z lotu PTAKa: Praca a sens życia | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 30.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

z lotu PTAKa: Praca a sens życia

Praca to coś więcej niż zarabianie na chleb i czy Max Weber miał rację. Pierwszomajowy felieton Urszuli Ptak.

Górnicy kopalni Prosper-Haniel w Bottrop

Górnicy kopalni Prosper-Haniel w Bottrop

W Polsce jesteśmy na peryferiach, biegniemy cały czas za Europą Zachodnią, nadrabiamy dystans, chcemy żyć i zarabiać jak Niemcy. Kiedy będzie nas stać na nowe niemieckie samochody? Kiedy proszek do prania będzie tak samo dobry? Te postulaty nie zmieniają się od lat, niezależnie od opcji politycznej, która rządzi. Niemcy z kolei nie ustają w biegu, by dogonić USA albo chociaż uciec Chinom. W szoku zadają sobie pytanie, dlaczego firmy z wielkiej czwórki: Apple, Amazon, Google, Facebook nie powstały u nich? Gdzie i kiedy stracili innowacyjność, dlaczego produkty, które porywają miliony ludzi i zarabiają miliardy, powstają w USA, a nie w Niemczech? Co przegapiliśmy i co dalej z gospodarką? Kto stoi w miejscu, tego za chwilę nie będzie.

idzie nowe

Powinniśmy nieustannie rozmawiać o rewolucji cyfrowej, która przemebluje nasz cały świat. Nie polityka historyczna i rozdrapywanie starych ran. Nie wojny o przeszłość, a walka o przyszłość. To debaty o rewolucji cyfrowej powinny zajmować czas antenowy. Wkrótce większość zawodów nie będzie potrzebna, zastąpią nas roboty posługujące się sztuczną inteligencją i to one będą stawiać diagnozy medyczne, pisać ekspertyzy prawnicze, przenosić paczki w magazynach i zrywać owoce w sadach. Maszyna nie będzie strajkować, nie będzie bolała ją głowa, nie będzie przedłużać przerwy na śniadanie i będzie mogła pracować 24 godziny na dobę. Grzegorz Lindenberg w książce „Ludzkość poprawiona“ mówi, że nasz świat za parę lat będzie kompletnie inny od tego, który znamy: „Wszystkie dotychczasowe rewolucyjne technologie, które pojawiały się w gospodarce w ostatnich dwustu pięćdziesięciu latach, takie jak maszyna parowa, elektryczność czy komputery, eliminowały pewne zawody lub zmniejszały liczebność wykonujących je osób (tkaczy czy rolników), ale zwiększały ogólną liczbę miejsc pracy, tworząc nowe zawody i powiększając zatrudnienie w już istniejących. Sztuczna inteligencja jest czymś zupełnie innym - jest w stanie stopniowo zastąpić ludzi w każdym zawodzie, czy to istniejącym, czy nowym“ . Co będziemy robić, jak nie będzie pracy, a każdy z nas dostanie jakąś formę zasiłku?

Autorka felietonu Urszula Ptak

Autorka felietonu Urszula Ptak

polski folwark to przegrana

W Polsce napisano już tomy o folwarcznym modelu naszego biznesu. Szef to karbowy na polu, pracownicy to chłopstwo pańszczyźniane. W takich warunkach innowacyjność nie ma szans. Nie ceni się wiedzy, a zysk ma być dziś, a nie jutro. Zatem miliony Polaków żyją, pracują i płacą podatki w innych krajach. Wyjeżdżają tam, gdzie są lepsze pieniądze i większy szacunek do pracownika. Drenaż mózgów idzie w jednym kierunku, do krajów starej Unii. Do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Norwegii i Szwecji. Te kraje przeszły reformację i oświecenie i stworzyły model gospodarki budzący zazdrość i podziw. 

edukacja a sukces

Jesteśmy tam, gdzie mentalnie dorośliśmy. Jeśli oszukujesz swoich pracowników, to oni będą oszukiwać ciebie i ten taniec nigdy się nie skończy. Jeśli nauczyciele będą wynagradzani jak żebracy, to nie będzie dobrej szkoły, bo nie będzie w ogóle naboru dobrych ludzi do zawodu. Nauczyciele w Niemczech zarabiają dobrze, a w badaniach społecznych widać, że ludzie chcą, by zarabiali jeszcze lepiej, by podnieść wreszcie poziom kształcenia, który w Niemczech jest daleki od aspiracji. Chętnych brakuje, młode pokolenie nie ma ochoty na wychowywanie i nauczanie dzieci w strukturach z czasów pruskich. Polacy płaciliby nauczycielom jeszcze mniej, wielu chciałoby, aby ich praca podlegała zewnętrznej ocenie, tabelkom, punktom. Nauczyciele pracujący ze słabymi klasami, z dziećmi bez kapitału kulturowego w rodzinie, byliby tak samo jak te dzieci, na dole hierarchii. Kapitalistyczna konkurencja w publicznej edukacji. Taki, bazujący na poniżaniu kapitalizm, dobrze się u nas przyjął, bo nie jest kulturowo niczym obcym. To feudalne buty i ciągle żywa trójca władzy: pana, wójta i plebana. Bez dobrej, otwartej na nowoczesność edukacji nic się nie uda.

mentalność to nie przypadek

Kraje, do których tak chętnie emigrują Polacy, przeszły rewolucję mentalną kilka stuleci temu. Luteranizm, kalwinizm, wspólnoty purytańskie, amerykańscy baptyści są potomkami reformacji. To oni stworzyli nowoczesność. U protestantów centralnym punktem życia jest praca. Nie, kim jesteś, ale co robisz decyduje o twoim statusie. Praca i wykształcenie to i dziś podstawowe wyznaczniki przynależności klasowej.

Pracuję uczciwie, bo sam Bóg patrzy mi przez ramię. Każdy jest odpowiedzialny za jakość końcowego produktu. Jeśli jestem rzetelny, nie oszukuję w transakcjach handlowych i dotrzymuję zobowiązań, to trwale wygrywam konkurencję. Jeśli będę się poruszał w środowisku, w którym zdecydowana większość tak żyje, to wypracuję zasoby, które odziedziczą moje dzieci. One także powiększą kapitał i w trzeciej generacji powstanie fortuna. Takich rodzin przemysłowych i handlowych jest na Zachodzie bardzo dużo i wiele znanych firm należy do nich od pokoleń. Praca nigdy się nie kończy, bo jest sensem mojego istnienia na ziemi. Apostoł Paweł napisał przecież „kto nie pracuje, niechaj też nie je“, a zdecydowanie nie był marksistą. Świat bez pracy, to świat bez zadania do spełnienia, nie dający poczucia sensu.

purytański model aktualny do dziś

Sukces ekonomiczny zbliża do Boga, jest dowodem łaski. Zwolennicy doktryny byli dobrze wykształceni i pracowici. Powszechna edukacja szkolna to także dorobek tych gmin, każdy musiał samodzielnie studiować Biblię. W krajach, gdzie się osiedlali, bardzo szybko tworzyli elity. To purytańska czerń, garnitury i suknie bez ozdób są mundurkiem na najwyższych piętrach biznesu. Pani prezes nigdy nie pomaluje paznokci w finezyjne wzorki ani jej ręka nie będzie się uginać od złotych pierścieni. Dyskretna elegancja jest szlachetna i budzi zaufanie. Nie bez przyczyny wielkie pieniądze lądują na szwajcarskich, a nie rosyjskich kontach. Powściągliwość, samodyscyplina, oszczędność i wewnętrzna asceza. Ingvar Kamprad, twórca Ikei, latał zawsze klasą ekonomiczną, dzieci ludzi bogatych często mają skromne kieszonkowe i przetarte rękawy szetlandzkich sweterków. Ostentacyjne korzystania z bogactwa jest zarezerwowane dla ludzi z innych kręgów kulturowych. Na Zachodzie, inaczej niż w Polsce, człowiek bogaty nie kojarzy się automatycznie ze złodziejem. To ogromna różnica kulturowa, z daleko idącymi konsekwencjami dla jakości życia społecznego. Bogaty powinien także odpowiedzialnie dzielić się zyskiem, a państwo zapewniać zabezpieczenia socjalne. Stąd tak dewastujący charakter miał kryzys 2008 roku, gdzie chciwość złamała zasady umowy społecznej.

bariery rozwojowe

W Polsce kalwinistami byli i Mikołaj Rej, i znakomici uczeni jak Jan Frycz Modrzewski, Jan Łaski, Jan Amos Komeński, brat czeski. Przegrana protestantyzmu wraz z brakiem prawdziwego oświecenia, to nasze mentalne bariery rozwojowe. Gdzie bylibyśmy dzisiaj, gdyby ta historia potoczyła się inaczej? Mentalność to coś o wiele trwalszego niż przynależność religijna, to dziedzictwo kulturowe. Pisał tym już ponad sto lat temu niemiecki socjolog Max Weber w dziele „Etyka protestancka a duch kapitalizmu“.

Jutro, gdy rozwój technologii pozbawi nas pracy, będziemy musieli przemeblować swoje głowy po raz kolejny i znaleźć zadania, których nie będą mogły wykonywać inteligentniejsze od nas maszyny. Prowincja europejska na południu i na wschodzie się wyludnia. Jak się to odbije na politycznej sytuacji całej Europy, jeszcze nie wiemy, choć tendencje są jasne. Nasz model regulacji życia społecznego i okres dominacji ekonomicznej na świecie przemija. Społeczeństwo wkrótce podzieli się na tych, którzy będą bezmyślnie konsumować, i takich, którzy będą mieli dostęp do przywileju pracy. Praca będzie rzadkim, elitarnym dobrem dostępnym dla wąskiej grupy.

 

Reklama