Wojna w Zatoce a turystyka. Czy będziemy mniej podróżować?
11 kwietnia 2026
Dla branży turystycznej wojna na Bliskim Wschodzie staje się coraz większym obciążeniem w letnim sezonie. – Niepewności związane z rozwojem sytuacji geopolitycznej prowadzą do wyraźnego spadku rezerwacji, na razie jednak nie osłabiając popytu w sposób zasadniczy – powiedział przewodniczący Niemieckiego Stowrzyszenia Turystycznego (DRV) Albin Loidl w rozmowie z Deutsche Presse-Agentur (DPA). Dodał, że „rosnące koszty i wyzwania operacyjne wywierają dodatkową presję na branżę.”
Wielu podróżnych decyduje się na alternatywne kierunki. Ogólnie rzecz biorąc, wiele wskazuje na tymczasowe wstrzymanie rezerwacji – „z możliwością stabilizacji i wzrostu popytu, gdy sytuacja się uspokoi” – dodał Loidl.
Spadek nastrojów w branży
Proces ten odbija się na nastrojach branży turystycznej w Niemczech. Według danych monachijskiego Instytutu Badań Ekonomicznych Ifo, klimat gospodarczy w biurach podróży i u touroperatorów w marcu wyraźnie się pogorszył. Wskaźnik branżowy spadł do -41,7 punktów, po -14,8 punktów w lutym. Firmy bowiem znacznie gorzej oceniają teraz swoją sytuację, spadają też ich oczekiwania na nadchodzące miesiące.
– Sytuacja geopolityczna prowadzi do dużej niepewności wśród podróżnych i firm turystycznych, szczególnie w przypadku podróży przez państwa Zatoki na Bliskim Wschodzie – powiedział ekspert Ifo Patrick Höppner. Wiele firm musiało już dokonać zmian w rezerwacjach i anulacji.
Cele turystyczne we wschodnim basenie Morza Śródziemnego, które znajdują się bliżej regionu kryzysowego, odnotowały większą ostrożność podróżnych wobec nowych rezerwacji, informuje DRV. Korzystają na tym lokalizacje w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego – choć wzrost cen i ograniczone możliwości mogą spowolnić także ten proces.
Zmiany kierunków podróży
Biuro turystyczne Tui informuje w odpowiedzi na pytanie DPA, że szczególnym wzięciem cieszą się takie cele jak Wyspy Kanaryjskie, Baleary oraz Wyspy Zielonego Przylądka. Również niektóre kierunki dalekich podróży na Karaibach są w tym sezonie popularne. Natomiast kierunki w regionie Zatoki oraz niektóre części Azji obecnie rozwijają się słabiej – między innymi z powodu ograniczonych połączeń przesiadkowych. Również w przypadku podróży do Turcji koncern z Hanoweru zauważa „dużą ostrożność”.
Ceny ogólnie utrzymują się „na umiarkowanie wyższym poziomie”, jak informuje Tui. Dla już zarezerwowanych podróży pozostają stabilne. Wzrost cen paliwa lotniczego jest oczywiście problemem dla branży, ale Tui zabezpieczyło już około 85% swojego zapotrzebowania na paliwo na lato. Jak ceny rozwiną się przed wakacjami, pozostaje jednak niepewne: „Wiele zależy od rozwiązania konfliktu w nadchodzących dniach”.
Jedne regiony tracą, inne zyskują turystów
Podobny obraz przedstawia drugi co do wielkości gracz w branży turystycznej w Niemczech, Dertour. – Widzimy, że zainteresowanie podróżami ogólnie pozostaje wysokie. Istnieje jednak zwiększone zapotrzebowanie na porady – powiedział szef ds. produktów Sven Schikarsky. Liczba gości na wakacje letnie jest nieznacznie wyższa niż w ubiegłym roku. Szczególnie popularne są klasyczne kierunki w zachodnim basenie Morza Śródziemnego, takie jak Hiszpania czy Włochy, wysoki popyt utrzymuje się też na Grecję.
Według Dertour hotele w Grecji obecnie oceniają sytuację jako stosunkowo stabilną. Większa odległość od regionu kryzysowego sprawia, że popyt z Europy pozostaje stabilny. Jednocześnie greccy hotelarze podkreślają, że dalszy przebieg sezonu będzie w dużej mierze zależał od sytuacji geopolitycznej. Na Cyprze skutki są bardziej wyraźne. Wyspa znajduje się blisko regionu kryzysowego, a lotniska w marcu odnotowały spadek ruchu o 15,3% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Rząd Cypru zwiększył swoje międzynarodowe kampanie na rzecz tamtejszej turystyki.
Ceny lotów mogą dalej rosnąć
Sytuacja geopolityczna wpływa również na koszty w transporcie lotniczym. DRV przewiduje, że wzrost cen paliwa lotniczego może również w średnim okresie prowadzić do wzrostu cen lotów. Lufthansa twierdzi, że już wprowadziła podwyżki cen, jednak popyt na podróże pozostaje niezmiennie wysoki.
Firma uważa, że zabezpieczone ceny paliwa lotniczego lepiej chronią ją przed wahaniami cen. Ale niepewność pozostaje, a „ponieważ sytuacja geopolityczna nadal jest bardzo zmienna i podlega krótkoterminowym zmianom oraz wahaniom rynkowym, ceny biletów mogą dalej rosnąć”, jak wyjaśniła rzeczniczka Lufthansy.
Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>
Więcej urlopów we własnym kraju
W związku z tym wielu niemieckich podróżnych skłania się ku spędzeniu urlopu we własnym kraju. Według DRV zamierza to uczynić 41 proc. Niemców, którzy planują podróż w ciągu najbliższych trzech miesięcy. 15 proc. osób planuje nawet dwie do trzech podróży krajowych.
Dyrektor wykonawczy DRV Norbert Kunz uważa, że turystyka w Niemczech czasowo skorzysta na sytuacji geopolitycznej. Jednak wysokie ceny energii i paliwa, a także ogólnie rosnące koszty życia mogą ograniczyć prognozy. – To oznacza, że czas urlopu może być skrócony, może też się zmniejszyć liczba wycieczek jednodniowych i weekendowych – powiedział agencji DPA.
(dpa/sier)