Wojciechowski będzie komisarzem UE | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.10.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Wojciechowski będzie komisarzem UE

Janusz Wojciechowski wykorzystał dziś drugą szansę i wybronił się podczas przesłuchania w Parlamencie Europejskim. Jego los zależał od centroprawicy, która - choć bez entuzjazmu – dała mu pozytywną rekomendację.

Janusz Wojciechowski został komisarzem UE ds. rolnictwa

Janusz Wojciechowski został komisarzem UE ds. rolnictwa

„Zielone światło” najpierw dali Januszowi Wojciechowskiemu koordynatorzy centroprawicowej frakcji Europejskiej Partii Ludowej (m.in. PO), centrolewicy i liberalnego klubu „Odnowić Europę”, a nikt z reprezentantów innych klubów nie miał ochoty na sprzeciw. A zatem polskiemu kandydatowi udzielono dziś jednomyślnie pozytywnej rekomendacji w gronie koordynatorów wszystkich frakcji w europarlamentarnej komisji rolnej (AGRI).

Janusz Wojciechowski podczas dzisiejszego przesłuchania przez AGRI wypadł znacznie lepiej niż przed tygodniem. Wtedy było tak fatalnie, że Wojciechowski nie dostał od AGRI pozytywnej opinii, lecz tylko drugą szansę w postaci dzisiejszego przesłuchania. Jego szanse były ocenienia tak sceptycznie nawet w niektórych kręgach PiS, że – wedle brukselskich przecieków - do wyścigu po fotel po niedoszłym komisarzu zaczęli się już ścigać polscy kandydaci rezerwowi z PiS. Warszawa nawet testowała podmianę teki rolnej na transport czasowo zwolniony po utrąceniu kandydatki z Rumunii.

Nic o praworządności

A jednak decyzja Wojciechowskiego, by dzisiaj odpowiadać europosłom po polsku (a nie w języku angielskim, który mocno upośledzał go przed tygodniem), a także o wiele lepsze przygotowanie do – przecież w ogóle nie zaskakujących – pytań o politykę rolną sprawiło, że wysłuchanie na pewno było nie gorsze od co najmniej kilkorga kandydatów z innych krajów, którzy już wcześniej dostali „zielone światło” od poszczególnych komisji Parlamentu Europejskiego. Ani przed tygodniem, ani dzisiaj Wojciechowskiego w ogóle nie pytano o jego – co najmniej publicystyczne – wsparcie dla zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości. W ocenie naszych rozmówców w Brukseli to znak, że może ona iść na „normalizację relacji” z władzami Polski czy raczej – jak mówi jeden z zachodnich dyplomatów - na rezygnację z zaostrzania stosunków Bruksela- Warszawa z powodu praworządności.

Co z dopłatami?

Tym razem Wojciechowski przyznał wprost, że zastanie w Komisji Europejskiej propozycję kształtu wspólnej polityki rolnej (2021-2027), którą przedłożono już w 2018 r. i nie będzie miał prawa do inicjowania żadnych zmian w tym zakresie. Jak w każdych negocjacjach co do projektów Komisji te zmiany mogą wymuszać kraje Unii oraz Parlament Europejski. Zrównanie dopłat rolnych w Polsce z resztą Unii? – Jesteśmy na dobrej drodze do wyrównania dopłat. Zrobię wszystko, by stało się to jak najszybciej. Różnice do bolesny temat zwłaszcza dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział Wojciechowski. Uchylał się od twardych wiążących obietnic, bo ani w projekcie budżetu UE na lata 2021-27, ani w projekcie nowej polityki rolnej (także 2021-27) nie ma pieniędzy na zrównanie dopłat.

Pod koniec przesłuchania Wojciechowski odpowiedział jednemu z europosłów, że za jego pięcioletniej kadencji w Komisji dokona się zrównanie dopłat do unijnej średniej. Jednak nie dopytano go o żadne szczegóły. Dopłaty w Polsce to już teraz tylko kilka punktów procentowych poniżej unijnej średniej, ale z obecnego projektu budżetu UE nie wynika dorównanie Polski do tej średniej do 2024 r. – Zrobię wszystko, by doszło do zrównania dopłat, ale nie to jest kwestia podpisu jednego komisarza – tłumaczył Wojciechowski.

- Tydzień temu dostałem od państwa jasny i słuszny sygnał, że od przyszłego komisarza oczekują państwo nie tylko otwarcia na dialog, ale czynów i obrony rolników – powiedział Wojciechowski na zakończenie wysłuchania. „Gotowością do dialogu” wymigiwał się przed tygodniem od wielu pytań. Dziś nie było bardzo wielu konkretów, ale jednak – co na pewno spodobało się centroprawicy – bronił zasady liberalnego handlu międzynarodowego. – W umowach o wolnym handlu trzeba dbać o rolnictwo, ale z drugiej strony potrzebujemy tego handlu – powiedział podczas przesłuchania. Umowy liberalizujące handel są na cenzurowanym wśród Zielonych czy też w mocno lewicowym klubie GUE.

Pytanie o Francuzkę

Parlament Europejski powinien głosować 23 października nad całym składem nowej Komisji, a jej zatwierdzenie zostanie potem sformalizowane przez Radę Europejską. Kandydatem na szefa gabinetu komisarza Wojciechowskiego jest Maciej Golubiewski obecny konsul w USA.

Obecnie największy znak zapytania co do nowej Komisji dotyczy teraz Sylvie Goulard, kandydatki Emmanuela Macrona, która miałaby przejąć tekę po Elżbiecie Bieńkowskiej (rynek wewnętrzny, przedsiębiorczość, polityka kosmiczna, sprawy Europejskiego Funduszu Obronnego). Także Goulard czeka w ten czwartek powtórne przesłuchanie. W jej przypadku nie chodzi o jej kompetencje, lecz o zarzuty co do niedozwolonego finansowania działalności krajowej jej partii (m.in. płac jej europoselskiego asystenta) z funduszy europarlamentarnych, gdy była eurodeputowaną. A także o pytania co do charakteru jej dobrze płatnej współpracy z amerykańskim think-tankiem.