Znak towarowy ″Made in Germany″ liczy 125 lat | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 22.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Znak towarowy "Made in Germany" liczy 125 lat

Wprowadzony przez Brytyjczyków znak towarowy "Made in Germany" miał pierwotnie stygmatyzować niemieckie produkty. Stało się jednak inaczej. Nie od dziś jest on obietnicą wysokiej jakości.

"Made in Germany". Ten znak towarowy nie został wymyślony przez Niemców. Wprowadzili go Brytyjczycy w myśl ustawy o znakach handlowych, która weszła w życie 23 sierpnia 1887 roku. Każde państwo, które chciało robić interesy w Wielkiej Brytanii, musiało zaopatrzyć swoje produkty w informację o kraju pochodzenia. - Ten przepis odnosił się szczególnie do Niemiec, które podejrzewano o podrabianie brytyjskich produktów - oświadczył w rozmowie z Deutsche Welle znawca historii gospodarczej Werner Abelshauser z uniwersytetu w Bielefeld. - Jeśli chodzi o narzędzia tnące, jak nożyczki czy noże z Solingen, to by się zgadzało. Ale Brytyjczykom chodziło też o maszyny z Saksonii.

Werner Abelshauser Wirtschaftshistoriker

Werner Abelshauser

Ochrona i obrona

Abelshauser wymienia dwa powody uzasadniające postawę Brytyjczyków: z jednej strony chciano chronić brytyjskiego konsumenta przed tandetą, czyli tanimi podróbkami wysokiej jakości narzędzi tnących z Sheffield. Wprowadzając znak towarowy o negatywnej konotacji, chciano skuteczniej walczyć z niemieckim przemysłem budowy maszyn, który przewyższał poziomem ich rodzimy.

Anglicy nie dopięli jednak swego, ponieważ znak "Made in Germany" przekształcił się z czasem w szczególny znak jakości.

Jednak zanim to nastąpiło, upłynęło jeszcze trochę czasu. W tzw. Porozumieniu madryckim o międzynarodowej rejestracji znaków towarowych z 1891 roku większość nacji handlowych zobowiązała się nie dopuścić do umieszczania na produktach fałszywych danych na temat ich pochodzenia i stosować własne "Made in..."

Symbolbild Made in Germany 125 Jahre Gütesiegel Qualität

Z czasem "Made in Germany" stało się znakiem najwyższej jakości

Japonia i Chiny

Na Dalekim Wschodzie kopiowanie produktów było czymś oczywistym. Dlatego Japończycy zażądali, by np. towary pochodzące z kraju wielkiego sąsiada były zaopatrywane w znak towarowy "Made in China".

Wszystkie te zabiegi były podyktowane strachem przed naśladowcami i złodziejami patentów. Pewnego dnia okazało się jednak, że właściwie wcale nie chodziło o naśladownictwo. Problem tkwił gdzie indziej. - Po prostu konkurent był lepszy - mówi Abelshauser.

Triumfy po II wojnie światowej

W 1914 roku wybuchła I wojna światowa. "Made in Germany" stało się coraz bardziej zauważalne. Towarów z tym znakiem nie wolno było oferować na rynkach kontrolowanych przez Brytyjczyków i ich sojuszników.

Triumfy niemiecki znak towarowy zaczął święcić na dobre dopiero po II wojnie światowej, gdy stało się jasne, że Niemcy, w przeciwieństwie do USA, nie koncentrują się na produkcji masowej lecz stawiają na wysoką jakość i "postprzemysłowe szycie na miarę" - jak się wyraził Werner Abelshauser.

Symbolbild Made in Germany 125 Jahre Gütesiegel Qualität

Towarów z tym znakiem nie wolno było oferować na rynkach kontrolowanych przez Brytyjczyków i ich sojuszników

Liczy się tylko jakość

Niemiecka gospodarka nadal wielką wagę przywiązuje do ścisłych relacji z klientami. Dostarcza towary dokładnie według życzenia i to niezależnie od tego, czy chodzi o całe urządzenia, o projekty infrastrukturalne czy też inteligentne maszyny, co jest - jak twierdzi Abelshauser - przeciwieństwem produkcji masowej.

Im bardziej zaczęto cenić takie produkty, tym bardziej ofensywnie zaczęto też stosować znak towarowy "Made in Germany" w celach reklamowych i jako instrument marketingu - co jak wiemy powiodło się.

21.08.2012 DW MADE IN GERMANY ASM

Cudzoziemcy wysoko cenią produkty "Made in Germany"

- Ten znak towarowy po dziś dzień zachował swoje szczególne znaczenie i jest ważnym argumentem przemawiającym za kupnem - uważa Abelshauser. Chodzi zwłaszcza o branże jak budowa pojazdów i maszyn, elektrotechnika i przemysł chemiczny, w których Niemcy przodują na świecie.

Handel z równoprawnym partnerem

Historyk wskazuje przy tej okazji na wielkie "nieporozumienie". Myli się ten, kto sądzi, że wyjdzie mu to na niekorzyść, gdy inni partnerzy handlowi zaczną podrabiać jego produkty. Niemcy zapowiadają akurat takie podejście do Chin. Według niego "z punktu widzenia historii gospodarczej taka postawa jest pozbawiona logiki".

17.07.2012 DW MADE IN GERMANY OWL

Gdyby tylko wszyscy partnerzy handlowi koncentrowali się na tym, co potrafią najlepiej

- Niemiecka gospodarka nigdy nie generowała zysków w handlu z krajami na niskim szczeblu rozwoju, lecz z równoprawnymi partnerami, którzy znajdowali się na tym samym poziomie rozwoju - podkreśla historyk.

- Zatem powinniśmy sobie życzyć, żeby Chińczycy osiągnęli nasz poziom. Bo dopiero wtedy będziemy mogli z nimi intensywnie handlować.

A gdyby wszyscy partnerzy handlowi koncentrowali się na własnych mocnych stronach, przyniosłoby to najwięcej pożytku. Tak prosta może być logika ekonomii.

Ulrich Klaus / Iwona D. Metzner

red. odp.: Andrzej Pawlak