Zbiorowa deportacja Wietnamczyków z Polski i Niemiec | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 09.06.2009
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Zbiorowa deportacja Wietnamczyków z Polski i Niemiec

Niemieckie władzie deportowały w poniedziałek (9.06.09) ponad stuosobową grupę Wietnamczyków. Nowością jest współpraca z władzami polskimi. W ostatnich latach w RFN wzrosła liczba nielegalnych imigrantów z Wietnamu.

Wietnamczycy handlują papierosami w Berlinie

Wietnamczycy handlują papierosami w Berlinie

W berlińskiej dzielnicy Marzahn zawiązało się coś na kształt dwuklasowego wietnamskiego społeczeństwa. Z jednej strony są pracownicy barów szybkiej obsługi i handlarze kwiatami i odzieżą. To byli robotnicy kontraktowi z czasów NRD, którzy na przestrzeni lat zapewnili sobie w Niemczech skromną egzystencję. Druga grupa to wietnamscy handlarze papierosami, upłynniający nielegalny towar na przykład na parkingach. Osoby umundurowane wywołują u nich paniczny lęk. Handlarze ci przeważnie należą do nowego pokolenia imigrantów bez przyszłości w Niemczech - mówi Tamara Hentschel z berlińskiego stowarzyszenia pomocy dla Wietnamczyków "Reistrommel": "Po otwarciu na zachód, choć również po upadku żelaznej kurtyny, wielu Wietnamczyków, którzy jeszcze nigdy nie byli za granicą, przybyło do Europy. Zasadniczo byłoby dla nas lepiej, gdyby ci ludzie pozostali w kraju i nie ryzykowali życiem, podejmując niebezpieczną podróż. Często też zadłużają się i łamią sobie życie".

Brak widoków na lepsze życie

Vietnamesen in Tschechien

Wietnamscy handlarze w Czechach (2007)

Skuszeni obietnicami przemytników ludzi, Wietnamczycy sporo pieniędzy zainwestowali w podróż ich życia do Niemiec, by złożyć tu wniosek o azyl - z przeważnie negatywnym skutkiem. Brak pieniędzy i zakaz podejmowania pracy skłaniają ich do prowadzenia nielegalnych interesów do momentu, gdy zostaną zatrzymani i wydaleni z kraju.

Protesty organizacji uchodźczych

Pomimo to liczba przybyszy z Dalekiego Wschodu rośnie i to nie tylko w Niemczech, lecz również w Polsce i Czechach. Dlatego też Europejska Agencja Ochrony Granic Frontex finansuje zbiorową deportację stu Wietnamczyków z Niemiec i Polski.

Przeciwko temu szczególnemu transportowi z berlińskiego lotniska Schoenefeld podniósł się gwałtowny protest organizacji uchodźczych. Berlińska Rada ds. Uchodźców przytacza nawet raport Amnesty International w sprawie "szeroko rozpowszechnionego stosowania tortur, aresztu politycznego i kary śmierci w Wietnamie". Pełnomocnik rządu federalnego ds. praw człowieka Günter Nooke wyjaśnia: "Sytuacja praw człowieka w Wietnamie jest wielce niezadowalająca jeśli chodzi o podejmujących działalność polityczną i wolności polityczne. Uważam, że ludzi, którzy muszą się w Wietnamie liczyć z prześladowaniami, czy też aresztem, nie powinno się wydalać".

Wietnamczycy bez szans na azyl

Vietnamesen in Deutschland

Wietnamskie młode kobiety w strojach narodowych w Niemczech (Drezno 2002)

Wśród uciekinierów, przybyłych do Niemiec w ostatnich latach, niewielu jest takich, którzy przynajmniej w przekonaniu niemieckich władz i sądów muszą się obawiać represji. Również berliński pełnomocnik ds. integracji Volker Piening dodaje, że Wietnamczycy stanowią co prawda po Irakijczykach i Turkach trzecią co do wielkości grupę starających się o azyl, ale jedynie w pojedynczych przypadkach uznaje się ich za prześladowanych: "Współczynnik przyznawania statusu azylanta równa się niemal zeru. W tej grupie ubiegających się o azyl mamy bardzo dużo ludzi bez aktualnego prawa pobytu. Dlatego też w ostatnich miesiącach było wśród deportowanych stosunkowo wielu Wietnamczyków".

Ambitne młode pokolenie

Legalnie żyje w Niemczech około 85 tysięcy Wietnamczyków; liczba przebywających w RFN nielegalnie nie jest znana. W przeciwieństwie do ostatniej fali uciekinierów, w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych udało się tu wielu Wietnamczykom zadomowić.

DDR Gastarbeiter Vietnamesen im Plattenwerk Meißen

Młodzi Wietnamczycy rozpoczynają pracę w fabryce w Miśni (1979)

Przybyli oni wtedy do Niemiec Zachodnich jako "Boat-People" albo jako robotnicy kontraktowi do NRD. Ich potomstwo uważa się w Niemczech - podobnie jak w USA - za szczególnie ambitne i pracowite. Ponad połowa wietnamskich uczniów trafia do gimnazjów; o wiele więcej, niż z innych grup imigranckich, a nawet więcej niż niemieckich rówieśników.

Bernd Gräßler / Iwona Metzner

Red.: Bartosz Dudek

  • Data 09.06.2009
  • Autor
  • Drukuj Drukuj stronę
  • Permalink https://p.dw.com/p/I5m8
  • Data 09.06.2009
  • Autor
  • Drukuj Drukuj stronę
  • Permalink https://p.dw.com/p/I5m8