Wstrzymanie dostaw gazu tranzytem przez Ukrainę niegroźne dla Niemców | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 27.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Wstrzymanie dostaw gazu tranzytem przez Ukrainę niegroźne dla Niemców

Gdyby Rosja wstrzymała dostawy gazu, Niemcy wyszłyby z tego obronną ręką, uważa Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych (DIW). W gorszej sytuacji znalazłyby się niektóre kraje wschodnioeuropejskie UE.

W krótkiej perspektywie zaopatrzenie Europy w gaz nie jest, mimo kryzysu politycznego między Rosją a Ukrainą, zagrożone.

Gdyby Rosja miała przerwać dostawy na Ukrainę i dostawy tranzytowe przez ten kraj, państwa członkowskie Unii Europejskiej w dużej mierze byłyby w stanie uporać się z nową sytuacją. Gdyby jednak Rosja miała wstrzymać wszelkie dostawy różnymi trasami przesyłu, mocno odczułyby to przede wszystkim wschodnie kraje UE, natomiast Europa Zachodnia w znacznie mniejszym stopniu. Są to wnioski z pracy badawczej zawarte w raporcie Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW) z siedzibą w Berlinie.

UE powinna dalej rozszerzać krąg dostawców

Claudia Kemfert

Claudia Kemfert z DIW

Od ostatniego rosyjsko-ukraińskiego kryzysu gazowego z końca 2009 roku, bezpieczeństwo zaopatrzenia w gaz w krajach UE wprawdzie się poprawiło, m.in. dzięki dywersyfikacji źródeł dostaw gazu, zakupom ciekłego gazu i budowie terminali do jego magazynowania, a także nowych gazociągów, ale jak zaznacza Claudia Kemfert, " jest jeszcze trochę do zrobienia". Kierowniczka wydziału Energia, Transport, Środowisko w DIW uważa, że w celu lepszego zabezpieczenia dostaw w średniej perspektywie, Unia powinna jeszcze bardziej rozszerzyć krąg dostawców energii, lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę, zwiększyć efektywność energetyczną i konsekwentnie rozbudowywać odnawialne źródła energii.

Na zlecenie frakcji Zielonych w Parlamencie Europejskim (PE), instytut DIW zbadał też, jakie znaczenie rosyjski eksport gazu ma do Europy.

Uwzględniając obecny kryzys polityczny i groźby rosyjskiego giganta gazowego "Gazprom" pod adresem Ukrainy, że na początku czerwca zakręci kurek z gazem, jeśli kraj ten nie ureguluje płatności, ekonomiści DIW podali jakie następstwa taka decyzja mogłaby mieć w 2015 roku.

Konsekwencje wstrzymania dostaw gazu dla UE

Wstrzymanie transferu gazu przez Ukrainę, dotknęłoby oprócz samego Kijowa, w pierwszej kolejności Chorwację, Węgry i Rumunię. Kraje te prawie nie mają dostępu do gazu płynnego, który można by dostarczać tankowcami i nie są dostatecznie zintegrowane z europejską siecią gazociągów.

Guenther Oettinger

Guenther Oettinger , komisarz UE ds. energii

Natomiast wstrzymanie przez Rosję całego eksportu gazu, kraje UE, a zwłaszcza Finlandia i kraje bałtyckie, odczułyby w postaci znacznego wzrostu cen, nawet o prawie sto procent.

Niemcy są zabezpieczone

Niemcy wyszłyby z takich decyzji obronną ręką. RFN pokrywa wprawdzie blisko 38 procent zapotrzebowania na gaz ziemny importem z Rosji, ale mimo wszystko rosyjskie ograniczenia miałyby o wiele mniejszy wpływ na RFN niż na inne kraje UE.

Głównym powodem jest to, że znaczenie Ukrainy, jako kraju tranzytowego dla dostaw gazu z Rosji, zmalało od czasu uruchomienia gazociągu Nord-Stream-Pipeline, jako bezpośredniego połączenia między Rosją a Niemcami.

Ponieważ Niemcy są też podłączone do gazociągu Jamal, przebiegającego z Białorusi przez Polskę, mogą dywersyfikować swoje trasy przesyłu gazu. Poza tym Niemcy mają zbiorniki na gaz płynny o pojemności ponad 20 mld metrów sześciennych, które odpowiadają ok. 1/3 całokształtu zużycia gazu.

Oettinger: Jest szansa na porozumienie

Tymczasem komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger powiedział po poniedziałkowym spotkaniu w Berlinie, że zauważa pewien postęp w staraniach o rozwiązanie sporu gazowego między Rosją i Ukrainą. Nie jest to jeszcze przełom, twierdzi Oettinger, ale wierzy, że „porozumienie jest możliwe, ponieważ wszyscy zainteresowani wykazują dobrą wolę”. Unijny komisarz widzi szansę osiągnięcia porozumienia w tej sprawie, jeszcze przed 1 czerwca.

Ministrowie energetyki Rosji i Ukrainy pracowali w Berlinie nad kompromisem. Przewidywałby on, że Ukraina, licząc od czwartku, zapłaci koncernowi Gazprom 1,5 mld euro, wynikającego z nie uregulowanych faktur. Moskwa i Kijów musiałyby zawrzeć takie porozumienie do środy wieczorem (28.05). Gdyby je podpisano, można by w piątek rozpocząć negocjacje ws. przyszłej ceny gazu.

Rosyjski minister ds energii podkreślił niedawno, że Ukraina jest zadłużona u Rosji na kwotę 2,6 mld euro. Ukraina eksportuje połowę zapotrzebowania na gaz z Rosji.

Natomiast UE, mocno zainteresowana porozumieniem między Moskwą a Kijowem, eksportuje z Rosji dobrze ponad 1/3 zapotrzebowania. Większa część dostaw płynie przez Ukrainę.

tagesschau.de, dpa, DIW, DW / Iwona D. Metzner

red. odp.:Barbara Cöllen