Wysokie oczekiwania po 7:1 z Brazylią | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 12.07.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Wysokie oczekiwania po 7:1 z Brazylią

Sobotnie wydania gazet zajmują się finałowym meczem piłkarskich Mistrzostw Świata Niemcy – Argentyna w Rio de Janerio i oceniają szanse niemieckiej drużyny na zwycięstwo.

FIFA WM 2014 Training Löw Schweinsteiger Müller

Trener Löw oraz Bastian Schweinsteiger i Thomas Müller

„Badische Neuste Nachrichten” z Karlsruhe są zdania, że:

„Niemiecka drużyna zasłużyłaby sobie na zwycięstwo, zważywszy na jej dotychczasowy rozwój usłany bolesnymi porażkami w półfinale MŚ i ME oraz w końcowym meczu ME. Od 2006 roku – narodzin ery silnej reprezentacji - na przeszkodzie stawali Niemcom albo Włosi albo Hiszpanie. Teraz trener Löw i całe młode pokolenie piłkarzy jak Philipp Lahm, Bastian Schweinsteiger, Mesut Özil, Thomas Müller czy Toni Kroos mogą zwieńczyć głowy koroną mistrzów, która w obliczu wyniku 7:1 z Brazylią lśniłaby szczególnym blaskiem”.

„Volksstimme” z Magdeburga pisze:

„Bez wątpienia, Niemcy znowu wszystkim udowodniły swoją klasę na MŚ w Brazylii. Anglia, Włochy, Hiszpania – rzekome piłkarskie mocarstwa są już od tygodni w domu. I nawet brazylijscy artyści futbolu zostali brutalnie rozłożeni na łopatki przez Thomasa Müllera & Co. Ale jest jeszcze jeden mecz w niedzielę z Argentyną, który zadecyduje o wszystkim. Porażka w finale popsułaby mocno dotychczasowe fantastyczne wrażenie. Wiedzą o tym i Lahm, Schweinsteiger, Klose, Podolski i wszyscy inni, będący wizytąwkami piłkarskiej generacji, stojącej w zenicie swych możliwości. W tym stuleciu podczas MŚ i ME rozegrali oni wiele wspaniałych meczów i osiągnęli wspaniałe wyniki, ale za każdym razem bez tytułu. Oczekiwania po 7:1 w maczu z Brazylią są niezmiernie wysokie. Jeśli Niemcy wygrają również z Argentyną, wtedy drużyna okaże się prawdziwym i zasłużonym mistrzem”.

„Neue Westfälische” z Bielefeldu nawiązuje do historii zjednoczonych Niemiec:

„W roku 1990 Niemcy, pełne poczucia swej wartości po upadku muru, wygrali już ten tytuł. Jednak tuż po tym musieli stwierdzić, że wokół nich były nie tylko kwitnące krajobrazy i zdobyte tytuły, lecz zwykła, mozolna praca i słaba prosperita. Nie tylko w piłce nożnej, ale też w gospodarce i w polityce. Jutro zobaczymy, zatem, młodą gotową dać z siebie wszystko niemiecką drużynę. Pewną siebie, ale nie zarozumiałą. Niepozbawioną błędów, ale gotową do walki w inteligentnej i szybkiej grze. Łatwą do zranienia, lecz z potężną wolą sukcesu. Ta drużyna posiada wszystko, czego potrzeba do zdobycia tytułu najlepszego, tytułu mistrza świata. Życzymy jej tego – bez znaczenia czy jako zapalony kibic, czy jako wkurzony piłakrską gorączką nie kibic. Życzymy też sobie. To dobra wiadomość dla naszego kraju i z naszego kraju”.

„Lausitzer Rundschau” z Chociebuża pisze:

(..)„Reprezentanci Niemiec okazują się być najlepszymi ambasadorami naszego kraju – nawet lepszymi niż politycy. Prawie każdy zdaje się mieć powód, by cieszyć się z mistrzostw, a przede wszystkim z ich finału. Miłośnicy sportu chcą zobaczyć wspaniały mecz, kibice lubiący świętowanie w grupie będą pieli party, kibice z przypadku zarażą się euforią, a przeciwnicy futbolu będą się cieszyć, że wszystko już minęło. Ale najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że obojętnie, jaki będzie wynik niedzielnego meczu, w 2018 r. mamy kolejny mundial i wszystko zacznie się od nowa”.

Alexandra Jarecka

red.odp.: Małgorzata Matzke