Uniwersytet przedstawia raport ws. plagiatu Guttenberga | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 11.05.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Uniwersytet przedstawia raport ws. plagiatu Guttenberga

Przedstawiony dziś (11.05.11) w Bayreuth raport komisji naukowej tamtejszego uniwersytetu nie pozostawia wątpliwości, że jego praca doktorska była w dużym stopniu plagiatem.

Karl Theodor zu Guttenberg w Bundestagu (24.02.11)

Karl Theodor zu Guttenberg w Bundestagu (24.02.11)

W ponad 40-stronicowym raporcie końcowym komisji naukowej Uniwersytetu Bayreuth, jego autorzy dochodzą do wniosku, że praca doktorska byłego ministra obrony RFN Karla-Theodora zu Guttenberga w rażącym stopniu pogwałciła obowiązujące standardy pracy naukowej. Ponieważ obszerne fragmenty jego pracy składają się z nieoznaczonych cytatów, Guttenberg "świadomie oszukał" komisję egzaminacyjną - powiedział w środę (11.05.11) na konferencji prasowej prof. Stephan Rixen, przewodniczący komisji badającej zarzuty pod adresem Guttenberga. Rixen nie chciał jednak spekulować czy cała praca została napisana przez wynajętego "murzyna".

W przekonaniu komisji Gutteberg "w licznych miejscach" przywłaszczył sobie autorstwo cudzych tekstów. Oznacza to, że Guttenberg postępował świadomie. Są na to liczne dowody, jak zmiany sformułowań i składni tekstów źródłowych, użycie synonimów i pojedyncze wtręty. Jednocześnie komisja oczyściła z zarzutów promotora pracy doktorskiej polityka, prof. Petera Häberlego.

Prokuratura w Hofie wszczęła w marcu śledztwo w sprawie przywłaszczenia własności intelektualnej. Sam Guttenberg przyznał się do "poważnych błędów" w trakcie pisania pracy doktorskiej. W oficjalnym oświadczeniu mowa jest o "nieuporządkowanym warsztacie pracy" i "chaotycznych momentach". To - jak stwierdził Guttenberg - działo się w sytuacji, w której poprzez przejęcie nowych obowiązków zawodowych i funkcji politycznych był on przeciążony pracą, która w efekcie przerosła jego siły.

Flash-Galerie Karneval Rosenmontag Rosenmontagszug in Düsseldorf

Satyra na Guttenberga w czasie karnawałowej parady w Dusseldorfie (7.03.11)

Były doktor Guttenberg

Uniwersytet w Bayreuth odebrał ówczesnemu ministrowi tytuł doktora już 23 lutego br., niedługo po ujawnieniu afery. 1 marca 2011 roku Guttenberg zrezygnował ze stanowiska ministra obrony i pozostałych funkcji politycznych. W ten sposób zakończyła się jedna z najbardziej spektakularnych karier politycznych w historii Republiki Federalnej. 39-letni Guttenberg był przed wybuchem afery plagiatowej jednym z najpopularniejszych polityków w RFN i potencjalnym kandydatem na schedę po Angeli Merkel.

Partyjny kolega Guttenberga i były bawarski minister nauki, Thomas Goppel (CSU), jest przekonany, że w obecnej sytuacji powrót Guttenberga do polityki jest wykluczony. "To koniec" - powiedział Goppel w radiu Deutschlandfunk.

Uderz w stół ...

Silvana Koch-Mehrin, die Spitzenkandidatin der FDP bei den Europawahlen

dr Silvana Koch-Mehrin (FDP), wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego

Po Guttenbergu utrata tytułu doktora grozi także polityk liberalnej FDP, wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego, Silvanie Koch-Mehrin. Według niemieckich mediów Uniwersytet w Heidelbergu zamierza odebrać jej tytuł ze względu na znalezione w jej pracy nieoznaczone zapożyczenia. Władze uniwersytetu jak dotąd nie potwierdziły oficjalnie tej informacji. Stwierdziły jedynie, że trwa badanie pracy eurodeputowanej. Koch-Mehrin twierdzi, że odpisywała "jedynie w nieznacznym stopniu".

Tytuł doktora odebrano natomiast oficjalnie Veronice Saß, córce długoletniego premiera Bawarii, Edmunda Stoibera (CSU). Uniwersytet w Konstancji uzasadnił to również plagiatem.

Potencjalnym zwycięzcą w aferze plagiatowej jest natomiast portal "GuttenPlag Wiki", a więc strona, na której opublikowano skopiowane teksty Guttenberga. "GuttenPlag Wiki" została nominowana do nagrody "Grimme-Online-Award".

dpa, dapd, rtr / Bartosz Dudek

red. odp. Andrzej Paprzyca

Redakcja poleca