Ślady rabusiów berlińskiego banku prowadzą do Polski? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 25.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Ślady rabusiów berlińskiego banku prowadzą do Polski?

Niemiecka policja prowadzi śledztwo ws. głośnego napadu na berliński bank. W połowie stycznia rabusie wykopali tunel, którym dostali się do skarbca. Ślady wskazują, że nieznani sprawcy mogli pochodzić z Polski.

Włamania dokonano w nocy z 13 na 14 stycznia 2013 w berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf. Według poszlak jakimi dysponuje policja, za napad mogą być odpowiedzialni Polacy. – Nie stwierdzamy tego definitywnie. To jeden z wielu tropów - powiedział rzecznik berlińskiej policji. W 45-metrowym tunelu, który rabusie wykopali między garażem podziemnym a skarbcem, znaleziono podobno butelki i puszki po napojach z polskimi etykietami. Także tysiąc kątowników, pozostawionych w tunelu, pochodziło z Polski - poinformowali śledczy z grupy dochodzeniowej „Soko Tunel“. Policja otrzymała już ponad 200 cennych wskazówek związanych z napadem.

Niezwykła prośba policji o materiał filmowy

Bankraub Tunnel Berlin Tresorraum Bank

Policja przed podziemnym garażem z którego wykopano tunel do skarbca berlińskiego banku

Berlińska policja jest przekonana, że przestępcy zostaną wkrótce ujęci. Oficerowie śledczy zwrócili się z niezwykłą prośbą do mediów. Fotografowie i ekipy telewizyjne są proszeni o przejrzenie materiału z 1 października. W tym dniu kręcili oni materiały reporterskie i robili zdjęcia przed teatrem Schlossparktheater w związku ze śmiercią znanego aktora Dirka Bacha. Teatr znajduje się naprzeciwko obrabowanego banku.

Policja poszukuje samochodu kombi o ciemnym kolorze oraz ciążarówki o jasnym kolorze z naklejonym na masce czarnym kwadratem. Ma nadzieję, że może oba pojazdy przypadkowo zostały sfotografowane lub sfilmowane w tle.

Rabusie okradli wszystkie skrytki depozytowe w banku i uciekli tunelem. Jednego z nich, w ubraniu roboczym, widziało kilku świadków. Na podstawie ich zeznań sporządzono portret pamięciowy.

Dpa/Barbara Cöllen

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama