Znany aktor zbuduje luksusowe schronisko dla uchodźców | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 08.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Znany aktor zbuduje luksusowe schronisko dla uchodźców

Nie mówić, tylko działać – to dewiza Tila Schweigera. Aktor chce wraz z przyjaciółmi otworzyć flagowy ośrodek dla uchodźców. Urzędnicy: to nie takie proste. Czy będą mu rzucać kłody pod nogi?

Till Schweiger

Till Schweiger

Til Schweiger to jeden z nielicznych niemieckich aktorów, producentów i reżyserów filmowych, którym udało się zaistnieć na rynku amerykańskim. Znany z niewyparzonego języka, ostatnio zasłynął także z bezkompromisowej obrony imigrantów. Pod koniec lipca b.r. aktor powiedział, że chciałby stworzyć "modelowe schronisko dla uchodźców" na terenie starych koszar Bundeswehry w miejscowości Osterode w Harzu. Projekt ma obejmować m.in. kompleks sportowy, sklepy i punkty usługowe.

Tymczasem niemieccy urzędnicy ostrzegają: to nie będzie takie proste. „Pan Schweiger musi odpowiednio współpracować z władzami, ponieważ na terenie schroniska musi być, na przykład, miejsce na biuro BAMF (Federalnego Urzędu do spraw Migracji i Uchodźców)”, powiedział gazecie "Die Welt" Manfred Schmidt, prezes BAMF. „Ponadto musiałby otworzyć tam również biura organizacji charytatywnych oraz placówkę doradztwa ds. ułatwiania powrotu imigrantom, którzy sobie tego życzą". – Założyć wzorowe schronisko, to nie taka prosta sprawa – stwierdził urzędnik.

– Jeśli ktoś mówi, że może to zrobić lepiej, to pierwszą, obronną reakcją urzędników jest zawsze niechęć – przyznaje prezes Schmidt – zwłaszcza, że istnieją już tego typu miejsca. Urzędnik dodał, że właśnie odwiedził takie, określane jako "wzorcowe", schronisko w miasteczku Ellwangen. – Jednym słowem: urzędnicy też coś potrafią – stwierdza Schmidt.

Zdaniem szefa BAMF osobom prywatnym jest łatwiej działać w kilku kwestiach związanych z organizowaniem schronisk niż jednostkom administracji publicznej. Na przykład Schweiger nie musi rozpisywać przetargu aby wyłonić instytucję, która formalnie będzie zarządzała ośrodkiem. – Inaczej w przypadku organów administracji, które są zobligowane do przestrzegania ściśle określonych struktur alokacji środków – stwierdza. Mimo to prezes Schmidt życzy aktorowi powodzenia.

Schmidt uważa, że najważniejszy w tej sprawie jest komunikat, jaki Schweiger rozpowszechnia za pośrednictwem mediów: "ja, Til Schweiger troszczę się o uchodźców". Zdaniem szefa Urzędu do spraw Migracji i Uchodźców zachęci to wielu innych do zaangażowania się w miarę możliwości w podobne projekty, z drugiej jednak strony, czego się obawia prezes Schmidt, a co, jego zdaniem, nie jest zgodne z prawdą, do społeczeństwa pójdzie przekaz, że „państwo tego nie potrafi”.

W miniony piątek Schweiger spotkał się z liderem partii SPD Sigmarem Gabrielem. Według informacji podanych przez tabloid "Bild" rozmawiali o "wspólnych działaniach na rzecz rodzin uchodźców i przeciw hejtowi”.

afp, dpa, kna / Agnieszka Rycicka

Redakcja poleca

Reklama