Zeit Online: „Potrzebujemy Polski“ | Echa polskie | DW | 03.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Zeit Online: „Potrzebujemy Polski“

Na portalu „Zeit Online“ Theo Sommer snuje refleksje o partnerstwie Polski i Niemiec w UE po konferencji w Warszawie. Jego zdaniem partnerstwo z Polską należy jeszcze bardziej zacieśnić.

„Oś niemiecko-francuska jest za słaba, aby skutecznie radzić sobie z kryzysami, które dotykają Europy. Partnerstwo z Polską trzeba jeszcze bardziej zacieśnić”, uważa Theo Sommer. Były redaktor naczelny „Die Zeit”, a potem jego wydawca, uczestniczył w międzynarodowej konferencji w Warszawie, zorganizowanej przez fundację hamburskiego tygodnika. W Polsce, jak pisze na portalu „Zeit Online”, europejskie problemy także dostarczają pożywki populistom i ostatnio wywarły wpływ na wynik wyborów prezydenckich. Ale właśnie w Warszawie, zaznacza Sommer, poznał powody radykalizacji natrojów i dowiedział się, co pozwala mieć nadzieję na „złote czasy” dla Polski, co właśnie prognozuje ekspertyza Banku Światowego.

Wśród powodów do rozczarowania Sommer wymienia skutki transformacji w Polsce po przełomie politycznym, na której nie skorzystali wszyscy obywatele. Dziennikarz wskazuje na spadek bezrobocia w kraju i jego 30-procentowy poziom wśród młodzieży. Pisze też o odpływie dwóch milionów Polaków za granicę z powodu „niezadowolenia z tempa rozwoju, ambicji i głodu osobistego sukcesu”. Ci Polacy przelewają rocznie do banków w Polsce 10 miliardów euro, a wielu z nich wraca, aby zacząć ponownie w Polsce, zauważa dziennikarz wskazując jednocześnie na dyskusję ekspertów, którym trudno jest dokładnie powiedzieć, czy ta emigracja jest korzystna czy niekorzystna dla Polski.

Obejrzyj wideo 01:21
Teraz
01:21 min

Andrzej Klim o swojej najnowszej książce "Polska-Niemicy 1:0"

Wśród powodów do zadowolenia Sommer wymienia "trudny do niezauważenia rozwój gospodarczy Polski, miasta kwitnące po zniszczeniach II wojny światowej". Dziennikarz pisze też w szczegółach o sukcesie polskiej gospodarki, i co podkreśa - "szóstej co do wielkości w Europie". Cytuje również prognozę Banku Światowego, który ocenia, że do 2030 dochody Polaków osiągną poziom 80 procent dochodów w krajach Europy zachodniej. Rozwój gospodarki wynosił przez ostatnie dwie dekady 4 procent rocznie, a w tym roku 3,6 – trzy razy więcej, niż unijna przeciętna, podkreśla Sommer. To, co autorowi komentarza rzuca się w Polsce w oczy, poza boomem gospodarczym i przedsiębiorczością Polaków, to przede wszystkim brak oligarchów. W Polsce, tłumaczy, powstała klasa średnia, która w niczym nie przypomina miliarderów z Rosji czy na Ukrainie, którzy to po upadku komunizmu przywłaszczyli sobie własność narodu. „Polscy milionerzy osiągnęli to własnym wysiłkiem”, zaznacza.

Sommer zauważa, że polski model sukcesu dlatego zasługuje na większe uznanie, ponieważ Polska nie miała nikogo, kto mógł ją wspierać, tak jak to było w przypadku wschodnich i zachodnich Niemiec.

Dziennikarz przypomina, że Polska i Niemcy cieszą się wspólną tysiącletnią historią sąsiedztwa, które było ciągle zakłócane „konfrontacjami i konfliktami, sporami granicznymi i przesuwaniem granic”. A niemiecka rola w tym „była nikczemna”. Polacy i Niemcy nie powinni o tym zapominać, ale jest wiele powodów, żeby wsłuchiwali się w to, co kiedyś powiedział George Bernard Shaw: „Nie będziemy mądrzy nie tylko dzięki pamięci o przeszłości, lecz przez przejęcie odpowiedzialności za przyszłość”.

Dzisiaj, pisze Theo Sommer na portalu „Zeit Online”, szef polskiej dyplomacji „może powiedzieć, że boi się niemieckiej bezczynności", 67 procent Polaków uważa, że Niemcy nie stanowią zagrożenia militarnego, zaś 66 procent ocenia polsko-niemieckie relacje jako dobre lub bardzo dobre. Tymczasem uznają oni też, że w czasie wysiedleń w latach 1945/46 zadano wiele krzywd, których nie usprawiedliwia zło, jakie zawinili Niemcy wobec Polaków”, pisze komentator.

Polacy i Niemcy są obecnie „dobrymi przyjaciółmi” i drugą po Turkach grupą imigrantów w Niemczech, zaś region przygraniczny stał się „spoiwem dwóch narodów”, a ich współpraca w dziedzinie wojskowości jest coraz bardziej intensywna. „W UE to partnerstwo jest już bardzo bliskie, ale powinno być jeszcze bardziej ścisłe”. Polsko-niemiecka oś, a nie słaba niemiecko-francuska, ożywiony na nowo „Trójkąt Weimarski” jest w stanie, w opinii Theo Sommera, podołać wszystkim trudnościom w dobie kryzysów, które dotykają Europę.

opr. Barbara Cöllen

Audio i wideo na ten temat