40. rocznica masakry na Olimpiadzie w Monachium | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 05.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Historia Najnowsza

40. rocznica masakry na Olimpiadzie w Monachium

Igrzyska Olimpijskie w Monachium w 1972 r. miały być radosną imprezą, ale zaciążył na nich straszny zamach terrorystyczny, w którym zginęło jedenastu izraelskich sportowców.

Auf dem Militärflughafen Fürstenfeldbruck steht am 06.09.1972 das Wrack eines Hubschraubers vom Bundesgrenzschutz. In ihm kommen in der Nacht zum 06.09.1972 neun Mitglieder der an den Olympischen Sommerspielen von München teilnehmenden israelischen Mannschaft ums Leben. Sie waren von arabischen Terroristen der Gruppe Schwarzer September am 05.09.1972 bei einem Überfall auf ihr Quartier im Olympischen Dorf als Geiseln genommen worden. Der tragisch endenden Befreiungsaktion auf dem Flugplatz von Fürstenfeldbruck ging die Ermordung zweier israelischer Sportler im Olympischen Dorf voraus. Bei der Befreiungsaktion kommen auch ein Münchner Polizist und fünf Terroristen ums Leben.

Świadek napadu i bezprzykładej nieudolności niemieckiej policji - wrak jednego ze śmigłowców

Szaul Ladany mieszka w miasteczku Omer na pustyni Negew. Jego dom przypomina małe muzeum. W oszklonych gablotach stoją niezliczone puchary, dokumentujące jego długą i pełną sukcesów karierę chodziarza. Na ścianach wiszą medale i dyplomy. Można wśród nich znaleźć także pamiątki z Olimpiady w Monachium z 1972 roku.

Deutschland Überlebende des Olympia-Attentats von 1972 Shaul Ladany

Prof. Szaul Ladany

Szaul Ladany zachował wszystko: utrzymane w pastelowych barwach krawaty, bilety wstępu, zdjęcia i czarną, żałobną wstążeczkę. Wkleił je do grubego, pamiątkowego albumu. Podobnie jak wiele listów, które otrzymał. Często z niekompletnym adresem: "Prof. Szaul Ladany, uczestnik Olimpiady w Monachium w 1972 roku, Izrael". Odczytując ten adres, zhaul Ladany uśmiecha się: "Wtedy nie byłem jeszcze profesorem" - mówi. Ale był już po doktoracie i najstarszym członkiem izraelskiej ekipy olimpijskiej. W 1972 roku miał 36 lat.

Zamach terrorystyczny w wiosce olimpijskiej

Monachium było jego drugą Olimpiadą. Dziś, czterdzieści lat później, ten 76-letni inżynier gospodarki przestrzennej, pamięta ówczesne wydarzenia tak, jak gdyby zdarzyły się wczoraj. Trzeciego września 1972 r. rozegrano zawody w jego dyscyplinie - chodzie sportowym na 50 kilometrów. Do czwartego września jego świat był jeszcze w porządku. Razem z innymi członkami drużyny obejrzał wieczorem w centrum Monachium musical "Skrzypek na dachu". Wczesnym rankiem piątego września obudził go kolega mówiąc, że arabscy terroryści wzieli jako zakładników jedenastu sportowców izraelskich, którzy kwaterowali w dwóch sąsiednich mieszkaniach w należącym do wioski olimpijskiej budynku przy Connollystraße 31.

Olympia Attentat von München 1972 Pressespiegel

O zamachu na izraelskich sportowców pisały wszystkie gazety


"Szybko założyłem pantofle gimnastyczne i, niewiele myśląc, podszedłem do drzwi, otworzyłem je i wyjrzałem na korytarz. Pod drzwiami prowadzącymi do sąsiedniego apartamentu zobaczyłem czworo policjantów; wśród nich była jedna kobieta. Rozmawiali z mężczyzną o śniadej skórze, kóry miał na głowie kapelusz. Stałem tam, przysłuchiwałem się ich rozmowie i nie zdawałem sobie zupełnie sprawy, jak bardzo to było niebezpieczne. Policjantka prosiła mężczyznę, żeby do zakładników dopuszczono przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Powiedziała mu, że powinien zachowywać się humanitarnie, na co odparł, że Żydzi też nie są humanitarni. Mężczyzna mnie nie zauważył. Mogłem zatem po cichu wycofać się do pokoju i zamknąć drzwi na klucz".

Jak można cudem dwa razy uniknąć śmierci

Jako ośmioletnie dziecko Ladany trafił do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen i przeżył go tylko wskutek niezwykle szczęśliwego dla siebie zbiegu okoliczności. Apartament, w którym mieszkał jako członek izraelskiej drużyny olimpijskiej, nie wzbudził jakimś cudem zainteresowania terrorystów. Wdarli się do dwóch sąsiednich mieszkań i wzięli jako zakładników kwaterujących w nich zawodników i trenerów. Dwóch sportowców, którzy się im opierali, zastrzelili na samym początku napadu. Ladany i jego kolega z drużyny wymknęli się z budynku tylnym wyjściem, co im uratowało życie.

Überlebende des Olympia-Attentats von 1972 Olympia-Attentat. Shaul Ladany, der als Geher an den Olympischen Spielen 72 teilnahm. Copyright: DW/Bettina Marx

Shlomit Nir-Toor

Pływaczka Shlomit Nir-Toor też niczego nie zapomniała z wydarzeń tamtego września. Miała wtedy 19 lat i startowała na dystansie 100 i 200 metrów stylem klasycznym. - Nie twierdzę, że odniosłam jakiś nadzwyczajny sukces, ale byłam dumna, że mogę reprezentować mój kraj. Był to dla mnie naprawdę wielki zaszczyt - wspomina. Kiedy podczas ceremonii otwarcia Igrzysk, niewielka reprezentacja Izraela z biało-niebieską flagą z gwiazdą Dawida, wkroczyła na stadion olimpijski wypełniony 60-tysięcznym tłumem oklaskujących ją widzów, była ogromnie poruszona i jednocześnie zachwycona. Ale po rozegraniu zawodów w jej konkurencji chciała wracać do Izraela do narzeczonego, którego miała poślubić tuż po zakończeniu olimpiady. Kierownik drużyny poprosił ją, żeby trochę jeszcze została i wróciła do kraju w towarzystwie kontuzjowanego kolegi. W ten oto sposób Shlomit przebywała w wiosce olimpijskiej w pamiętnym dniu piątego września.

Shlomit nie przeżyła bezpośrednio napadu, bo mieszkała z koleżanką, sprinterką i płotkarką Esther Shachamarov, w innej części wioski olimpijskiej. Ale następnego dnia, razem z innymi, którzy przeżyli zamach, była świadkiem przewiezienia zakładników do dwóch oczekujących na nich helikopterów.

Olympia 1972 in München: Die Olympische Fahne ist während der Trauerfeier im Münchner Olympiastadion für die Opfer des palästinensischen Terroranschlages auf die israelische Olympia-Mannschaft im September 1972 auf Halbmast geflaggt. Mitglieder der Gruppe Schwarzer September hatten das Quartier der Mannschaft im Olympischen Dorf überfallen, zwei Israelis getötet und neun Geiseln genommen. Bei der Befreiungsaktion kamen die Geiseln, ein Polizist und fünf Terroristen ums Leben. Zum zweiten Mal nach den Ereignissen von München sind die Sommerspiele jetzt von einem Anschlag betroffen. Am frühen Morgen des 27.7.96 explodierte im Centennial Park von Atlanta eine Bombe. Dabei wurden zwei Menschen getötet und 111 verletzt.

Opuszczone na znak żałoby flagi na Olimpiadze w Monachium (1972)

Ostatnie wspomnienie: związani zakładnicy

- Doskonale pamietam, jak po raz ostatni widzieliśmy naszych przyjaciół - mówi Shlomit Nir-Toor i długo, w milczeniu, spogląda w dal. Izraelscy sportowcy i ich trenerzy zostali umieszczeni przez władze niemieckie na dziewiątym piętrze budynku. Z jego okien mogli obserwować śmigłowce, które wylądowały na trawniku w wiosce olimpijskiej. Miały przetransportować terrorystów i ich zakładników na lotnisko Fürstenfeldbruck, z którego mieli odlecieć do Kairu. - Widzieliśmy jak podjechały dwa autobusy. Z pierwszego wysiadło czterech sportowców ze skrępowanymi rękami. Byli powiązani ze sobą i mieli zawązane oczy. Wsiedli do pierwszego helikoptera. Z drugiego autobusu wysiadła pozostała piątka zakładników i zajęła miejsca w drugim żmigłowcu. To był ostatni obraz, jaki na zawsze utkwił mi w pamięci. Byliśmy wprawdzie wysoko, na dziewiątym piętrze, ale wszystko mogliśmy dobrze rozpoznać.

W kilka godzin później pozostali członkowie izraelskiej drużyny olimpijskiej otrzymali tragiczną wiadomość, że dziewięciu zawodników i jeden niemiecki policjant zginęli podczas nieudanej próby ich odbicia na lotnisku Fürstenfeldbruck. Dodawszy do nich dwóch zabitych wcześniej sportowców, ogólna liczba izraelskich ofiar zamachu przeprowadzonego przez członków terrorystycznej organizacji palestyńskiej "Czarny wrzesień" wyniosła jedenaście osób.

Bettina Marx / Andrzej Pawlak

red. odp. Bartosz Dudek