UE płaci, a Chiny budują i zarabiają | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

UE płaci, a Chiny budują i zarabiają

Szczyt „16+1“ zapowiadany jest jako największe spotkanie gospodarcze w historii Chorwacji. 11 państw południowej i wschodniej Europy oraz 5 państw spoza UE ma nadzieję na wielkie chińskie inwestycje.

Kroatien Bau der Peljesac-Brücke (picture-alliance/Xinhua)

Chorwacja, budowa mostu Peljesac

Most Pelješac ma przeciąć zatokę Mali Ston i połączyć w ten sposób dwie części Chorwacji, które dzieli kilkukilometrowy pas ziemi należący do Bośni i Hercegowiny. Most ma mieć długość 2,4 km i wysokość 55 metrów. Planowany koszt ambitnego przedsięwzięcia to 420 milionów Euro, z czego 85 procent ma pochodzić z funduszy Unii Europejskiej.

Dotacje te trafią jednak nie w ręce podmiotów z terenu UE, lecz do chińskiego przedsiębiorstwa„China Road and Bridge Corporation”. Oprócz atrakcyjnej ceny Chińczycy oferują także ukończenie budowy pół roku przed wyznaczonym w przetargu terminem.

Chorwacja: współpraca z Huawei

Oprócz budowy mostu Chińczykom kroją się kolejne lukratywne projekty. Po szczycie UE-Chin w Brukseli chiński premier Li Keqiang udał się do Chorwacji na szczyt „16+1", gdzie mógł odetchnąć po rundzie twardych brukselskich negocjacji, podpisując z chorwackim rządem dziesięć umów dwustronnych. W jednej z nich Zagrzeb deklaruje gotowość do współpracy z koncernem Huawei. Wraz z premierem podróżuje 400 chińskich przedsiębiorców i bankierów.

Belgien EU-China Gipfel in Brüssel (picture-alliance/AP Photo/O. Hoslet)

Szczyt UE - Chiny w Brukseli, 9.04.2019

Ósmy już szczyt „16+1” (10-12 kwietnia) poświęcony jest powstałej w 2012 roku inicjatywie, dzięki której Chiny i 16 krajów Europy (Albania, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia Północna, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia i Węgry) rozwija swoje kontakty gospodarcze.

Wielki temat: Jedwabny Szlak

Dla krajów europejskich chorwacki szczyt łączy się z pozytywnymi oczekiwaniami. Ponieważ jednak jest wśród nich jedenaście krajów należących do UE, Berlin i Bruksela widzą to jako kolejną chińską próbę wbijania klina w środek Unii. Kontrowersyjny projekt omawiany podczas szczytu w Chorwacji to inicjatywa Jedwabny Szlak, w ramach której Chiny zamierzają zainwestować 900 miliardów dolarów w drogi, tory kolejowe, gazociągi, elektrownie, sieci telekomunikacyjne, porty i lotniska od Azji do Europy i Afryki.

Polska, Portugalia, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Grecja, Słowacja, Słowenia, Węgry i Malta, jak również trzy kraje bałtyckie mają już podpisane odpowiednie umowy o współpracy z Chinami, co w Brukseli odbierane jest ze sceptycyzmem. Ostatnio akces do współtworzenia współczesnego Jedwabnego Szlaku zgłosiły Włochy jako pierwszy kraj z grona G7 skupiającego najsilniejsze gospodarki świata.

Chińscy pracownicy na europejskich budowach

Z Brukseli od dawna słychać krytyczne głosy na temat subwencjonowania prywatnych firm przez rząd w Pekinie, gdyż może to pomagać Chińczykom w uzyskiwaniu przewagi konkurencyjnej. Eksperci podkreślają, że chińskie firmy są w stanie oferować w przetargach niskie ceny dzięki przywożeniu z Chin robotników oraz materiałów. W ten sposób Chiny pozbywają się swoich nadwyżek stali i betonu. Dlatego także chorwacki most Pelješac będzie budowany przez chińskich, a nie chorwackich robotników.

 

Redakcja poleca