Warszawa-Berlin: nadmierne oczekiwania i rozczarowania | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 20.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Warszawa-Berlin: nadmierne oczekiwania i rozczarowania

Z idei polsko-niemieckiego partnerstwa dla Europy w polityce energetycznej, wschodniej i bezpieczeństwa niewiele wynikło. Wszystko zmienił kryzys euro.

„Stosunkami między Berlinem i Warszawą rządzi dialektyka nadmiernych oczekiwań i gorzkich rozczarowań”, brzmi refleksja Piotra Burasa, głównego autora raportu „Polska – Niemcy: partnerstwo dla Europy”. Raport stanowi rezultat badania ocen i opinii elit politycznych w obu krajach. Publikacja powstała w ramach projektu Centrum Stosunków Międzynarodowych, Fundacji Konrada Adenauera i Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Wśród znawców zagadnienia refleksja Burasa, która mogłaby się wydać paradoksalna w obliczu ogólnej zgody co do tego, że stosunki polsko-niemieckie są bardzo dobre, nie wywołała polemiki. Z jednej strony wynika to z istniejącego w Niemczech uznania, a nawet szacunku dla osiągnięć polskiej transformacji. A z drugiej, ze społecznego przyzwolenia w Polsce dla polityki bliskich stosunków z Berlinem. Były minister spraw zagranicznych Andrzej Olechowski zauważył, że „im lepsze stosunki z Niemcami, tym bardziej pewni jesteśmy w stosunkach z innymi krajami Europy Zachodniej i mniej nerwowi w relacjach z Rosją. Gdy w stosunkach z Niemcami pojawiają się napięcia, w sposób naturalny wnosimy nerwowość, czasami histerię, do stosunków z Rosją”.

Nie ma rzepki europejskiej

Radek Sikorski, polnischer Außenminister heute in Berlin beim NATO Außenministertreffen. Foto: Rosalia Romaniec, Berlin, 14.04.2011

W 2008 roku Radosław Sikorski zgłosił idęę polsko-niemieckiego partnerstwa dla Europy

Idea Radosława Sikorskiego, do której odwołuje się raport, nie zakładała, że interesy Polski i Niemiec muszą być wspólne. Stwierdzała natomiast, że w kooperacji oba kraje mogą wnieść mocne impulsy do polityki Unii Europejskiej we wspomnianych, kluczowych dziedzinach. Nadzieje nie spełniły się a rzeczywistość nawiązywała do wcześniejszych rozczarowań, gdy mieliśmy do czynienia z łańcuszkiem sporów – wokół konstytucji europejskiej, Gazociągu Północnego, Centrum przeciw Wypędzeniom, wysłania wojsk do Iraku. Piotr Buras uważa, że problemy miały podtekst aksjologiczny. Na przykład, gdy była mowa o Iraku, to Niemcy zarzucały Polsce ślepy pro-amerykanizm, z kolei Polska odsądzała Niemcy od czci i wiary za odwracanie się od Ameryki. Polska polityka wobec Niemiec w okresie 2005-2007 wniosła niedobre emocje. Po zmianie rządu, minister Sikorski wystąpił z ideą partnerstwa dla Europy.

Jeśli spojrzeć na późniejsze lata, to znów można dostrzec oznaki owej dialektyki wielkich oczekiwań i gorzkich rozczarowań. W obszarze polityki wschodniej próby działań polsko-niemieckich nie miały siły sprawczej. Inna sprawa, że pytanie, czy mogły taką siłę mieć, wydaje się czysto retoryczne. Obecnie zarysowuje się coś, co Piotr Buras nazywa konwergencją. Kiedyś poglądy polskich i niemieckich elit politycznych i medialnych na temat wschodu, Rosji, były mocno rozbieżne, natomiast w ostatnim czasie wyraźnie zbliżyły się. Zapewne jest to jeden z przejawów frustracji Berlina polityką Putina.

Alternativenergie Alternativenergie; Energie; Solarenergie; Technologie; Windenergie; alternativ; alternative; alternativer; alternatives; elektrizität; energie; energieerzeugung; energien; erneuerbar; erneuerbare; erneuerbarer; erneuerbares; gegenlicht; growian; leistung; regenerativ; regenerative; regenerativer; regeneratives; solar; solarenergie; solarzelle; solarzellen; sonne; sonnenenergie; sonnenkraft; strom; stromerzeugung; stromlieferant; technik; technologie; voltaik; wind; windenergie; windenergien; windkraft; windkraftanlage; windpark; windrad; zukunft; Alternative; Energy; Power; Solar; Technology; Wind; back; cell; cells; electricity; energies; energy; farm; future; generation; light; power; renewable; supplier; technology; turbine; voltaic; windmill

Decyzja odejścia od energii atomowej zaskoczyła

W polityce energetycznej Niemcy dokonały zaskakującego – nie tylko dla polskich partnerów – zwrotu; śpiesznie postanowili zamknąć siłownie jądrowe, stawiając wielkie pieniądze na energię odnawialną. Ta nieoczekiwana decyzja postawiła na porządku dnia, zdaniem licznych polskich ekspertów, kwestię zgoła obliczalności polityki niemieckiej. Berlin z kolei nie kryje zdziwienia polskimi ciągotami do energii atomowej. Krótko mówiąc, nie ma rzepki europejskiej, każdy sobie skrobie swoją.

W polityce bezpieczeństwa wspólne impulsy były praktycznie niedostrzegalne. O jakiejś koncepcji obronności europejskiej nie słychać. W Polsce jest jeszcze 900 czołgów, w Niemczech z 4000 zostało 250, wskazał były minister obrony Janusz Onyszkiewicz. I dodał, że według jego oceny, Bundeswehra staje się armią ekspedycyjną. Polska koncepcja nie jest klarowna, jak tu więc mówić o wspólnej polityce bezpieczeństwa? Nie brak komentarzy, które dostrzegają tendencje do denacjonalizacji polityki obrony i bezpieczeństwa wśród państw Unii. Jest to zapewne przesada, niemniej raport prowadzi do wniosku, że poszczególne kraje skupione są raczej na sobie, niż na poszukiwaniu wspólnych idei.

Euro dzieli, euro łączy

ARCHIV - Die Fahnen von Deutschland, der Europäischen Union (EU) und von Polen wehen am deutsch-polnischen Grenzübergang in Frankfurt (Oder), aufgenommen am 02.03.2007. Der deutsche Arbeitsmarkt öffnet sich in rund zwei Wochen für Arbeitskräfte aus Osteuropa. Für Einwohner der acht EU-Beitrittsländer des Jahres 2004 - Estland, Lettland, Litauen, Polen, Slowakei, Slowenien, die Tschechische Republik und Ungarn - fallen vom 1. Mai an bis dahin geltende Beschränkungen weg. Viele sehen darin eine Chance, den in Deutschland drohenden Fachkräftemangel oder auch das Demografieproblem positiv beeinflussen zu können. Andere wiederum befürchten Lohndumping, die Gewerkschaften erneuern daher ihre Forderung nach Mindestlöhnen. Foto: Patrick Pleul dpa/lbn (zu dpa-Themenpaket Arbeitnehmerfreizügigkeit vom 26.04.2011) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Kryzys euro bodźcem dla partnerstwa?

Te problemy i pytania odsunął w cień kryzys euro. Wraz z nim, paradoksalnie, stosunki polsko – niemieckie otrzymały nieoczekiwany impuls. Berlin dostrzegł w Warszawie partnera, który - w przeciwieństwie do wielu członków Unii - okazał mocne poparcie polityczne dla stanowiska Niemiec. Berlińska diagnoza stanowi, że przyczyną kryzysu jest zaniedbanie reform i dramatyczne zadłużenie południowych państw strefy euro. W tej sytuacji głównym narzędziem walki z kryzysem powinny być daleko idące oszczędności. Po drugiej stronie stanęła m. in. Francja, oskarżając Republikę Federalną, że poprzez agresywną politykę proeksportową doprowadziła do załamania równowagi ekonomicznej w obszarze wspólnego pieniądza. A już wcześniej przecież – w głośnym wystąpieniu ministra Sikorskiego w Berlinie – Polska udzieliła Niemcom kredytu zaufania w kwestii polityki antykryzysowej.

W obliczu przewartościowań i zmian instytucjonalnych w UE a szczególnie w klubie euro, Niemcy dawały Polsce rękojmię tego, że nie znajdzie się na marginesie przemian, że nie pozostanie za zamkniętymi drzwiami ekskluzywnego klubu. Tak oto wyłoniła się nowa polsko-niemiecka wspólnota interesów. Czeka ją najważniejsze dziś wyzwanie w stosunkach dwustronnych: ustanowienie relacji między członkami strefy euro i kandydatami do niej. Warunki akcesu już uległy zmianie i nadal będą zmieniać się. Jeśli zatem mamy mówić o partnerstwie Warszawy i Berlina dla Europy, to jako zadanie nadrzędne rysuje się praca nad mapą drogową prowadzącą do poszerzenia owej strefy. Warunkiem wszakże jest zdeklarowana wola Polski do przyjęcia euro w przewidywalnym terminie.

Sprawa nie jest prosta nie tylko z uwagi na spory w polskiej polityce wewnętrznej i malejące poparcie dla projektu euro. Były ambasador RP w Republice Federalnej Janusz Reiter stawia tezę, że kwestia akcesu Polski do strefy euro jest zarazem problemem stosunków polsko-niemieckich. Pozostawanie Polski dłuższy czas poza tą strefą, bez wyraźnie ustalonych warunków i kalendarza akcesji, mogłoby poważnie zaszkodzić wzajemnym relacjom. Dzisiejszy ich stan i szerokie poparcie społeczne dla polityki bliskich związków z Niemcami nie byłoby możliwe do utrzymania, gdyby te relacje nie były wkomponowane w kontekst europejski. „Wielu ludzi, zwłaszcza po polskiej stronie – obawia się Janusz Reiter – mogłoby się zawahać, czy popierać tak bliskie związki z Niemcami, gdyby zostały wyrwane z kontekstu europejskiego”. W praktyce oznacza to, że należy uniknąć sytuacji, w której jedynym realnym, lub jednym z niewielu instrumentów wpływania na przyszłość Unii Europejskiej pozostałyby stosunki Warszawy z Berlinem.

Amerykański „Wall Street Journal” zaobserwował linię – tak to nazwał – MerTuska. Puszczając wodze fantazji wyobraził sobie, że Warszawa zajmie miejsce Paryża u boku Berlina. Myśl piękna, ale długo jeszcze nierealna. Asymetria w stosunkach dwustronnych nadal jest poważna i nie zmieni tego nawet z zamianą złotówki na euro. Raport nie pozostawia w tej sprawie niedomówień.

Michał Jaranowski, Warszawa

red. odp.: Elżbieta Stasik