Angela Merkel i Emmanuel Macron. Trudne polityczne małżeństwo | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.09.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Angela Merkel i Emmanuel Macron. Trudne polityczne małżeństwo

Była to ostatnia robocza wizyta Angeli Merkel w Paryżu. Co pozostaje z 16 lat współpracy francusko-niemieckiej?

Angela Merkel i Emmanuel Macron (2018)

Angela Merkel i Emmanuel Macron (2018)

– Dziś wieczorem muszę jeszcze wrócić do Berlina – powiedziała kanclerz Angela Merkel, po tym jak w czwartek, 16 września, wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem przedstawiła długi i ambitny program ich ostatniej oficjalnej roboczej kolacji. Sytuacja w Afganistanie i nadzieja na dalszą ewakuację uchodźców politycznych, relacje z talibami, ale także sytuacja w zagrożonym terroryzmem regionie Sahelu, jak również w Libii i Iranie – we wszystkich tych sprawach potrzebne jest wspólne europejskie stanowisko.

Podczas wspólnej kolacji Merkel i Macron omawiali również sytuację na Ukrainie, Białorusi oraz zbliżający się szczyt UE-Bałkany. Przypominało to galop przez aktualne kryzysy polityki zagranicznej. We wszystkich tych kwestiach Niemcy i Francja współpracują ze sobą – powiedział Macron. – I będziemy to dalej robić, droga Angelo, aż do utworzenia (nowego) rządu – zapewnił francuski prezydent. Bardziej osobiste pożegnanie Macrona z Merkel zaplanowano na jesień.

Skomplikowany związek

Obserwując w ostatnich latach Angelę Merkel i Emmanuela Macrona, można było odnieść wrażenie, że „potrafią się dogadać”. Zwłaszcza na początku swojej kadencji młody prezydent traktował niemiecką kanclerz z uprzejmością i niemal podziwem. Była najbardziej doświadczonym politykiem w gronie przywódców UE. Macron mógł mieć poczucie, że może się od niej czegoś nauczyć.

Angela Merkel w Paryżu (16.9.2021). Spotkanie z prezydentem Francji - Macronem

Angela Merkel w Paryżu (16.9.2021). Spotkanie z prezydentem Francji - Macronem

W polityce jednak szybko pojawiło się rozczarowanie. Jego wielkie przemówienie na temat przyszłości Europy po wyborach w 2017 roku, w którym „wyciągnął rękę do Merkel i Niemiec” – jak to ujęła Mathilde Ciulla z instytutu ECFR w Paryżu, spotkało się jedynie z milczeniem. – To było dla niego dość frustrujące. Mieli skomplikowane relacje, a czasem wynikało to także z braku komunikacji i różnic w kulturze politycznej obu krajów – mówi Ciulla.  

Relacje Angeli Merkel z Macronem były jednak i tak najlepsze w porównaniu z pozostałymi trzema prezydentami Francji, z którymi zetknęła się w czasie swojego urzędowania. Jacques Chirac był już u schyłku swojej kariery, a z niestałym i próżnym Nicolasem Sarkozym kanclerz miała wyraźnie nie po drodze. A jednak wspólnie musieli manewrować UE przez kryzys finansowy, co powiodło się raczej źle niż dobrze. Zderzenie ideologiczne między ostrożnymi pod względem fiskalnym Niemcami a francuską (bardziej południowoeuropejską) mentalnością wydawania pieniędzy utrudniało porozumienie.

W trybie kryzysowym

Z prezydentem Francois Hollande'em, który w Berlinie szybko okazał się „kulawą kaczką”, Merkel musiała poradzić sobie z kryzysem uchodźczym i aneksją Krymu przez Rosję. O ile udało się jej zaangażować Hollande'a w negocjacje z prezydentem Rosji Putinem, o tyle w późniejszym gorzkim sporze o rozmieszczenie i przyjmowanie uchodźców w UE Francja niewiele jej pomogła. – W szczegółach są to po prostu różne interesy – mówi Frank Baasner z Francusko-Niemieckiego Instytutu w Ludwigshafen. Na przykład solowe wysiłki Emmanuela Macrona wobec rosyjskiego prezydenta, który w międzyczasie starał się nawiązać z Kremlem coś w rodzaju specjalnych relacji, zostały przyjęte w Berlinie raczej z dezaprobatą.

Okładka magazynu „Le Point z 2015 roku: „Niesamowita madame Merkel. Gdyby tylko była Francuzką...”

Okładka magazynu „Le Point" z 2015 roku: „Niesamowita madame Merkel. Gdyby tylko była Francuzką...”

– W końcu zawsze się udawało, gdy pojawiały się sytuacje kryzysowe – mówi Baasner o współpracy między oboma krajami. Jako jeden z tych sukcesów wymienia on duży program UE „Next Generation” dotyczący ochrony klimatu.

Dla Mathilde Ciulla Fundusz Odbudowy po pandemii koronawirusa jest najbardziej widocznym znakiem, że francusko-niemiecki silnik sprawdza się w sytuacjach kryzysowych. Decyzja o wspólnym zaciągnięciu długu w UE była czymś, co „nigdy wcześniej nie miało miejsca w Europie” – podkreśla politolożka, a Merkel i Macron pokazali swoją pragmatyczną stronę. – Był to ważny krok w stosunkach francusko-niemieckich i wielki sukces.

Brak wizji

Kanclerz Niemiec uważana jest za osobę pragmatyczną, ale raczej nie za wizjonerkę. Judy Dempsey z Carnegie Europa krytykuje tę cechę u Merkel. – Emmanuel Macron uczynił Europę centrum swojej kampanii wyborczej w 2017 roku i wygrał. Ale bez względu na to, jak często rozmawiał z Merkel o potrzebie porozumienia w sprawie przyszłego kierunku Europy, ona nigdy nie reagowała – mówi Dempsey.

Gdy chodziło o obronę, większą integrację polityczną i gospodarczą lub potrzebę reform demokratycznych, Merkel wydawała się być przeciwieństwem Macrona. Kiedy przychodziło do fundamentalnych pytań o przyszłość Europy lub opracowanie filozofii strategicznej, brakowało jej wielkich decyzji – mówi Dempsey.

Frank Baasner ma więcej zrozumienia dla powściągliwości niemieckiego rządu, zwłaszcza wobec Emmanuela Macrona. Berlinowi nie było łatwo poradzić sobie z jego polityczną ofensywą wdzięku i „odpowiednio zareagować na tego dynamicznego prezydenta z jego bardzo dalekosiężnymi pomysłami i propozycjami”. Dlatego we Francji utrwaliło się wrażenie, że Niemcy właściwie nie zareagowały na te podchody – czy to budżet euro, wspólna obrona i wiele innych spraw.

2021: szczyt G7 w St. Ives

2021: szczyt G7 w St. Ives

– Ostatnie lata pokazały, że Francja powinna zbliżyć się także do innych krajów UE – mówi Mathilde Ciulla. Nie oznacza to mniejszej współpracy francusko-niemieckiej, ale tworzenie bardziej tematycznie zorientowanych koalicji. Spojrzenie na ostatnie kilka lat przez pryzmat Francji wskazuje jednak na bardziej dalekosiężne rozczarowanie, zwłaszcza we wspólnej polityce zagranicznej i obronnej.

Zadania dla nowego rządu 

Ciulla uważa zmiany klimatyczne i stosunki z Chinami za najważniejsze kwestie nadchodzących lat. Ponadto należy ożywić starania o autonomię strategiczną w Europie, zgodnie z postulatami prezydenta Macrona, do których Berlin odniósł się ostrożnie. – Myślę, że Francja chciałaby mieć bardziej geopolitycznie zorientowane Niemcy – mówi Ciulla.

Judy Dempsey uważa również, że Niemcy pod rządami Merkel nie odegrały roli w definiowaniu wielkich kwestii geopolitycznych i wysuwa oczekiwania wobec kolejnego niemieckiego rządu.

Z kolei niemiecki obserwator Francji Frank Baasner widzi kolejne zadania bardziej pragmatycznie. – Jak poradzimy sobie z hamulcem zadłużenia, czy musimy przemyśleć na nowo pakt stabilności, czy nie będą potrzebne wspólne europejskie inwestycje? – wymienia. Obie strony będą musiały działać wspólnie, także z Włochami, i będzie to wyzwanie dla nowego rządu w Berlinie.

Posłuchaj audio 26:51

Wybory do Bundestagu. Europejskie sukcesy i porażki Angeli Merkel