Unijny szczyt budżetowy przerwany. Grozi fiasko | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Unijny szczyt budżetowy przerwany. Grozi fiasko

Rozpoczęte negocjacje budżetowe UE mogą zakończyć się fiaskiem. Szczyt UE w Brukseli przerwano na pół dnia. Niemcy chcą porozumienia, ale nie wykluczają konieczności zwołania dodatkowego szczytu.

- Być może będzie potrzebny kolejny etap rozmów, powiedziała w czwartek wieczorem (22.11.12) Angela Merkel przed spotkaniem z Francois Hollandem. Po przerwanych w w nocy obradach powtórzyła to oświadczając, że porozumienie ws. budżetu na trwającym szczycie uważa za mało prawdopodobne. Szefowie państw i rządów mieli spotkać się ponownie w piątek (23.11.12) w południe.

Niemiecka kanclerz i prezydent Francji apelowali przed podjęciem negocjacji o elastyczność stanowisk partnerów. – Każdy będzie musiał na pewno okazać gotowość do kompromisu - podkreśliła Merkel. – Europa jest kompromisem, wtórował jej Holland. – Jestem pewien, że razem z Niemcami, jak zawsze, będziemy animatorami w poszukiwaniu rozwiązań - zapewniał Hollande.

Francja i Niemcy nie wypracowali wspólnego stanowiska w dwustronnych konsultacjach przed obradami plenarnymi, lecz zadeklarowali zamiar „stopniowego zbliżania stanowisk”, powiedział po spotkaniu jeden z francuskich dyplomatów cytowany przez „Basler Zeitung”.

Kanclerz Niemiec i prezydent Francji byli w czwartek wieczorem ostatnimi rozmówcami szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya na rozmowach sondażowych, tzw. konfesjonałach, przed spóźnioną kolacją. Z trzygodzinnym opóźnieniem rozpoczął się po kolacji unijny szczyt budżetowy.

EU Gipfel in Brüssel Merkel Hollande

Angela Merkel i Francois Hollande po dwustronnych rozmowach

Jeśli państwa członkowskie UE nie osiągną do końca 2013 kompromisu, będą uchwalane roczne prowizoria budżetowe. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, niemiecki socjaldemokrata Martin Schulz, twierdzi, że to byłoby, w przypadku fiaska negocjacji budżetowych na szczycie, najlepszym rozwiązaniem. – Niepotrzebne jest planowanie finansów na siedem lat. Można uchwalać budżet także z roku na rok, powiedział Schulz w czwartek (22.11) w rozmowie z rozgłośnią Deutschlandfunk. Ostatnie słowo ws unijnego budżetu ma Parlament Europejski.

Niemcy otrzymają mniej na wschodnioniemieckie kraje związkowe

Niemcy nie naciskają na tempo negocjacji, bo i tak z budżetu na lata 2014-2020 otrzymają z Brukseli mniejsze wsparcie z funduszy strukturalnych w związku z poprawą sytuacji gospodarczej we wschodnich krajach związkowych. Niemcy będą bronić na szczycie wsparcia dla tych regionów, aby nie zmniejszyło się zbyt drastycznie. Angela Merkel zapowiedziała, że będzie naciskać na „utrzymanie sprawiedliwego podziału ciężarów pomiędzy wszystkimi płatnikami netto”.

Niemcy są dotychczas największym z dziewięciu płatników netto. Niemiecka składka pokrywa blisko 20 proc. unijnego budżetu. Niemcy wpłacają do budżetu UE ok. 9 mld euro więcej niż otrzymują z brukselskiej kasy. Przez ostatnie pięć lat suma ta wynosiła rocznie ok. 8,12 mld euro.

W negocjacjach na szczycie w Brukseli chodzi o podział blisko biliona euro. Angela Merkel wskazywała na konieczność wypracowania dla Unii Europejskiej „przyszłościowych rozwiązań i skuteczniejszego wykorzystania środków budżetowych”. – Każde wydane euro musi rzeczywiście przynieść jakiś efekt - zaznaczyła. Niemiecka kanclerz podkreśliła też, że niemieckie stanowisko na szczycie będzie konstruktywne, lecz Niemcy będą także reprezentować własne interesy. Angela Merkel wskazała również, że „w czasach konsolidacji budżetowej w całej UE należy dopilnować, aby wydatki nie były za wysokie”.

Unijni płatnicy netto chcą redukcji budżetu UE na lata 2014-20 o ok. jeden procent unijnego dochodu narodowego brutto.

Angela Merkel, Jose Angela Merkel, Manuel Barroso, Francois Hollande, Mark Rutte ...

Unijni przywódcy po wspólnym grupowym zdjęciu udają się na obrady plenarne

Zieloni ostrzegają kanclerz

Partia Zielonych ostrzegła Angelę Merkel przed forsowaniem ostrych cięć budżetowych na unijnym szczycie, gdyż groziłoby to zahamowaniem rozwoju gospodarczego dotkniętych kryzysem państw strefy euro. Przewodniczący klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu Jürgen Trittin powiedział, że oczekuje, że Merkel „będzie przy negocjacjach budżetowych trzymała się ustaleń z Zielonymi i SPD”. – Akurat w czasach rosnącego bezrobocia i brutalnej recesji w krajach Europy południowej Unii Europejskiej potrzebne są środki na rozkręcenie koniunktur i walkę z bezrobociem”. To skandal, powiedział Trittin, żeby „w przyszłości miliardowe dopłaty miały otrzymywać wielkie kombinaty rolno-przemysłowe, a w zamian tego radykalnie obcinano fundusze na programy edukacyjne dla studentów takie jak Erasmus”.

Ważne jest wspólne stanowisko Polski i Niemiec

Niemiecki eurodeputowany Elmar Brok uważa, że przywódcy państw członkowskich UE powinni w pierwszej kolejności wypracować kompromis. Przewodniczący komisji spraw zagranicznych w Parlamencie Europejskim stwierdził w rozmowie z Reutersem, że „byłoby rozsądne, gdyby polityczny opór Wielkiej Brytanii był autentyczny”. W takim przypadku uważa on za istotne sformułowanie wspólnego stanowiska przez Polskę i Niemcy. – To byłaby ważna wskazówka, jak mógłby wyglądać kompromis między płatnikami netto a beneficjentami środków unijnych - powiedział Brok.

rtrd / dpa / Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek