Zachodnie koncerny farmaceutyczne eksperymentowały w NRD na nieświadomych niczego pacjentach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Zachodnie koncerny farmaceutyczne eksperymentowały w NRD na nieświadomych niczego pacjentach

Eksperymenty farmakologiczne na nieświadomych niczego pacjentach klinik w NRD miały miejsce w latach 1983-1989. Zachodnie koncerny farmaceutyczne płaciły za nie władzom wschodnich Niemiec miliony marek.

Na podstawie dokumentów pochodzących z ministerstwa zdrowia NRD wynika, że ponad 50 firm farmaceutycznych z zachodnich Niemiec złożyło w tym ministerstwie 165 wniosków o przeprowadzenie eksperymentów farmakologicznych na kilku tysiącach pacjentów enerdowskich klinik, donosi stołeczny dziennik Tagesspiegel.

Nieświadomi niczego pacjenci

Za każdy taki eksperyment płacono do 860 tys. marek, co oznacza, że w sumie enerdowskie władze skasowały za przeprowadzenie po części utajonych eksperymentów kilkadziesiąt milionów marek. Eksperymenty odbywały się po części bez wiedzy pacjentów, jak wynika z materiałów zebranych przez dziennikarzy gazety i rozgłośni radiowo-telewizyjnej MDR. Tagesspiegel dotarł do siedmiu takich pacjentów.

Kilka firm farmaceutycznych prowadzących wówczas testy leków zastrzegało, że badania te prowadzone były wedle ówczesnych standardów, przewidujących uświadomienie pacjentów i ich pisemną zgodę na udział w eksperymencie. Ani w dokumentach ministerstwa, ani w archiwach szpitali nie ma jednak żadnych tego typu dokumentów.

Do firm prowadzących testy w NRD należały m.in. tak renomowane koncerny farmaceutyczne jak Hoechst (obecnie Novartis), Boehringer Ingelheim, Goedecke (obecnie Pfizer) czy połączone obecnie firmy Bayer i Schering.

Niewyjaśnione jest do tej pory, czy i co o eksperymentach tych wiedziały zachodnioniemieckie władze. "Oficjalnie nic nie wiedziałem o żadnych eksperymentach farmakologicznych w NRD" – przytacza Tagesspiegel wypowiedź ówczesnego dyrektora Federalnego Urzędu Zdrowia Dietera Grossklausa. O badaniach nie wiedziała nic także była federalna minister zdrowia Rita Suessmuth (CDU), jak zaznaczyła w rozmowie z MDR.

Wątpliwe pod względem etycznym

Od czasu, gdy na jaw wyszły fakty związane z produkcją mebli dla firmy IKEA przez więźniów w enerdowskich zakładach karnych, dziennikarze coraz intensywniej drążą temat, jak dalece zachodnie firmy korzystały z wątpliwych z moralnego punktu widzenia usług NRD.

Pełnomocnik rządu RFN ds. archiwów enerdowskiej bezpieki (Stasi) Roland Jahn zaapelował do koncernów farmaceutycznych, by szczegółowo wyjaśniły tę sprawę. Jego zdaniem rząd NRD bez skrupułów wykorzystywał pacjentów do pozyskiwania dewiz.

Obopólna korzyść

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Katrin Goering-Eckardt (Zieloni) stwierdziła, że jest to szczególnie drastyczny przykład postępowania bez jakichkolwiek skrupułów, i to zarówno ze strony enerdowskich władz jak i zachodnich firm.

Także wiceszef klubu parlamentarnego chadeków Arnold Vaatz (CDU) stwierdził, że jest to jeszcze jeden dowód na to, jak brutalny i bezwzględny był reżim NRD. Pochodzący z Saksonii polityk stwierdził, że zachodnie koncerny przejawiały kryminalną energię, ponieważ dla przeprowadzania eksperymentów na ludziach przerzucały się na pacjentów w NRD.

Prezes Federalnej Fundacji dla Rozprawy z Dyktaturą SED Anne Kaminsky zaznaczyła, że bardzo nikła jest wiedza o wewnątrzniemieckich kontaktach gospodarczych za czasów podzielonych Niemiec. Przypuszcza ona, że testowanie leków na pacjentach w NRD było podyktowane z jednej strony dużym zapotrzebowaniem szefostwa NRD na dewizy, z drugiej strony po aferze conterganowej z 1978 r. w RFN wprowadzono obostrzenia przy wprowadzaniu na rynek nowych leków.

epd / Małgorzata Matzke

red.odp.: Elżbieta Stasik

Reklama