1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Użyć aktywów Rosji. Niemiecka prasa: „Sygnał dla Putina”

Monika Margraf opracowanie
4 grudnia 2025

Niemiecka prasa komentuje manipulacje Kremla i wzywa Europejczyków do jedności i wykorzystania aktywów Rosji.

https://p.dw.com/p/54ijN
Russland Moskau 2025 | US-Sondergesandter Witkoff und Jared Kushner bei Treffen mit Präsident Putin im Kreml
Zdjęcie: Alexander Kazakov/Sputnik/Pool/REUTERS

Po rozmowach na Kremlu Steve Witkoff i Jared Kushner wrócili w środę (3.11.2025) prosto do Waszyngtonu i wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie spotkali się w Brukseli z Wołodymyrem Zełenskim. Informacja ta wyszła z Kremla. Wcześniej, przed kilkugodzinnymi rozmowami zWładimirem Putinem, Amerykanie spacerowali po Moskwie, a Witkoff komplementował potem miasto. Z kolei sam Putin tuż przed rozmowami groził Europejczykom wojną za ich wsparcie dla Ukrainy i sprzeciw wobec prokremlowkiego 28-punktowego planu Białego Domu dla Ukrainy.

Jak przewidywali Europejczycy, przełomu nie ma, a Moskwa nadal obstaje przy tym, że Europa i Ukraina mają uznać roszczenia terytorialne Rosji (Donbas i Krym), a Ukraina zmniejszyć liczebność swojej armii. Kremlowi zależy też na zdjęciu sankcji, gdyż traci przez nie europejskie rynki.

FAZ za użyciem aktywów Rosji: sygnał dla Putina

„Gdyby Trumpowi naprawdę zależało na szybkim, ale i trwałym pokoju, musiałby teraz zwiększyć presję na Moskwę” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„W każdym razie koalicja chętnych musi zwiększyć wsparcie dla Ukrainy, która na froncie musi nadrabiać straty. Nie będzie to możliwe bez wykorzystania zamrożonych w UE aktywów rosyjskiego banku centralnego. Kanclerz Merz ma rację: chodzi o coś więcej niż tylko o finansowanie. Mobilizacja tych miliardów będzie dla Putina jednoznacznym sygnałem: że Europejczycy staną przeciw niemu zdecydowani i zjednoczeni w obronie swojej wolności. Ci, którzy nie bronią jej już w Ukrainie, lecz wolą spierać się o ryzyko odpowiedzialności, są narażeni na konieczność walki na własnej ziemi w dającej się przewidzieć przyszłości” – czytamy.

„Perfidny projekt Putina”

Dziennikowi z Frankfurtu wtóruje bawarska „Augsburger Allgemeine”: „Ostatnie dni z pełną wyrazistością pokazały, że Putin od nieudanej pełoskalowej agresji z lutego 2022 roku niezmiennie dąży do realizacji swojego głównego celu: likwidacji Ukrainy jako niepodległego państwa. Teraz dyktator widzi szansę na realizację tego perfidnego projektu w dającej się przewidzieć przyszłości, bez kontynuowania krwawej i kosztownej wojny, która pozostawia w Rosji głębokie blizny. Dla Ukrainy i Europy byłaby to katastrofa, która nastąpi, jeśli pozbawiony sumienia taktyk z Moskwy i dealmaker z Waszyngtonu będą ze sobą współpracować”.

„Putin oskarża Europejczyków o utrudnianie pokoju poprzez wspieranie Kijowa. Chodzi mu o to, że Europejczycy uniemożliwiają kapitulację Ukrainy. Rosyjska propaganda może być silna, ale jego sukcesy na polu bitwy są słabe. Tylko tak można wytłumaczyć otwarte oświadczenie Moskwy, że zamierza osiągnąć poprzez negocjacje to, czego nie może osiągnąć militarnie” – pisze „Kölner Stadt-Anzeiger”.

„Putin mógł mieć wcześniej nadzieję, że z Trumpem, na którego łatwo wpłynąć przez telefon, nadal mógł osiągnąć swoje cele. Gdyby nie Europejczycy, którzy wspierają Kijów. Nic dziwnego, że Putin grozi teraz Europejczykom wojną. Groźba ta pokazuje, że nad tą wojną już dawno stracił kontrolę” – podsumowuje gazeta z Kolonii.

Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner podczas rozmów na Kremlu
Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner podczas rozmów na KremluZdjęcie: Alexander Kazakov/Sputnik/Pool/REUTERS

Gazeta „Rheinpfalz” z miasta Ludwigshafen w Nadrenii-Palatynacie ocenia z kolei umiejętności wysłanników Trumpa: prorosyjskiego Steve'a Witkoffa i prezydenckiego zięcia Jareda Kushnera. „Nie ma wątpliwości: dyplomacja jest ważna. W czasie wojny jest wręcz niezbędna. Ale to, co obecnie inscenizuje rząd USA, nie zasługuje na to miano. To ledwie skrywane targowanie się kosztem ofiary, Ukrainy. A co gorsza, jest to naprawdę źle zrobione. Tak utalentowanemu strategowi i władcy marionetek jak Putin dostarczono bezradnych dyplomatycznych żółtodziobów Witkoffa i Kushnera. Prezydent Rosji prowadzi amerykańskich „dealmakerów” jak niedżwiedzie na łańcuchu po kremlowskiej arenie” – czytamy.