Wielkie emocje w Niemczech. Spór o bezpieczeństwo na stadionach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Wielkie emocje w Niemczech. Spór o bezpieczeństwo na stadionach

Koncepcja Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB) dotycząca bezpieczeństwa na niemieckich stadionach budzi wielkie emocje. W środę (13.12) dyskutowali nad nią przedstawiciele 36 klubów Bundesligi.

Wiele klubów się waha, niemieccy kibice protestują, a szef federalnego MSW wywiera na władze DFB i klubów Bundesligi dodatkową presję. Hans-Peter Friedrich grozi, że jeśli nie zatwierdzą oni koncepcji bezpieczeństwa, decyzja zapadnie na szczeblu politycznym. Wtedy kluby będą musiały przejąć koszty dodatkowych kontroli policyjnych. Poza tym dojdzie do likwidacji na stadionach miejsc stojących. Zdaniem polityka problem przemocy na niemieckich stadionach częściowo lekceważono. - Nie do przyjęcia są opinie niektórych klubów, że nigdy nie zetknęły się z przemocą podczas meczów - powiedział Hans-Peter Friedrich w wywiadzie dla rozgłośni Deutschlandfunk.

BERLIN, GERMANY - DECEMBER 06: German Interior Minister Hans-Peter Friedrich arrives for the weekly German government cabinet meeting on December 6, 2012 in Berlin, Germany. German leaders recently agreed to begin legal procedures for banning the right-wing NPD political party, though Friedrich has said he is sceptical whether the move will pass Germany's Constitutional Court. (Photo by Sean Gallup/Getty Images)

Hans-Peter Friedrich

U szczytu popularności

Tymczasem problem bezpieczeństwa pojawił się w momencie, kiedy Bundesliga znalazła się u szczytu popularności i pojedynki I i II ligi ogląda w sezonie około 18 mln kibiców (każdy mecz śledzi przeciętnie 45 tys. osób). Powodem wzrostu zainteresowania piłką nożną jest nie tylko wysoki poziom gry niemieckich zespołów, lecz także dobra atmosfera oraz bezpieczeństwo na stadionach. Z takim obrazem Bundesligi nie zgadzają się jednak niemieckie media. Tygodnik Fokus opierając się na policyjnych statystykach poinformował, że ponad 1100 osób doznało obrażeń podczas ekscesów w meczach w minionym sezonie. Według organizacji kibica nie jest to dużo. Biorąc pod uwagę 750 spotkań piłkarskich na każde z nich przypadają statystycznie dwie ranne osoby.

Ultrasi, czyli kibole

Dresden's supporters set fireworks in the stadium during the German Soccer Cup match (DFB Pokal) between German champion Borussia Dortmund and second divison club Dynamo Dresden in Dortmund, Germany, Tuesday, Oct. 25, 2011. Police say 15 people were arrested and several injured in clashes between officers and Dynamo Dresden supporters at the German Cup match at Borussia Dortmund. Dortmund won Tuesday's match 2-0 and advanced to the third round. Dresden's supporters clashed with police before, during and after the match. Two officers were among the injured. The match was briefly interrupted several times when Dresden fans threw firecrackers and flares onto the field. (ddp images/AP Photo/Martin Meissner) +++ddp images/AP Photo/Martin Meissner+++

Ekscesy podczas meczu FC Dynamo Drezno

Na trybunach stadionów w Niemczech pojawiła się od pewnego czasu mocna grupa ultrasów, którzy przejmują często modele zachowań kibiców z Włoch. I właśnie ta grupa słynąca z ubarwiania piłkarskich pojedynków użyciem pirotechniki przyczyniła się do rozpętania konfliktu dotyczącego bezpieczeństwa na stadionach. Jednocześnie dała do zrozumienia, że nie jest gotowa na jakiekolwiek kompromisy.

Rewizja osobista niezgodna z prawem

Dlatego w koncepcji bezpieczeństwa stadionów Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB) znalazł się kontrowersyjny punkt dotyczący rewizji osobistych kibiców przed wejściem na stadiony.

Podczas gdy politycy popierają ten pomysł, Bernard Witthaut, przewodniczący Związków Zawodowych Policji ostro go krytykuje. - Rewizja osobista kibiców dowodzi tylko utraty poczucia zdrowych proporcji - ostrzega związkowiec. Natomiast prawnik i naukowiec Thomas Feltes podkreślił w wywiadzie dla tagesschau.de, że rewizje nie są zgodne z prawem.

Kontrolowane użycie petard

#b#Tymczasem ultrasi domagają się zalegalizowania kontrolowanego odpalania na stadionach ogni bengalskich i petrad. Przykładowo w Austrii i Norwegii jest to dozwolone. Pozwoliłoby to załagodzić choć odrobinę powstały konflikt, zapewniłoby bezpieczeństwo oraz dałoby kibicom poczucie, że ich opinia się liczy.

Przy tym zachodzi obawa, że nagonka rozpętana przez polityków oraz media na kiboli zagrażających bezpieczeństwu na niemieckich stadionach może doprowadzić do przejęcia angielskiego modelu. U „wyspiarzy” są wyłącznie miejsca siedzące, wejściówki są ekstremalnie drogie, a na trybunach panuje sterylna atmosfera bez śladu emocji.

Nie dopuścić do upadku kultury kibica

Podczas ostatniej kolejki Bundesligi dziesiątki tysięcy kibiców demonstrowały w ramach akcji 12:12 na stadionach w całych Niemczech swą niechęć do koncepcji bezpieczeństwa przewidującej rewizje osobiste, wzmożony monitoring kamerami video oraz surowe kary. Przez pierwsze 12 minut na trybunach piłkarskich aren panowała cisza.

By zapobiec rozdarciu w niemieckim futbolu nie może w koncepcji bezpieczeństwa stadionów zabraknąć opinii kibiców. Zdaniem naukowca Thomasa Feltesa sami kibice są ważnym instrumentem kontrolnym, w przypadku sportu opartego na zasadach fairplay. W jego opinii bez kibiców piłka nożna stanie się tylko instrumentem w ręku mafii bukmacherskich.

tagesschau.de / Alexandra Jarecka

Red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama