Wyznania pedofila: „Lubię dzieci – jestem więc potworem” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Wyznania pedofila: „Lubię dzieci – jestem więc potworem”

Pedofile nie są w stanie zmienić swoich skłonności. Nie znaczy to jednak, że muszą stać się sprawcami wykorzystującymi seksualnie dzieci – także dlatego, że mogą skorzystać z pomocy terapeutycznej. Wyznania pedofila.

Max Weber (nazwisko zmienione przez redakcję) jest niski, trochę krępy i ze swoim szelmowskim uśmiechem ciągle jeszcze wygląda jak chłopak a nie już prawie trzydziestolatek. Wychował się pod Berlinem. Zaczął studia inżynierskie, szybko jednak musiał je przerwać: zbyt poważne były jego problemy psychologiczne najwyraźniej związane z jego pedofilskimi skłonnościami. Problem, który nęka Maxa Webera i innych pedofilów: nigdy nie mogą pozwolić sobie na nawiązanie kontaktu seksualnego z partnerką lub partnerem, do których czują pociąg – z dziećmi.

- Kiedy miałem 14 czy 15 lat zauważyłem, że pociągają mnie dzieci – wspomina Weber. – Nie uświadamiałem sobie, że nie jest to normalne. Myślałem, że tak wiedzie się każdemu, tylko nikt o tym nie mówi – przyznaje w rozmowie z Deutsche Welle. Ze swojego rozbudzenia seksualnego zdał sobie sprawę latem, podczas wakacji nad Bałtykiem. Kąpanie się na golasa nie jest na niemieckich plażach niczym nadzwyczajnym. – Były tam trzy nagie dziewczynki, sześciolatka, siedmiolatka i ośmiolatka. Ja sam miałem wtedy 18 albo 19 lat – opowiada Weber – Budowałem zamki z piasku. Dziewczynki były ciekawe i zaczęły mi pomagać. Nagle zacząłem fantazjować, były to fantazje erotyczne z tymi dziewczynkami. Zrozumiałem wtedy, że to jest chyba to, co się określa pedofilią. I przestraszyłem się.

Prozess gegen Kinderschänder Marc Dutroux

Protesty podczas procesu Marca Dutroux

W mediach raz po raz pojawiają się doniesienia o potwornych czynach dokonanych na dzieciach przez pedofilów. Pedofil nie musi jednak automatycznie być sprawcą – zawsze jednak on lub rzadziej ona, to człowiek, który czuje pociąg seksualny do dzieci. – Jeżeli pociągają mnie seksualnie dzieci, muszę być potworem – myślał o sobie Weber. O pedofilii wiedział wówczas niewiele, swoją wiedzę opierał wyłącznie na goniących za sensacją doniesieniach prasowych typu „Pedofil zabił dziecko”.

– Myślałem tylko: jakie mam szanse, by przejść przez życie nie popełniając jakiejś straszliwej zbrodni? Nie chcę skrzywdzić żadnego dziecka – mówi Max Weber. Nigdy nie molestował seksualnie dzieci.

Ze wszystkich warstw społeczeństwa

O pedofilach mówi się zazwyczaj dopiero w chwili popełnienia przestępstw seksualnych wobec dzieci. Trudno więc ocenić, ilu ludzi ma tak jak Max Weber skłonności pedofilskie. Szacunki mówią, że w Niemczech podobnie jak w innych krajach trzeba się liczyć z jednym procentem męskiego społeczeństwa – i to ze wszystkich warstw społecznych. Chociaż także kobiety popełniają przestępstwa seksualne wobec dzieci. Kobiety są sprawcami czterech procent wszystkich przestępstw na tle seksualnym.

- Wyobrażenie o pedofilu jako starym lub podstarzałym mężczyźnie jest błędem – mówi Lisa Meier, studentka psychologii, która pracuje obecnie jako wolontariuszka w poradni dla ofiar przestępstw na tle seksualnym. – Pedofile, to nasi sąsiedzi, nasi nauczyciele, być może też własny ojciec lub bliski przyjaciel. Można być na punkowym koncercie, typy z pofarbowanymi na zielono czy pomarańczowo włosami mogą być pedofilami – argumentuje Lisa Meier. Jest zaprzyjaźniona z Weberem i wie, że jest on pedofilem.

Präventionsprojekt Kein Täter werden

Projekt prewencyjny "Nie bądź sprawcą"

Zainteresowanie seksualne dziećmi jest skłonnością, której nikt nie może zmienić. Kto chce zapobiec wykorzystywaniu seksualnemu dzieci, musi dbać o to, by pedofil nigdy nie miał okazji realizować swoich fantazji w praktyce. – Możemy chronić nasze dzieci oferując pedofilom pomoc, na przykład terapię. Ważne przy tym, żebyśmy nie stygmatyzowali ludzi za ich skłonności seksualne – podkreśla Meier.

Oferty pomocy dla pedofilów

Istniejący od kilku lat w Berlinie projekt pod nazwą „Prävention Dunkelfeld” próbuje pomóc pedofilom. Nader efektywnymi kampaniami grupa zwraca uwagę opinii publicznej na swoją pracę a z pomocą sloganu „Nie być sprawcą“ chce dotrzeć przede wszystkim do pedofilów, którzy nie popadli w konflikt z prawem. Spot projektu zobaczyła w telewizji matka Maxa Webera i poradziła mu, żeby się zgłosił. Było to błogosławieństwo, mówi dzisiaj Weber.

Po wielu latach psychoterapii Weber pogodził się ze swoją sytuacją – i jest w stanie znaleźć spełnienie w kontaktach z dorosłymi. Przedtem nie potrafił. Dobrze czuł się tylko w otoczeniu dzieci.

Przez jakiś czas brał lekarstwa, cierpiał jednak na jeden z ich ubocznych skutków: depresję. Dlatego zrezygnował z pigułek. W życiu codziennym nie ma wiele do czynienia z dziećmi. Świadomie. Problemem są jednak miejsca publiczne, gdzie trudno całkowicie uniknąć kontaktu z dziećmi.

Chłopiec w ciele mężczyzny

– Czasami widzę dzieci na ulicy albo w pociągu. Odczuwam wtedy pustkę i samotność – mówi Weber. Wielu pedofilów marzy o pełnym ciepła i miłości związku z dzieckiem, także związku seksualnym. – Takich fantazji nie miałem nigdy. Marzę o zabawach erotycznych z dziewczynkami, takich jak zabawa w doktora. Już jako dziecko nie chciałem być dorosłym – przyznaje Weber. Dziś zaakceptował swoją sytuację. Wie, że nie może się już zmienić i przyznaje sam przed sobą, że pedofilia jest częścią jego osobowości. Najgorsza nie jest przy tym niemożność spełnienia jego seksualnych tęsknot, tylko permanentne poczucie życia w kłamstwie – musi ukrywać tak znaczną część swojej tożsamości.

Wątpliwości co do Webera ma nawet bezdzietna Lisa Meier. – Jakkolwiek mu ufam jako człowiekowi – a jest on dobrym człowiekiem – zawsze chciałabym być przy tym, gdyby miał spędzać czas z dziećmi – przyznaje. Weber zdaje sobie sprawę, że chociaż nie jest skazanym przestępcą, musi ukrywać swoje skłonności. U większości ludzi wzbudzają one bowiem co najmniej dyskomfort. – Gdybym o tym opowiedział, wielu ludzi nie mogłoby mnie zaakceptować jako człowieka – mówi. – Życie z tą tajemnicą i z samotnością jest o wiele trudniejsze niż życie z pedofilią – stwierdza Max Weber.

Diana Fong / tł. Elżbieta Stasik