UE: Powstaje kwatera główna dla wspólnych misji wojskowych | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

UE: Powstaje kwatera główna dla wspólnych misji wojskowych

Unia Europejska nadal wzmacnia wspólną politykę bezpieczeństwa i obrony. Ministrowie spraw zagranicznych i obrony państw UE podjęli w Brukseli decyzję o utworzeniu kwatery głównej dla unijnych misji wojskowych.

Operation Atalanta Marine Soldaten Einsatz gegen Piraterie (Bundeswehr/FK Wolff)

Wspólne przedsięwzięcie UE: antypiracka unijna operacja morska i wojskowa „Atalanta”

Tak zwana stała komórka dowódcza ma koordynować najpierw misje stabilizacyjne w Mali, Somalii i Republice Środkowej Afryki – poinformowała w poniedziałek (6.03.2017) w Brukseli Rada UE. Decyzja o utworzeniu takiej komórki zapadła na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych i ministrów obrony państw UE w Brukseli.

Niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen (CDU) nazwała tę decyzję „bardzo ważnym krokiem" w kierunku wspólnej, unijnej polityki bezpieczeństwa i obrony.

Komórka dowódcza ma rozpocząć pracę „w najbliższych tygodniach”, jak powiedziała w Brukseli szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Według informacji brukselskich dyplomatów placówka ta ruszy jeszcze w marcu i do czerwca będzie w pełni gotowa do działania. Przewiduje się w niej grono 30-35 pracowników.

Oficjalnie nowa instytucja nazywa się Military Planning and Conduct Capability (MPCC). Unia Europejska świadomie unika pojęcia „kwatera główna” ze względu na stanowisko jeszcze członka UE Wielkiej Brytanii, która sprzeciwia się tworzeniu europejskiej armii. Podobne stanowisko ma też szereg innych państw unijnych, które w pierwszym rzędzie stawiają na NATO lub, tak jak Austria, są neutralne.

Duży krok do przodu”

Afrika Bundesverteidigungsministerin von der Leyen in Mali (REUTERS/Nietfeld)

Ursula von der Leyen: „Duży krok do przodu”

Stała komórka dowódcza jest „dużym krokiem do przodu, ale nie jest to europejska armia” – podkreśliła także Federica Mogherini. Według informacji z kręgów dyplomatycznych później MPCC mogą podlegać także misje wojskowe, w których przewidziane jest użycie broni. Należą do nich na przykład antypiracka unijna operacja morska i wojskowa „Atalanta” i misja UE „Sophia” na Morzu Śródziemnym. Do tej pory ich kwatery główne znajdowały się w krajach członkowskich UE.

Niemiecka minister obrony von der Leyen powiedziała, że z powołaniem do życia centralnej komórki dowódczej „bardzo konkretne” stały się starania o wzmocnienie wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony UE. Starania te wszczęły ponownie Niemcy i Francja w połowie ubiegłego roku po decyzji Brytyjczyków o wystąpieniu z UE.

Szefowie dyplomacji i resortów obrony państw unijnych zajmowali się na posiedzeniu w Brukseli także opcją, która przewiduje, że tylko część państw członkowskich UE uczestniczy w stałych strukturach współpracy (PESCO) w dziedzinie obronności. Traktat unijny przewiduje takie rozwiązanie, dotąd jednak z niego nie korzystano.

Mogherini wyjaśniła, że UE pracuje jeszcze nad „szczegółowymi kryteriami" w związku z tym zamierzeniem. Jak zaznaczyła, projekty w ramach takiej współpracy muszą przynieść „wartość dodaną” na płaszczyźnie całej UE.

Według niemieckiej minister von der Leyen możliwym przedsięwzięciem byłoby utworzenie „mobilnego, gotowego do akcji europejskiego szpitala”, centrali logistycznej czy Europejskiego Funduszu Obrony.

Norwegowie i Brytyjczycy zainteresowani

Według doniesienia dziennika ekonomicznego „Handelsblatt" Niemcy, Francja i Włochy spierają się jeszcze na temat tego funduszu. Paryż i Rzym domagają się, by zakupy sprzętu, na co potrzeba blisko 5 mld euro rocznie, były finansowane przez obligacje. Berlin stanowczo nie zgadza się na takie rozwiązanie – napisał dziennik powołując się na stanowisko niemieckiego rządu.

Prezydent Francji François Hollande opowiedział się za tym, by mimo Brexitu, Wielka Brytania także uczestniczyła w tym europejskim zamierzeniu. – Zjednoczone Królestwo powinno być włączone – nawet, jeśli jest poza UE – powiedział Hollande w wywiadzie udzielonym europejskim gazetom.

Ursula von der Leyen stwierdziła, że współpraca z państwami, które nie należą do UE, tak jak wkrótce Wielka Brytania a obecnie Norwegia, jest możliwa „w poszczególnych punktach” i pewnych projektach lub misjach. Norwegowie i Brytyjczycy wykazali „duże zainteresowanie”.

afpd / Elżbieta Stasik

 

Reklama