Znów drony nad Paryżem? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 24.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Znów drony nad Paryżem?

Wtorkowej nocy nad Paryżem znów zaobserwowano przelot dronów - tym razem nad ważnymi punktami strategicznymi w centrum stolicy Francji. Policja prowadzi śledztwo.

Drohne mit Kamera

Dron zaopatrzony w kamerę filmował wyścigi sań w Garmisch-Partenkirchen (Bawaria) 6.01.2015

Pięć dronów przelatujących nad stolicą Francji, paryska policja zaobserwowała w nocy z poniedziałku na wtorek (23-24.02). Władze bezpieczeństwa są zaalarmowane, ponieważ bezzałogowce pojawiły się nad ważnymi, strategicznie punktami miasta: nad wieżą Eiffla, ambasadą Stanów Zjednoczonych, Bastylią, Placem Concorde i Muzeum Wojskowym w Pałacu Inwalidów.

„Spiegel online” pisze, powołując się na francuski dziennik „Le Figaro”, że nadal nie wiadomo, kto wysłał te obiekty i kto nimi steruje. Według francuskiej gazety drony pojawiły się nad centrum Paryża w godzinach między 0:00 a 6:00 rano. Nad ambasadą amerykańską drona zaobserwowano o pierwszej w nocy. Wszystkie leciały na wysokości od stu do trzystu metrów.

Drony nad elektrowniami jądrowymi

Od października 2014 roku nad francuskimi elektrowniami jądrowymi i innymi obiektami nuklearnymi przeleciało 17 dronów. W styczniu nieznany aparat bezzałogowy przeleciał nad Pałacem Elizejskim. Ten incydent miał miejsce niecały tydzień po islamistycznej serii zamachów na obszarze wielkiego Paryża. Zginęło wtedy 17 osób. Paryska prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Zakaz przelotu dronów nad Paryżem

Nigdy przedtem nie zaobserwowano w tak krótkim czasie tak dużej liczby bezzałogowców - podkreśla „Le Monde”.

W Paryżu, jak i innych aglomeracjach miejskich, przestrzeń powietrzna jest dla dronów zamknięta. Wyjątki są możliwe, ale tylko za zgodą władz. Poza tym we Francji zabronione jest wysyłanie dronów w nocy. Kto łamie ten zakaz, temu grozi kara pozbawienia wolności do jednego roku i 75 000 euro grzywny.

Oprac. Iwona D. Metzner

Reklama