1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PrzestępczośćNiemcy

Uprowadzenie w Hamburgu. Lotnisko wznawia ruch pasażerski

Alexandra Jarecka opracowanie
5 listopada 2023

Po 18 godzinach negocjacji policja ujęła mężczyznę, który uprowadził własne dziecko i spraliżował lotnisko w Hamburgu.

https://p.dw.com/p/4YQTi
Hamburg | Geiselnahme am Flughafen beendet
Zdjęcie: Martin Ziemer/Getty Images

W niedzielę po południu po ponad 18 godzinach negocjacji policja zatrzymała na lotnisku w Hamburgu 35-letniego mężczyznę, który uprowadził swoją czteroletnią córkę i sparaliżował całkowicie ruch lotniczy.Jak poinformowała rzeczniczka policji: „Mężczyzna opuścił wraz z córką samochód i podszedł do służb specjalnych”.

Jak zapewniła, dziecko jest bezpieczne i w dobrym stanie, a podejrzany jest teraz pod nadzorem policji. „Obecnie sprawdzane jest, czy nie ma przy sobie jakichś materiałów wybuchowych, albo nie ma takich w samochodzie” – dodała rzeczniczka. Nie mogła jednak nic powiedzieć o stanie zdrowia mężczyzny.

Szybkie przywrócenie ruchu lotniczego

„Przygotowania do jak najszybszego wznowienia ruchu lotniczego trwają” – podano w niedzielę po południu na stronie internetowej lotniska w Hamburgu. „Jesteśmy w ścisłym kontakcie z siłami bezpieczeństwa w celu ustalenia, kiedy zostaną ponownie otwarte drogi dojazdowe i terminale”– czytamy.

Spór o opiekę rodzicielską

W sobotę w godzinach wieczornych uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na płytę lotniska w Hamburgu. Strzelał w powietrze i rzucał z pojazdu butelki zapalające. Miał przy sobie swoją czteroletnią córkę. Policja wychodzi z założenia, że doszło do sporu z matką o prawa rodzcielskie.

Lotnisko zostało natychmiast zamknięte, ewakuowano ludzi z obu terminali, a wszystkich pasażerów z samolotów zakwaterowano w pobliskim hotelu. Jak podał w sobotni wieczór rzecznik policji, utrudnieniami dotkniętych było 3200 pasażerów.

Negocjacje z mężczyzną, z którym rozmawiano po turecku, trwały 18 godzin. 

(DPA/jar)

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>