Widoczna obecność Polski na Międzynarodowych Targach Książki we Frankfurcie | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 13.10.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Widoczna obecność Polski na Międzynarodowych Targach Książki we Frankfurcie

We Frankfurcie spotyka się przede wszystkim branża. Polskie stoisko, jak co roku, jest tłumnie odwiedzane ze względu na wystrój, na duże zainteresowanie polską książką, a ostatnio też polskimi usługami poligraficznymi.

Polskie stoisko na Targach Książki we Frankfurcie 2013 r.

Polskie stoisko na Targach Książki we Frankfurcie 2013 r.

Organizatorem polskiego narodowego stoiska na Międzynarodowych Targach Książki we Frankfurcie nad Menem jest krakowski Instytut Książki. W tym roku prezentowało się na nim 32 wystawców: literatury pięknej, literatury fachowej, książek religijnych, słowników, podręczników, a także cztery drukarnie. Targi Książki we Frankfurcie nad Menem, w Londynie i Bolonii (specjalizujące się w książkach dla dzieci i młodzieży) to dla agentów i wydawców najważniejsze targi branżowe. Tam zjeżdża się cały świat, mówi Ewa Wojciechowska z Instytutu Książki.

Nowe wyzwanie dla Instytutu Książki

Frankfurter Messe 10.10.2013 Polen Ewa Wojciechowska

Ewa Wojciechowska z Instytutu Książki w Krakowie

Rynek e-booków w Niemczech jest o wiele bogatszy niż w Polsce, lecz dla krakowskiego Instytutu Książki, który zajmuje się promocją polskiej literatury za granicą, staje się on nowym wyzwaniem. – Chodzi nam cały czas o to samo, czyli o to, aby polska literatura była tłumaczona i wydawana za granicą. Dofinansowując tłumaczenia polskich książek na różne języki współpracowaliśmy dotychczas z wydawcami książki tradycyjnej, papierowej. Teraz pojawiają się wydawcy, którzy chcą sprzedawać tylko w Internecie. To jest dla nas wyzwanie - mówi Ewa Wojciechowska. – Spotykamy się z pokrewnymi instytucjami z innych krajów. Wszyscy zastanawiamy się, czy traktować te nowe technologie i wydawców tak samo, jak do tej pory, czy może otwierać dla nich jakieś specjalne programy - wyjaśnia.

Mniej tłumaczeń na niemiecki

Przekłady polskiej literatury na niemiecki są ciągle jeszcze w czołówce, aczkolwiek przez ostatnie dwa trzy lata widać pewne spowolnienie, zauważa Ewa Wojciechowska. – Tłumaczymy to sobie ostrożnością wydawców, spowodowaną kryzysem, niestety - mówi.

Posłuchaj audio 10:29

Rozmowa z Ewą Wojciechowską z Instytutu Książki w Krakowie

Książka tłumaczona jest zawsze droższa. Dlatego zwiększyła się liczba wydawców uzależniających wydanie książki od dotacji z programu translatorskiego, oferowanego przez Instytut Książki. Ewa Wojciechowska sądzi, że jest to zjawisko przejściowe. Niemieckie oficyny wydawnicze, które obecnie wydają polskie tytuły to Suhrkamp, Rowohlt, Schöffling, dtv, Verlag Neue Kritik, Piper, Prospero (wydawca polskich kryminałów), Fototapeta Verlag.

Agentka literacka Magdalena Hajduk-Dębowska (polishrights.com) sprzedała ostatnio do Niemiec kilka książek reportażowych: „Białą gorączkę” Jacka Hugo-Badera, „Zabójcę z miasta moreli” Witolda Szabłowskiego oraz „Farby wodne” Lidii Ostałowskiej. - Przez wiele lat trudno było dotrzeć do niemieckich wydawców z polskim reportażem - mówi. Uważa ona, że wydawcy niemieccy są dobrze zorientowani, jeśli chodzi o polską literaturę. Magdalena Hajduk-Dębowska przypisuje to bliskości Polski i Niemiec, dobrej znajomości polskich autorów często zapraszanych na spotkania do Niemiec, ale też obecności w niektórych wydawnictwach niemieckich redaktorów o polskich korzeniach, którzy czytają i polecają polskie tytuły swoim wydawnictwom. Prężnie działają też, w jej opinii, tłumacze polskiej literatury polecający książki niemieckim wydawcom.

Zainteresowanie usługami polskich drukarni

Wartość usług poligraficznych w Polsce dla klientów z Niemiec rośnie, chociaż, jak przyznają polscy drukarze, „olbrzymi rynek niemiecki jest bardzo trudny”.

Frankfurter Messe 10.10.2013 Polen Waldemar Buszkiewicz

Waldemar Buszkiewicz z drukarni POZKAL

W Polsce cena za usługę wysokiej jakości jest 5 do 10 proc. niższa niż w Niemczech. Polskie drukarnie produkują dla wydawców niemieckich książki, a dla grup producenckich z Niemiec katalogi reklamowe, foldery, albumy, biuletyny, kalendarze książkowe. - Niemcy korzystają z usług drukarni w Polsce, bo się przekonali, że jakość usług jest dobra, albo i nawet lepsza, krótki czas realizacji zlecenia, krótkie drogi transportowe i niższa cena – wylicza Tomasz Kostecki, kierownik działu sprzedaży krakowskiej drukarni Legra.

Dzięki inwestycjom w park maszynowy w ostatnich latach polska poligrafia stała się jedną z najlepiej wyposażonych technicznie i technologicznie poligrafii w Europie. Usprzętowienie i większość papieru są importowane z Niemiec – wyjaśnia kierownik działu marketingu drukarni POZKAL Waldemar Buszkiewicz i wskazuje na rosnące zainteresowanie polską poligrafią wśród Niemców. Polscy drukarze wysoko cenią niemiecki rynek poligraficzny. - Z rynkiem niemieckim jesteśmy bardzo związani - mówi Buszkiewicz. - To Niemcy i Szwedzi dyktują trendy i są wzorcami do naśladowania - zauważa.

Przymus oszczędzania

W dobie Internetu targi nie stały się przeżytkiem. Wręcz przeciwnie. Podobnie jak inni wystawcy, Ewa Wojciechowska obserwuje, że oficyny nadal przyjeżdżają na targi, lecz mniej inwestują w powierzchnię i ekspozycję. - Także w branży wydawniczej daje się poznać konieczność oszczędzania – mówi Ewa Wojciechowska. - Spotkania z agentami i wydawcami twarzą w twarz to wciąż jest bardzo ważne, ale wydawcy wynajmują mniej regałów czy półek.

Posłuchaj audio 10:49

Rozmowa z Magdą Hajduk-Dębowską o pracy agenta literackiego

Magdalena Hajduk-Dębowska podkreśla, że kontakt bezpośredni między wydawcami czy agentami jest nieoceniony. – Zupełnie inaczej później utrzymuje się kontakt mejlowy z kimś, kogo się zna osobiście, niż z kimś, z kim się nie ma tak bezpośredniej relacji. Wiem, że są różne głosy. Są osoby, które twierdzą, że mamy pocztę elektroniczną, więc targi to przeżytek. Lecz ja nie poddawałabym się takiej presji przyspieszania wszystkiego, załatwiania szybciej, mniejszym kosztem – mówi agentka literacka.

Na polskim stoisku na targach we Frankfurcie gościł organizator warszawskich targów Książki, na których niemieckie stoisko narodowe należy do największych.

Barbara Cöllen

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama