Wymiana gotówki dla uchodźców z Ukrainy. Propozycja KE i polskie rozwiązanie | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.04.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

WALUTA

Wymiana gotówki dla uchodźców z Ukrainy. Propozycja KE i polskie rozwiązanie

Wielu z czterech milionów uchodźców z Ukrainy przywiozło do Europy część swoich oszczędności w gotówce. Do tej pory banki odrzucały ich walutę. Czarny rynek kwitnie.

Sklepy i restauracje były jeszcze zamknięte, kiedy Lana Bensch w mroźny berliński poranek czekała na nieznajomego z 9 tysiącami hrywien (ok. 280 euro) w kieszeni. Jej oczy szukały mężczyzny, który wymieniłby jej ukraińską walutę na dolary. Żółto-niebieskie lagi zdobiły szare fronty domów wokół niej.

– Czułam się nieswojo, jakbym została przeniesiona z powrotem do lat trzydziestych ubiegłego wieku – wspomina Bensch moment wymiany pieniędzy na czarnym rynku. Bensch, która dwadzieścia lat temu przeniosła się z Ukrainy do Berlina, opiekuje się teraz dwiema rodzinami, które uciekły z jej ojczyzny. Podobnie jak wielu spośród czterech milionów uchodźców z Ukrainy, część swoich oszczędności przywieźli do Europy w hrywnach, narodowej ukraińskiej walucie.

Jak dotąd większość banków w UE nie jest skłonna wymieniać hrywien na europejskie waluty. Podczas gdy przedstawiciele UE od miesiąca dyskutują nad rozwiązaniami, osoby takie jak Lana Bensch muszą uciekać się do czarnego rynku.

Dlaczego europejskie banki nie wymieniają ukraińskiej waluty

Od początku wojny bank centralny Ukrainy wstrzymał wymianę hrywien na gotówkę zagraniczną, aby chronić rezerwy walutowe kraju. Utrudnia to bankom europejskim wymianę tej waluty na dolary lub euro. Ponadto wymiana hrywien mogłaby pociągnąć za sobą duże straty finansowe.

Uchodźcy z Ukrainy na dworcu w Berlinie

Uchodźcy z Ukrainy na dworcu w Berlinie

– Jest to waluta kraju, który walczy o przetrwanie. Nie wiemy, co się stanie. Jeśli Ukraina przegra, waluta ta nie będzie miała żadnej wartości – wyjaśnia Paweł Tokarski z berlińskiej fundacji Wissenschaft und Politik (SWP) w wywiadzie dla DW.

Czynniki te sprawiły, że wymiana gotówki za pośrednictwem oficjalnych kanałów stała się niemal niemożliwa. – Kiedy poszłam do kantoru, na drzwiach była już kartka z informacją, że nie przyjmują hrywien – mówi Bensch.

Komisja Europejska przyjmuje polskie rozwiązanie

Ryzyko związane z handlem walutą, która wkrótce może stać się bezwartościowa, jest zbyt duże dla europejskich instytucji finansowych. Dlatego problem finansowy uchodźców z Ukrainy wymaga rozwiązania na poziomie europejskim.

– Chodzi przede wszystkim o dostarczenie pieniędzy uchodźcom. Jest to raczej problem na poziomie rządowym, a nie banków – mówi Andrew Kenningham, główny ekonomista europejski w Capital Economics.

Półtora miesiąca po wkroczeniu rosyjskich wojsk na Ukrainę Komisja Europejska proponuje rozwiązanie: Państwa członkowskie UE mają zezwolić każdemu uchodźcy na bezpłatną wymianę do 10 tys. hrywien (310 euro). Bank centralny Ukrainy ma ustalić stały kurs walutowy dla jednolitego programu wymiany. Polska, która nie należy do strefy euro, już w zeszłym miesiącu wdrożyła takie rozwiązanie.

Zgodnie z planem banki europejskie mają wymieniać ukraińską walutę w narodowych bankach centralnych na odpowiednią walutę krajową.

EBC przedstawił swoją propozycję rozwiązania problemu

EBC przedstawił swoją propozycję rozwiązania problemu

Europejski problem bez europejskiego rozwiązania

We wniosku nie ma jednak mowy o tym, kto ostatecznie będzie ponosił ryzyko związane z niestabilną walutą. Zdaniem Tokarskiego główny ciężar spadnie na poszczególne państwa członkowskie. – A zatem kraje, które przyjmą najwięcej uchodźców, poniosą również największe ryzyko – ostrzega.

Wraz z tą propozycją Komisja Europejska jednocześnie odrzuca inne rozwiązania. W zeszłym tygodniu Europejski Bank Centralny (EBC) przedstawił władzom w Brukseli wspólne rozwiązanie: EBC byłby gotów zapewnić pomoc finansową dla uciekających Ukraińców – w zamian za gwarancje ze strony UE. EBC pełniłby funkcję powiernika finansowego dla UE.

Dzięki takiemu rozwiązaniu ryzyko zostałoby równomiernie rozłożone pomiędzy unijne kraje. Z drugiej strony, propozycja Komisji to raczej plan dla wspólnych działań poszczególnych państw niż europejskie rozwiązanie. – To nie jest solidarne rozwiązanie, ale placebo – krytykuje Tokarski.

Unijni ministrowie finansów omówią tę propozycję na spotkaniu w Luksemburgu we wtorek, 5 kwietnia. Decyzja o wdrożeniu tego rozwiązania należy jednak do poszczególnych państw członkowskich.

Tymczasem wiele z czterech milionów uchodźców, którzy do tej pory znaleźli się w Europie, czeka na szybkie rozwiązanie. – Ci ludzie są zdani na każde euro, które mogą otrzymać – tłumaczy Lana Bensch.