Berlińskie nein dla planów atomowych Polski | Echa polskie | DW | 21.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Berlińskie nein dla planów atomowych Polski

We wtorkowej prasie: berlińscy politycy przeciwni budowie elektrowni atomowych w Polsce, oraz Raiffeisen Bank podwyższa prognozy dla Polski na rok 2012.

Lęk przed Fukuszimą w Polsce?

Lęk przed Fukuszimą w Polsce?

„Wszystkie kluby poselskie berlińskiego parlamentu landowego chcą wspólnym wnioskiem wyrazić sprzeciw wobec budowy elektrowni atomowych w Polsce” – informuje wtorkowa Süddeutsche Zeitung – „Ryzyko związane z technologią jest do zaakceptowania jeszcze tylko przez ograniczony czas, stwierdza dokument, o którym to informowała w poniedziałek gazeta Berliner Morgenpost, a który ma być przedmiotem obrad plenarnych w czwartek. Z wniosku wynika, iż senat (władze Berlina, dop. red.) powinien bardziej zdecydowanie wystąpić przeciwko planom atomowym sąsiada. W celu zredukowania uzależnienia od węgla i gazu Polska planuje budowę dwóch elektrowni atomowych. Pierwsza z nich miałaby wejść do sieci najpóźniej w 2020 roku. Żadna z planowanych lokalizacji nie leży dalej niż 300 km od Berlina”.

Raiffeisen Bank podwyższa prognozy dla Polski w 2012

Finansowy portal aktiencheck.de pisze: „Na podstawie analizy danych produkcja przemys³owa w Polsce odnotowa³a solidny wzrost (9 procent w porównaniu z ubieg³ym rokiem), twierdz¹ analitycy Raiffeisen Bank International A.G. Dynamika inflacji wydaje siê byæ co najmniej stabilna, co zdaj¹ siê potwierdzaæ stabilne ceny producenckie w Polsce. (...)W obliczu solidnego rozwoju koniunktury analitycy dopasowali prognozê wzrostu PKB na rok 2012 roku ze spodziewanego wczeœniej 2,2 procent na 2,8 procent.(…) Rz¹d, mimo zaskakuj¹co silnego rozwoju gospodarki, trzyma siê ambitnego planu konsolidacji fiskalnej (...) za co Donald Tusk p³aci nieco utrat¹ popularnoœci”.

Gauk, to na wskroś konserwatywne uosobienie dumy narodowej”

W¹tek najnowszej historii stosunków polsko-niemieckich pojawia siê na ³amach wtorkowego Frankfurter Allgemeine Zeitung w artykule dotycz¹cym faworyta na urz¹d prezydenta Niemiec, zatytu³owanym: „Gauk, to na wskroœ konserwatywne uosobienie dumy narodowej”: „w „kwestiach egzystencjalnych”, jak powiedzia³ niegdyœ Oskar Lafontaine, Joachim Gauk nie reprezentuje wiêkszoœci spo³eczeñstwa; zupe³nie przemilczane (…) przez wysuwaj¹cych jego kandydaturê na najwy¿szy urz¹d w pañstwie: „to w³aœnie wœród moich ewangelickich braci i sióstr i niektórych Zielonych, jak równie¿ socjaldemokratów, dobroæ i wspania³omyœlnoœæ s¹ czêœciowo tak nieskoñczenie wielkie, ¿e ustawicznie bior¹ na siebie winê ca³ego œwiata – tak pisze Gauk w swojej najnowszej ksi¹¿ce. W pos³owiu do opublikowanej w 1998 roku niemieckiej wersji ksi¹¿ki „Czarna ksiêga komunizmu” Gauk napisa³: „komuniœci zrobili siê niepopularni równie¿ przez to, ¿e ust¹pili naciskom terytorialnym Stalina, czyli przesuniêciu na zachód Polski, a przez to zaaprobowali straty Niemiec na wschodzie”. Oraz: „zarówno przez autochtonów, jak i wypêdzonych, fakt utraty ojczyzny odbierany by³ jako wielka niesprawiedliwoœæ, któr¹ komuniœci zacementowali, uznaj¹c w 1950 roku granicê na Odrze i Nysie za now¹, polsko-niemieck¹ granicê pañstwa”.

Agnieszka Rycicka

red. odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama