Wielka Brytania szuka równowagi między zdrowiem a gospodarką. Największa od ponad 300 lat recesja | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 12.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Wielka Brytania szuka równowagi między zdrowiem a gospodarką. Największa od ponad 300 lat recesja

Brytyjski premier Johnson przedstawił plan znoszenia ograniczeń wprowadzonych w związku z pandemią COVID-19. Władze w Londynie czeka trudne zadanie znalezienia balansu między zdrowiem publicznym a potrzebami gospodarki.

Wystąpienia premiera Johnsona słuchało ponad 27,5 mln osób (AFP)

Wystąpienia premiera Johnsona słuchało ponad 27,5 mln osób

W oglądanym przez ponad 27,5 mln osób niedzielnym orędziu Johnson nakreślił plan stopniowego powrotu do normalnego życia, począwszy od zniesienia ograniczeń dotyczących przebywania poza domem, a następnie - od czerwca - ostrożnego otwierania szkół i sklepów przed punktami usługowymi, restauracjami i barami miesiąc później.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Największe kontrowersje wywołały jednak zapowiedzi rozszerzenia listy sektorów gospodarki, które powinny wrócić do pracy, wzbudzając krytykę ze strony związków zawodowych, że ogłaszanie takich zmian w niedzielę wieczorem - ledwie godziny przed kolejnym dniem roboczym - jest nieodpowiedzialne. Jak wskazywano, szczególnie kłopotliwy był brak konkretnych wytycznych dot. bezpieczeństwa i higieny pracy, a także równoległy apel o unikanie komunikacji publicznej.

Jednocześnie sondaż firmy badawczej YouGov wskazał, że najwięcej - aż 46 proc. ankietowanych - uznało decyzję o zmianach w obostrzeniach za zbyt daleko idące, a ledwie 30 proc. oceniło, że przyjęte przez rząd hasło na dalszy etap walki z pandemią - “Bądź czujny, kontroluj wirusa, ratuj życie” - jest dla nich łatwy do zrozumienia.

“Będzie pojawiało się wiele hipotetycznych pytań” - przyznał w poniedziałek premier, apelując jednak w Izbie Gmin do Brytyjczyków o stosowanie “dobrego, brytyjskiego zdrowego rozsądku” przy implementacji zaleceń.

Podczas specjalnej konferencji prasowej, na której pytania od dziennikarzy były przeplatane nagraniami ze strony wyborców, szef rządu wciąż musiał mierzyć się z zarzutami o brak jasności, a także m.in. o rozdźwięk między zmianami a konserwatywnym podejściem władz regionalnych Szkocji, Walii i Irlandii Płn., które odmówiły rozluźnienia ograniczeń.

Największą z zapowiedzianych w poniedziałek zmian jest rekomendacja - choć nie przymus - zakrywania twarzy w zatłoczonych miejscach (np. sklepach) i transporcie publicznym. Wcześniej rząd w Londynie argumentował, że ewentualna korzyść wynikająca z takiego ruchu jest niewielka, ale ostatecznie zdecydowano się na wydanie takiego zalecenia, m.in. po tym, jak media pokazały zatłoczone wagony londyńskiego metra w godzinach porannego szczytu.

“Bądź czujny, kontroluj wirusa, ratuj życie” (AFP/B. Stansall)

“Bądź czujny, kontroluj wirusa, ratuj życie”

Dostosowanie się do nowej rzeczywistości bez szczepionki

Przedstawiony przez Johnsona plan jest jednak w dalszym ciągu głównie listą życzeń i spekulacją na temat tempa odmrażania gospodarki. Pierwsze większe zmiany miałyby wejść w życie na początku czerwca, ale szef rządu oraz doradzający mu naukowcy wprost przyznawali, że to będzie zależało od rozprzestrzeniania się wirusa.

Krytykowany za brak jasnych terminów, Johnson przyznał w końcu, że ostatecznym rozwiązaniem obecnej pandemii będzie jedynie wynalezienie skutecznego leczenia lub szczepionki, ale “choć mamy nadzieję na przełom, to sama nadzieja nie może być naszym planem”.

“W najgorszym scenariuszu, możemy nigdy nie wynaleźć szczepionki, więc musimy przygotować się na sytuację, w której jesteśmy w tym - razem - przez dłuższy okres, nawet jeśli robimy wszystko, aby uniknąć takiego scenariusza” - powiedział ostrzegając, że w tym kontekście “podejście oparte o całkowite unikanie ryzyka, nie zadziała”.

Jeden z najbardziej zaawansowanych programów badawczych mających na celu znalezienie szczepionki prowadzony jest na Uniwersytecie Oksfordzkim i znajduje się obecnie na etapie testów klinicznych. Pierwsze wyniki pozwalające na ocenienie skuteczności proponowanego rozwiązania powinny być dostępne już w lipcu, ale naukowcy są na tyle przekonani o sukcesie, że podpisali już - na wszelki wypadek - umowę o masowej produkcji szczepionki przez farmaceutycznego giganta, firmę AstraZeneca.

Boris Johnson: „Podejście oparte o całkowite unikanie ryzyka, nie zadziała” (picture alliance / empics)

Boris Johnson: „Podejście oparte o całkowite unikanie ryzyka, nie zadziała”

Największa od ponad 300 lat recesja

W oczekiwaniu na  postęp naukowy, strategia brytyjskiego rządu sprowadza się jednak do ostrożnego balansowania między zachowaniem zdrowia publicznego i utrzymania sprawności systemu opieki zdrowotnej a stopniowym otwieraniem gospodarki, która korzysta z bezprecedensowego poziomu wsparcia skarbu państwa. Ponad 20 proc. osób aktywnych zawodowo jest obecnie opłacanych z publicznych środków po tym, jak miliony pracowników zostały objęte programem wsparcia miejsc pracy, który ma pozwolić na uniknięcie masowych zwolnień i skoku wskaźnika bezrobocia.

Brytyjski bank centralny ocenił, że obecny kryzys wywoła największą recesję od ponad 300 lat - kiedy w 1709 roku wyjątkowo sroga zima powstrzymała handel na zamarzniętej Tamizie - ze spadkiem PKB o 14 proc. i ponad dwukrotnym wzrostem bezrobocia do blisko 10 proc.

Johnson wie, że jeśli przedstawiane przez Bank of England prognozy szybkiego odbicia w 2021 roku mają się ziścić, to gospodarka będzie musiała wznowić funkcjonowanie - na tyle normalne, na ile to możliwie - możliwie najwcześniej.

To jednak, jak pokazują przykłady otwierających się powoli innych państw, nie będzie wcale proste i może wymagać czasowych zaostrzeń przepisów, a na horyzoncie wciąż jeszcze pojawia się niezakończony temat przyszłych relacji handlowych z Unią Europejską.

W przypadku brytyjskiego rządu znalezienie tego balansu będzie jednak kluczowe: w razie pojawienia się drugiej i kolejnych fal zachorowań na COVID-19, wyborcy mogą nie okazać takiej cierpliwości i zrozumienia wobec działań władzy, jak dotychczas.

Redakcja poleca

Reklama