Berlin. Złodzieje okradli policję | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 19.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Berlin. Złodzieje okradli policję

W berlińskiej dzielnicy Tempelhof doszło do włamania na komendę policji. Złodzieje ukradli eksponaty z historycznej kolekcji policyjnego muzeum.

Nawet policja nie może się czuć w stolicy Niemiec bezpieczna przed włamywaczami. Jak oświadczył rzecznik policji Winfried Wenzel: „Oczywiście nieprzyjemne jest to, że do włamania doszło właśnie na policji”.

A konkretnie, jak poinformował dziennik „Die Welt”, do historycznych zbiorów przechowywanych na komendzie przy Platz der Luftbrücke w berlińskiej dzielnicy Tempelhof. Włamywacze ukradli m.in. odznaczenia oraz ozdobne plakietki. Rzecznik nie potrafił  określić motywów wykroczenia. Skradzione przedmioty nie przedstawiały, jego zdaniem, żadnej specjalnej wartości. Złodzieje nie zainteresowali się wcale należącym do kolekcji zbiorem broni.

Włamywacze dostali się do budynku najwidoczniej dzięki rusztowaniu budowlanemu pokonując zabezpieczenie przeciwwłamaniowe w oknie.

Winfried Wenzel zwrócił uwagę na fakt, że za bezpieczeństwo urzędowych budynków w Berlinie odpowiedzialne są prywatne firmy ochroniarskie. Jak stwierdził „nie chcę nikogo obwiniać”. Jednocześnie podkreślił, iż oczywiste jest, że rusztowanie na budynku mocno podnosi niebezpieczeństwo włamania. Rzecznik zapowiedział, że raz jeszcze sprawdzony zostanie stan bezpieczeństwa komendy „pod kątem możliwie słabych punktów”.

Wenzel zaprzeczył temu, by zachodziło jakiekolwiek bezpośrednie zagrożenie włamania do biur służb bezpieczeństwa narodowego. „Pomieszczenia te są oddalone od miejsca włamania i lepiej zabezpieczone”- oświadczył rzecznik policji. Tymczasem wg dziennika „Die Welt” powołującego się na jednego z policjantów, złodzieje idąc kilka kroków dalej mogli dostać się do biur, w których przechowywane są dokumenty zastrzeżone.

afp/ die Welt / Alexandra Jarecka

 

Reklama