″W ciemności″ w niemieckich kinach | Polska-Niemcy – wymagające sąsiedztwo. Serwis DW po polsku | DW | 09.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polska i Niemcy

"W ciemności" w niemieckich kinach

W czwartek (9.02.12) na ekrany niemieckich kin wszedł film Agnieszki Holland "W ciemności". Ta wstrząsająca opowieść o Holokauście jest kandydatem do Oskara.

"W ciemności" to wielowątkowa historia oparta na faktach autentycznych, rozgrywająca się we lwowskim getcie. Polski robotnik służb miejskich Leopold Socha, grany przez Roberta Więckiewicza, pomaga grupie Żydów ukrywających się przez 14 miesięcy w kanałach ściekowych, ratując życie kilkanastu z nich. Początkowo czyni to z chęci zysku, potem już bezinteresownie, zarażony - jak mówi Agnieszka Holland - "wirusem dobra".

"Leopold Socha jest kanalarzem, drobnym złodziejaszkiem. Z pozoru można by go wziąć za człowieka, który nie kieruje się ani moralnością, ani poczuciem dobra. Nagle zaczyna robić rzeczy heroiczne i ta przemiana jest bardzo poruszająca" - wyjaśnia reżyserka, która przyjechała do Berlina na niemiecką premierę w kinie Kuturbrauerei.

Blisko bohaterów

Filmpremiere Darkness

Agnieszka Holland

Film od samego poczatku rezygnuje z dystansu, z jakim często opowiadane są historie z czasów II wojny światowej, szczególnie te dotyczące Holokaustu. Widz staje się wręcz uczestnikiem dramatycznych wydarzeń, wspólnie z bohaterami przeżywa ich mękę, wątpliwości, brud i nieustanny lęk. Warta podkreślenia jest warstwa wizualna filmu. Operatorka Joanna Dylewska wraz ze swoją ekipą stworzyła niezwykły obraz, oparty na bliskich planach, realizowany w większości w półcieniach, w sugestywny sposób oddając atmosferę spowitych w mroku kanałów. Czasem widać jedynie obrysy twarzy i błyszczące, pełne wyrazu oczy, albo drobny gest. Film nie epatuje emocjami, ale też od nich nie ucieka. Na długo pozostaną zapewne w pamięci widzów sceny, takie jak przejmujące, bardzo realistycznie nakręcone narodziny dziecka w ciasnej krypcie pod kościołem. Na pierwszch pokazach w ramach festiwali w Telluride i Toronta publiczność nagrodziła film owacjami na stojąco. Równie gorące są reakcje w Polsce, gdzie po czterech tygodniach pokazów obejrzało go blisko 700 tysięcy widzów. Na niemieckiej premierze w Berlinie "W ciemności", pokazywanym w tutejszych kinach pod tytułem "In Darkness - eine wahre Geschichte", reakcje były również pozytywne, chociaż zdaniem autora muzyki do filmu, Antka Łazarkiewicza, nieco chłodniejsze niż na przykład w Kanadzie.

"Sam temat jest dla widowni niemieckiej niezwykle trudny. Ponadto w filmie nie ma postaci 'dobrego Niemca', jak było w 'Liście Schindlera' Spielberga czy nawet w 'Pianiście' Romana Polańskiego, tak więc nie pojawia się tutaj moment, umożliwiający coś w rodzaju katharsis" - tłumaczy Agnieszka Holland, przyznając, że powodzenie filmu w Niemczech jest dla niej wielką zagadką.

Międzynarodowa koprodukcja

Deportation von jüdischen Frauen und Kindern - Bildergalerie 70 Jahre Aufstand im Warschauer Ghetto

Wywózka mieszkańców Getta Warszawskiego do Treblinki

Polskiej reżyserce pracę nad filmem zaproponował scenarzysta David Shamoon i kanadyjska firma produkcyjna "The Film Works". Udział produkcji zza oceanu, gdzie Agnieszka Holland znana jest między innymi z filmów "Plac Waszyngtona" i "Tajemniczy ogród" jest gwarancją, że w przypadku gdyby film nie spodobał się widowni niemieckiej, ma mimo wszystko szanse zaistnieć na arenie międzynarodowej. "W ciemności" powstał w koprodukcji polsko-niemiecko-kanadyjskiej. Marc-Daniel Dichant, jeden z niemieckich producentów filmu "W ciemności" twierdzi, że pomimo trudności wynikajacych z pracy w międzynarodowej ekipie, warto podjąć takie wyzwanie.

- Koprodukcje międzynarodowe są zawsze trudniejsze niż film realizowany przez jednego producenta. Różne są systemy pracy, mówi się różnymi językami. Finansowanie w każdym z krajów wygląda nieco inaczej, co przynosi kolejne komplikacje. Ale też dużo się zyskuje. W końcu tutaj opowiadamy o fragmencie historii polsko-niemieckiej. Dobrze, że wreszcie możemy o niej mówic wspólnie.

Międzynarodowa jest również obsada. Obok Roberta Więckiewicza, Kingi Preis czy Agnieszki Grochowskiej występują znani aktorzy niemieccy: Maria Schrader, Herbert Knaup i Benno Fürmann. Uwagę zwraca przy tym fakt, że zatrudnieni zostali oni do ról niemieckich, ale też polskich Żydów. Herbert Knaup przyznał, że z tego właśnie powodu przyjął propozycję pracy w filmie Agnieszki Holland.

"Nie miałem ochoty grać po raz kolejny komendanta obozu, albo SS-mana. Natomiast rola polskiego Żyda, Ignacego Chigiera, który ukrywa się z rodziną we lwowskich kanałach była ciekawym wyzwaniem. Szczególnie, że musiałem nauczyć się polskich dialogów."

Przed podobnym wyzwaniem stali Benno Fürmann i Maria Schrader oraz polscy aktorzy: Agnieszka Grochowska i Marcin Bosak mówiący w filmie w kilku językach, między innymi w jidysz. Szkoda, że w Niemczech film pokazywany będzie w wiekszosci kin w wersji dubbingowanej.

Prawdziwa historia

Film "W ciemności" jest adaptacją powieści "In The Sewers of Lvov" ("W kanałach Lwowa") Roberta Marshalla, który opierał się na wspomnieniach Krystyny Chiger, kilkuletniej wtedy uczestniczki wydarzeń i jednej z bohaterek filmu. Ona sama, obecnie starsza pani, była obecna podczas niemieckiej premiery w Berlinie. Dając świadectwo, że historia, która wydaje się widzom niewyobrażalnym koszmarem, wydarzyła się naprawdę.

Krzysztof Visconti

red. odp. Bartosz Dudek