Wolfgang Niersbach: nowy prezes DFB | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Wolfgang Niersbach: nowy prezes DFB

Nowy prezes Niemieckiej Federacji Piłki Nożnej to stary wyjadacz chleba. 61 letni dziennikarz sportowy całe życie poświęcił piłce nożnej. Nowy prezes ma plany rozwoju tej dyscypliny sportu.

Wolfgang Niersbach

Wolfgang Niersbach

Wolfgang Niersbach przejął schedę po wieloletnim prezesie Niemieckiej Federacji Piłki Nożnej (DFB) Theo Zwanzigerze. Dotychczasowy sekretarz generalny federacji pełnił już wiele innych funkcji w DFB. Od 1987 roku pracował dla tego największego piłkarskiego związku na świecie (6,7 mln członków), jako rzecznik prasowy, wiceprzewodniczący lokalnego komitetu organizacyjnego, który odegrał główną rolę w sukcesie MŚ FIFA 2006 w Niemczech. Od 2007 roku Niersbach pełnił funkcję sekretarza generalnego DFB.

Der neu gewaehlte DFB-Praesidenten Wolfgang Niersbach

Wolfgang Niersbach z Theo Zwanzigerem

"W DFB nie potrzebujemy na pewno rewolucyjnych zmian", zapewniał po wyborze nowy lider Niemieckiej Federacji Piłki Nożnej i tym samym ostudził oczekiwania na radykalne zmiany w strukturach organizacji.

Niersbach jest 12 prezesem w 112-letniej historii. Po jednogłośnym wyborze na walnym zebraniu DFB, wskazał na silne struktury oraz niezależność finansową federacji. "Przede mną kierowały nią wielkie osobowości. Ja jestem raczej zwykłym człowiekiem i mam nadzieję, że takim pozostanę", powiedział Niersbach.

"Trudne zadanie"

Jest mało prawdopodobne, że Niersbach w jakiś sposób zaszkodzi wizerunkowi DFB. W obyciu jest naturalny. Jego mocną stroną jest to, że zna prawie wszystkich w świecie piłki nożnej; ma też dobry kontakt ze swoim poprzednikiem Theo Zwanzigerem, który pozostanie członkiem Komitetu Wykonawczego FIFA.

Projekt Green Goal, das Umweltkonzept für die Fußball- WM 2006

Projekt na rzecz środowiska "Green Goal" przygotowany na MS 2006. Wolfgang Niersbach przedstawia go z Jürgenem Trittinem (Zieloni) w kwietniu 2005 roku

Po Zwanzigerze, który nie dostrzegał konieczności zaprowadzania zmian w DFB, pozostało kilka spraw do załatwienia; od kilku lat w zastraszający sposób rośnie agresja na niemieckich stadionach. "To jest najtrudniejsze wyzwanie, któremu musimy się stawić", zaznaczył Niersbach. "Uważam, że nasze działania prewencyjne w pracy z kibicami w Niemczech, mają modelowy charakter. Nie docieramy jednak do pewnej grupy. W jej przypadku konieczne jest zastosowanie sankcji karnych", wyjaśnił. Nowy prezes Niemieckiej Federacji Piłki Nożnej zaznaczył, że relacje kierownictwa DFB z niektórymi grupami kibiców są, "mówiąc delikatnie, napięte". Zainicjowane rozmowy zostały przerwane po incydentach na stadionach. Niemieccy kibice wyrażają nadzieję, że nowy szef Niemieckiej Federacji Piłki Nożnej podejmie z nimi na nowo dialog.

W programie przedstawionym na walnym zebraniu DFB, Niersbach zapowiedział m.in. plany ekspansji rozwoju młodzieżowej piłki nożnej.

"Spokojene czasy"

Sport Fussball WM06 Sicherheit Wirtschaft Ein Flitzer wird im Westfalenstadion in Dortmund von Ordnungskräften vom Spielfeld geführt

Ten nagi mężczyzna na dortmundzkim stadionie to najłagodniejszy wybryk niemieckich kibiców

Po Wolfgangu Niersbachu sympatycy piłki nożnej oczekują innego stylu działania. Jego poprzednik nie wykazał talentu w zarządzaniu kryzysami. Tak było na przykład w przypadku przedłużenia kontraktu szefa niemieckiej kadry narodowej Joachima Löwa, które o mały włos nie doszedłby do skutku.

Zwanziger zawiódł też w sprawie innych afer. Zwanzigerowi zarzucano "nieznośny demagogizm" oraz wysługiwanie się prawnikami.

Wszyscy oczekują, że Niersbach będzie spokojnym i rzeczowym prezesem i będzie bardziej panować nad emocjami. Zwanziger czuł się zbyt często urażony i nie przyjmował żadnych rad. Wielokrotnie groził wręcz ustąpieniem, jeśli chciał coś przeforsować, lecz "nie dotrzymał słowa". Wolfgang Niersbach uchodzi za człowieka, którego słowo się liczy.

Andreas Sten-Ziemons/Barbara Cöllen

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama