Berlin ma uniwersytet dla osób bezdomnych | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 23.11.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Berlin ma uniwersytet dla osób bezdomnych

Osoby bezdomne mogą studiować filozofię, uczestniczyć w kursach gotowania, albo zajęciach plastycznych. Na uniwersytecie kształcić może się każdy, niezależnie od pochodzenia, czy sytuacji materialnej.

Uniwersytet dla osób bezdomnych jest nowym projektem edukacyjnym Berlina. Jego autorom chodzi o to, by osoby bezdomne aktywnie uczestniczyły w życiu społecznym.

Na zajęcia seminaryjne "Obdachlosen-Uni" mogą też przychodzić osoby, mające stałe miejsce zamieszkania. Jak wynika z aktualnej listy zajęć, uniwersytet oferuje kursy malarstwa, gotowania, dyskusje biblijne, ale również wykłady z filozofii.

Seminaria prowadzą wolontariusze, w tym byli bezdomni, a spotkania odbywają się w różnych miejscach stolicy.

Bezdomni też chcą się uczyć

- Ten uniwersytet został dobrze przyjęty - mówi Maik Eimertenbrink, autor projektu.

Berlin Obdachlosen Universität

Uta Ernst, kiedyś bezdomny Klaus, na zajęciach z filozofii

Pomysł pochodzi z austriackiego Grazu. Tam na „Megaphon-Uni” oferuje się bezpłatnie wykłady i warsztaty dla osób bezdomnych. Pomysłodawcy pragną ułatwić dostęp do wiedzy uniwersyteckiej osobom, niezależnie od ich podchodzenia i sytuacji materialnej. – Niestety bezdomnych przeważnie traktuje się jak osoby potrzebujące pomocy – mówi 37-letni Eimertenbrink – Człowiek daje im euro i szybko się oddala. A przecież i oni chcieliby się czegoś nauczyć.

Pozytywne przykłady

Docent Bertram Lattner był kiedyś pilotem wycieczek. Po ciężkich przejściach „wylądował na ulicy”. Teraz jest docentem na Uniwersytecie dla osób bezdomnych. Wykłada geografię.

Klausowi Seilwinderowi, byłemu zawodowemu żołnierzowi, kursy na tym uniwersytecie pomogły w uporządkowaniu własnego życia. Od półtora roku jest niepijącym alkoholikiem, ma już nawet mieszkanie i żyje z zasiłku Hartz IV. Chodzi nie tylko na wykłady z filozofii. Jest w grupie teatralnej i uczy się gotować.

dpa / Iwona D. Metzner

red. odp.: Barbara Cöllen

Reklama