1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Zamieszanie wokół wystąpienia szefa tureckiego MSZ w RFN

24 kwietnia 2018

W czerwcu w Turcji odbędą się wybory parlamentarne. Turecki minister spraw zagranicznych chce wystąpić publicznie w Niemczech. W przeszłości prowadziło to do napięć między Berlinem a Ankarą.

https://p.dw.com/p/2wWhO
Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Cavusoglu
Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt CavusogluZdjęcie: picture-alliance/dpa/C. Koall

Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Cavusoglu chce wystąpić 29 maja w Solingen na uroczystości w 25. rocznicę podpalenia w tym mieście domu, zamieszkałego przez turecką rodzinę. W pożarze zginęło wtedy 5 osób.

Rzecznik władz miejskich Solingen oświadczył, że zostały one poinformowane kilka dni temu o udziale szefa tureckiej dyplomacji w obchodach 25. rocznicy tej tragedii, i że jego obecność na nich jest "rzeczą pewną".

Przed tygodniem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że 24 czerwca w Turcji odbędą się wybory parlamentarne i prezydenckie. To zaś oznacza, że majowe wystąpienie tureckiego ministra spraw zagranicznych w Solingen przypadnie na gorącą fazę kampanii wyborczej.

"Ten spór nie przyniósł korzyści żadnej ze stron"

W niedzielę 22 kwietnia niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas podkreślił, że niemiecki rząd nie zezwoli na żadne wystąpienia tureckich polityków w Niemczech, będące elementem ich kampanii wyborczej. - Zajmujemy jasne stanowisko w tej sprawie: na trzy miesiące przed wyborami w jakimś kraju politycy tego kraju nie mogą agitować na terenie Niemiec - oświadczył Maas w kuluarach spotkania szefów dyplomacji państw grupy G7 w Toronto w Kanadzie. - Obowiązuje to wszystkich, niezależnie od tego, skąd pochodzą - podkreślił i dodał, że nie życzy sobie powtórki w sporze z Turcją na tym tle z ubiegłego roku. - Ten spór nie przyniósł wtedy jakichkolwiek korzyści żadnej ze stron - stwierdził polityk SPD.

Turecki minister gospodarki Nihat Zeybekci przemawia do Turków z Kolonii (05.03.2017)
Turecki minister gospodarki Nihat Zeybekci przemawia do Turków z Kolonii (05.03.2017) Zdjęcie: picture alliance/dpa/H. Kaiser

Jednak planowane wystąpienie ministra Cavusoglusa w Solingen nie podpada pod wspomniane wyżej ograniczenia, powiedział w poniedziałek (23.04.2018) w Toronto Heiko Maas. - Nie jest to bowiem wystąpienie będące elementem walki wyborczej, ponieważ dotyczy ono zupełnie innego wydarzenia i ma inny charakter. Chodzi o obchody rocznicowe, które odbywają się regularnie i służą uczczeniu pamięci ofiar tego strasznego podpalenia - wyjaśnił szef niemieckiego MSZ-tu.

Liczymy, że strona turecka przekaże nam treść wystąpienia

29 maja 1993 roku w pożarze, wznieconym celowo przez czterech sprawców o skranjie prawicowej orientacji, którzy zostali skazani przez sąd za morderstwom, zginęło pięć kobiet i dziewcząt z tureckiej rodziny państwa Genców. Rzecznik władz miejskich Solingen powiedział, że w obchodach rocznicowych pięć lat temu uczestniczył i wygłosił przemówienie przedstawiciel rządu w Ankarze. Władze Solingen, dodał, zwrócą się do ministra Cavusoglusa z prośbą o udostępnienie im wcześniej tekstu przemówienia, które wygłosi 29 maja, żeby można je było przetłumaczyć na niemiecki i rozdać w postaci broszury uczestnikom tegorocznych obchodów.

W Niemczech żyje ok. 1,4 mln Turków mających prawo uczestniczenia w wyborach prezydenckich i parlamentarnych w Turcji. W czerwcu ubiegłego roku niemiecki MSZ wydał zakaz prowadzenia przez polityków zagranicznych walki wyborczej na terenie Niemiec na trzy miesiące przed wyborami w ich kraju. Zakaz ten doprowadził do gwałtownego pogorszenia stosunków turecko-niemieckich, ponieważ objął on wielu tureckich polityków, którzy chcieli wygłosić przemówienia do zamieszkałych w Niemczech Turków w związku z referendum konstytucyjnym przeprowadzonym w Turcji. Prezydent Erdogan zarzucił wtedy Niemcom między innymi sięganie po "metody nazistowskie". Do podobnych napięć doszło wtedy także między rządem w Ankarze i rządami innych państw unijnych.

DW , DPA, Reuter / Andrzej Pawlak