Walka z bandami przemytników ludzi. Jest odpowiedź NATO | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 11.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Walka z bandami przemytników ludzi. Jest odpowiedź NATO

W ramach walki z bandami przemytników ludzi okręty NATO będą monitorowały basen Morza Egejskiego. Jest to błyskawiczna odpowiedź Sojuszu na inicjatywę Niemiec, Turcji i Grecji.

Deutschland Einsatzgruppenversorger Bonn

"Bonn", okręt flagowy Stałej Grupy nr 2 NATO

Dowodzone przez Niemcy okręty Stałej Grupy nr 2 NATO (Standing NATO Maritime Group 2) przejmą patrolowanie Morza Egejskiego, by wesprzeć władze Turcji w walce z bandami przemytników ludzi. Decyzja ta, podjęta na spotkaniu w Brukseli ministrów obrony krajów członkowskich NATO, jest odpowiedzią na prośbę Turcji, Grecji i Niemiec.

Okręty mają monitorować region Morza Egejskiego dostarczając informacji o znajdujących się w drodze łodziach z uchodźcami. Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg zapowiedział w Brukseli, że misja ma się rozpocząć „niezwłocznie”.

„Najważniejsze jest szybkie działanie”

Jak powiedziała niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen, informacje przekazane przez okręty pomogą tureckiej i greckiej straży przybrzeżnej w zlokalizowaniu i i zatrzymaniu łodzi. Okręty NATO nie są do tego uprawnione. W razie potrzeby mają jednak ratować rozbitków, do przyjęcia których zobowiązała się, według von der Leyen, Turcja. Szefowa niemieckiego MON podkreśliła, że misja nie jest jednak skierowana przeciwko uchodźcom, tylko przeciwko bandom przemytniczym, które „wyciskają z tych ludzi miliony a zarabiając na nich liczą się z tym, że tysiące utoną”.

– Najważniejsze, żebyśmy działali teraz szybko – zaznaczyła von der Leyen.

Misję poparł też minister obrony USA Ashton Carter. – W ostatnim czasie powstała mafia, która wyzyskuje tych biednych ludzi – powiedział.

Okręty wyruszą lada dzień

Pięć okrętów, w tym okręt flagowy „Bonn“, znajduje się obecnie na Cyprze i w ciągu kilku dni mogą być one na Morzu Egejskim. Potrzebnych będzie jednak więcej jednostek. W opinii ekspertów do patrolowania wybrzeża Turcji potrzeba od pięciu do siedmiu okrętów. Tymczasem według wcześniejszych planów niektóre państwa zamierzały wycofać się w najbliższych tygodniach ze Stałej Grupy nr 2 NATO. Według informacji z kręgów rządowych w Kopenhadze, okręt chce natomiast wysłać Dania.

Brüssel Treffen der NATO Verteidigungsminister Ashton Carter PK

Szef Pentagonu Ashton Carter: „W ostatnim czasie powstała mafia, która wyzyskuje tych biednych ludzi“

Misję Stałej Grupy nr 2 NATO umożliwiło porozumienie Turcji i Grecji. Stosunki między tymi dwoma krajami są od lat napięte i odpowiednio opieszale funkcjonuje także ich współpraca w kryzysie migracyjnym, mimo, że większość imigrantów próbuje dostać się do UE właśnie przez Turcję. Zaangażowanie NATO jest konieczne, ponieważ europejska agencja ochrony granic Frontex nie jest uprawniona do działania poza obszarem Unii Europejskiej.

Niemiecka opozycja krytyczna

Decyzję o wysłaniu w region Morza Egejskiego okrętów NATO skrytykowała niemiecka opozycja. Nie chodzi tyle o zwalczanie band przemytników ludzi, ile o interwencję skierowaną przeciwko łodziom z uchodźcami, stwierdziła w radiu Deutschlandfunk szefowa klubu parlamentarnego partii "Lewica" (Die Linke) Sahra Wagenknecht.

W równie ostrym tonie wypowiedziała się partia Sojusz 90/Zieloni. – Byłaby to błędna droga, gdyby kwestia imigrantów miała zostać ogłoszona sprawą NATO lub wręcz miałaby być ona dalej militaryzowana – powiedziała na łamach „Neue Osnabrücker Zeitung“ rzeczniczka tej partii ds. obronnych Agnieszka Brugger.

dpa, rtrd / Elżbieta Stasik

Reklama