1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Gigantyczny kontrakt: Kanada kupi niemieckie okręty podwodne

Nina Werkhäuser
7 lipca 2026

Kanada zamawia aż dwanaście okrętów podwodnych od niemieckiego koncernu zbrojeniowego TKMS. Decyzję ogłoszono tuż przed szczytem NATO – nie bez powodu.

https://p.dw.com/p/5GhlM
Marynarz w mundurze i minister obrony Niemiec na pokładzie zacumowanego okrętu podwodnego
Okręt podwodny U34 klasy 212A niemieckiego producenta TKMSZdjęcie: Christian Charisius/dpa/picture alliance

To kontrakt zbrojeniowy wart miliardy: Kanada zamawia dwanaście nowoczesnych okrętów podwodnych u niemieckiego producenta TKMS (Thyssenkrupp Marine Systems). W poniedziałek wieczorem, 6 lipca, kanadyjski premier Mark Carney potwierdził doniesienia mediów, że niemiecka firma wygrała przetarg, pokonując południowokoreańską stocznię Hanwha Ocean. Oba przedsiębiorstwa przez wiele miesięcy rywalizowały o to prestiżowe zlecenie.

Kanadyjczycy planują zakup okrętów podwodnych typu 212CD, które trafią również do marynarek wojennych Niemiec i Norwegii. Wartość kontraktu szacowana jest na ponad 10 mld euro.

– To dobra wiadomość dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, a także dobra wiadomość dla niemieckiej gospodarki – powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz przed wylotem na szczyt NATO do Ankary. W ostatnich miesiącach Merz intensywnie angażował się w działania dyplomatyczne wspierające niemiecką ofertę. Według kanclerza chodzi o „strategiczny projekt”, który na dziesięciolecia wiąże Kanadę, Niemcy oraz Norwegię, która także zamówiła okręty, jako partnerów w regionie północnoatlantyckim.

Premier Kanady Mark Carney i kanclerz Niemiec Friedrich Merz stoją przy pulpitach na konferencji prasowej, na tle flag
Premier Kanady Mark Carney (z lewej) i kanclerz Niemiec Friedrich MerzZdjęcie: Tobias Schwarz/AFP/Getty Images

Inwestycje w pakiecie

Okręty typu 212CD należą do najnowocześniejszych jednostek tego rodzaju na świecie. Dzięki zaawansowanej technologii są wyjątkowo trudne do wykrycia, a nowoczesne akumulatory litowo-jonowe pozwalają im działać przez wiele tygodni w pełnej autonomii i niemal całkowitej ciszy.

– Wśród konwencjonalnych okrętów podwodnych nie ma dziś nic porównywalnego – przekonywał w maju podczas wizyty w Kanadzie niemiecki minister obrony Boris Pistorius, promując jednostki produkowane przez TKMS. – Wspólnie możemy stworzyć największą i najnowocześniejszą flotę konwencjonalnych okrętów podwodnych na świecie – dodał.

Prezes TKMS Oliver Burkhard zapowiadał, że firma chce zdobyć kanadyjski kontrakt wraz z szerokim pakietem współpracy przemysłowej. Według doniesień medialnych rozmowy wykraczały daleko poza sam zakup okrętów i obejmowały potencjalne inwestycje w takich obszarach, jak metale ziem rzadkich, górnictwo, sztuczna inteligencja czy produkcja akumulatorów dla przemysłu motoryzacyjnego.

Okręt podwodny budowany w stoczni
Stocznia TKMS w KiloniiZdjęcie: Marcus Brandt/dpa/picture alliance

Jak podkreślił Burkhard, jest to „największe zamówienie, jakie kiedykolwiek przyznano partnerowi z NATO w segmencie konwencjonalnych okrętów podwodnych”.

Transatlantycka współpraca bez udziału USA

Kontrakt to sukces nie tylko dla TKMS, ale także dla niemieckiej polityki zagranicznej. Zdaniem rządu w Berlinie pogłębienie strategicznej współpracy z Kanadą wzmacnia również NATO, które właśnie rozpoczyna spotkanie na szczycie w Ankarze w Turcji.

Sojusz stoi w obliczu wyzwań i konieczności zmian. Stany Zjednoczone stopniowo ograniczają swoje zaangażowanie wojskowe, a europejscy członkowie NATO zwiększają wydatki na obronność i rozwijają własne zdolności wojskowe. Planowana umowa na okręty podwodne ma wzmocnić współpracę Kanady, Niemiec i Norwegii – trzech państw zaangażowanych w program 212CD – zarówno w obszarze przemysłu obronnego, jak i ochrony północnej flanki NATO. 

Wśród państw sojuszniczych coraz większe znaczenie ma również standaryzacja uzbrojenia. Zakup identycznych systemów ułatwia ścisłą współpracę wojskową, m.in. poprzez szybszą wymianę danych, wspólne szkolenie załóg oraz uproszczenie serwisowania i utrzymania sprzętu.

Nowe miejsca pracy dla stoczniowców

Niemcy i Norwegia postanowiły kupić po sześć okrętów podwodnych tego typu. Dzięki zamówieniu z Kanady wielkość produkcji podwoi się. Akcje TKMS wzrosły przez chwilę nawet o jedenaście procent.

Na tej umowie zbrojeniowej skorzysta między innymi stocznia w Wismarze w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Ostatnio budowano tam statki wycieczkowe, aż do czasu, gdy w 2022 roku operator ogłosił upadłość. W połowie 2022 roku TKMS przejęło stocznię i przestawiło ją na budowę okrętów wojskowych i specjalistycznych.

Powstała linia produkcyjna do budowy kadłubów okrętów podwodnych, dzięki czemu powstają nowe miejsca pracy. Również dzięki dużemu zamówieniu z Kanady wszystkie zakłady produkcyjne TKMS powinny być teraz w pełni wykorzystywane przez wiele lat.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronie Redakcji Niemieckiej DW