ale ma być pierwszą zachętą dla zwiedzających muzeum, by rozglądali się we wszystkich wnętrzach za wizjami artystów z całego świata, jak wyglądać będzie Europa w roku 4017.

Kto odważy się już wejść do czarnej kabiny, najpierw dowie się, jakie warunki panują na Starym Kontynencie. W Europie przyszłości miejsce będzie dla każdego, niezależnie od jego miejsca urodzenia, pod warunkiem, że zaakceptuje on jego ład prawny i będzie gotów bronić jego zdobyczy: wolności poglądów i przemieszczania się, ubezpieczenia zdrowotnego i niesienia pomocy w przypadku katastrof. To pomysł na Europę 4017 artysty IF&oo.

Ausstellung Collecting Europe - im Victoria & Albert Museum London (DW/B. Maaß)

Wystarczy złożyć przysięgę

Europa w kieszeni

Każdy może stać się Europejczykiem. Naturalizację załatwia komputer w zaledwie parę minut: trzeba sobie zrobić zdjęcie, na ekranie dotykowym złożyć przysięgę na konstytucję i dokonać nagrania swojej przysięgi. Automat drukuje potem paszport i każdy ma Europę w kieszeni.

Jest to zgoła odmienna koncepcja niż Brexit. Brytyjscy eurosceptycy bardzo cieszą się, że na ich paszportach już nie będzie widniał symbol Unii Europejskiej...

Rzeczywistość śmielsza od wizji

Sama idea wystawy „Collecting Europe” narodziła się już przed dwoma laty, kiedy w brytyjskiej metropolii nikt nie przypuszczał, jak Europa może zatrząść się w posadach, kiedy wyjście z niej zadeklarują Brytyjczycy. Jak przyznaje inicjatorka wystawy Angela Kayan, kierująca londyńskim Instytutem Goethego, partnerzy tacy jak British Council, rozważając koncepcję wystawy, nawet wahali się, czy artyści mają przedstawiać Europę od tak politycznej strony. Lecz od czasu brytyjskiego referendum establishment kultury przejawiał jeszcze większą determinację, by sfinalizować ten artystyczny projekt.

Wystawa „Collecting Europe” prowadzi zwiedzających przez całe muzeum i ludzie mają niby przypadkiem wciąż natykać się na Europę. Przez cały weekend artyści i kuratorzy w trakcie europejskiego minifestiwalu prowadzić będą dyskurs.

Ausstellung Collecting Europe - im Victoria & Albert Museum London (DW/B. Maaß)

Europejski paszport gotowy

Pożądany kontrast

Dwie hiszpańskie artystki Fru Fru planują kilka performansów, w których przedstawią swoją wizję europejski łazienki przyszłości. W czasie prób można było zaobserwować, jak przy pomocy różowych wysięgników wyglądających jak protezy ćwiczyły performans przed ogromnymi renesansowymi obrazami. Ten kontrast był jak najbardziej zamierzony. Jak wyjaśniały, chodzi im o granicę między życiem prywatnym i publicznym. W ich pokazie rolę odgrywa zarówno Amanda Lear, jak i azjatycka kultura kąpieli.

Jak podkreśla Angiela Kayan, artystom dano wszelką swobodę rozwinięcia kreatywności, nie skrępowanej żadnym politycznym myśleniem. Nawiązanie do stałej kolekcji londyńskiego muzeum było jak najbardziej pożądane.

Wiele osób odwiedzających muzeum skorzystało z okazji wystawienia sobie futurystycznego europejskiego paszportu. Ta akcja to początek, bo tylko przez tydzień, do 7 lutego wystawa „Collecting Europe” będzie prezentowana publiczności. Potem ta wirtualna przestrzeń ma się rozwijać dalej. Czy faktycznie potrzeba jeszcze 2000 lat, żeby przekonać Brytyjczyków do europejskiej idei?

Birgit Maass / Małgorzata Matzke