TSUE: Polska złamała zasadę niezawisłości sędziowskiej | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 05.11.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

TSUE: Polska złamała zasadę niezawisłości sędziowskiej

Zmiany w wieku emerytalnym sędziów z 2017 r. były sprzeczne z prawem UE – orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości UE. Polskie przepisy nie tylko dyskryminowały ze względu na płeć, ale też uderzały w niezawisłość sędziowską.

Siedziba Unijnego Trybunału w Luksemburgu (Imago Images/H. Galuschka)

Siedziba Unijnego Trybunału w Luksemburgu

Unijny Trybunał w Luksemburgu ogłosił dziś wyrok w sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych z 2017 r., od której rozpoczęła się – prowadzona na forum TSUE – batalia między Komisją Europejską i władzami Polski o ratowanie niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości. Komisja już latem 2017 r. wszczęła postępowanie przeciwnaruszeniowe w sprawie tej ustawy, a w grudniu 2017 r. – jednocześnie z decyzją o wszczęciu postępowania z art. 7 traktatu o UE – postanowiła o zaskarżeniu Polski do TSUE. Unijny Trybunał orzekał dziś przy zastosowaniu – użytej już wcześniej w wyroku o nielegalności czystki emerytalnej w Sądzie Najwyższym – wykładni art. 19 Traktatu o UE, zgodnie z którą unijne instytucje mają prawo, a nawet obowiązek strzeżenia niezależności sądów krajowych, bo – jak nieraz w kontekście Polski powtarzał I wiceszef Komisji Frans Timmermans – „sędziowie krajowi są jednocześnie sędziami unijnymi”, bo orzekają m.in. na podstawie przepisów UE.

Wyrok o już skorygowanej ustawie

TSUE orzekał dziś o zapisach z 2017 r., które obniżyły i zróżnicowały sędziowski (a jednocześnie także prokuratorski) wiek emerytalny kobiet i mężczyzn (odpowiednio 60 i 65 lat), który wcześniej wynosił dla obu płci 67 lat. A także zastąpiły stary system, w którym do wydłużenia sędziowskiej pracy do 70. roku życia wystarczała decyzja samego sędziego oraz zaświadczenie lekarskie, poprzez nowy wymóg składania podań do ministra sprawiedliwości. Rząd Mateusza Morawieckiego poprawił tę ustawę wiosną 2018 r. (zrównano wiek emerytalny kobiet i mężczyzn oraz kompetencje ministra w kwestii emerytur przekazano Krajowej Radzie Sądownictwa) pod naciskiem Komisji Europejskiej i w ramach negocjacji, które – zgodnie z ówczesnymi (i płonnymi) nadziejami polskich władz – miały doprowadzić do zakończenia sporu praworządnościowego z Brukselą.

Wyrok jest ciosem dla ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro (imago images/ZUMA Press/A. Husejnow)

Wyrok jest ciosem dla ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro

Pomimo tych zmian z 2018 r. Komisja Europejska nie wycofała swej skargi, wykorzystując tę sprawę do doprecyzowania – przy pomocy TSUE – unijnych standardów niezawisłości i nieusuwalności sędziowskiej. A choć kontrowersyjne zapisy ustawy o ustroju sądów powszechnych już nie obowiązują, to przedstawiciel rządu Bogusław Majczyna na rozprawie w TSUE wiosną tego roku twardo bronił poglądu, że oddanie ministrowi sprawiedliwości pełnej uznaniowości co do zgody (lub braku) na pracę sędziów w wieku emerytalnym, w żaden sposób nie zagraża ich niezawisłości. Majczyna przyznał jednak w TSUE, że łącznie nawet do 112 sędziów (głównie kobiet) mogło – do wiosny 2018 r. - zostać dotkniętych skutkami niepoprawionej ustawy. Natomiast dzisiaj Komisja Europejska ogłosiła, że będzie przyglądać się, jak Polska naprawia szkody wyrządzane tym sędziom, choć zastrzegła, że z wyroku TSUE nie wynika wprost obowiązek przywrócenia ich do pracy.

TSUE idzie dalej niż na Węgrzech

TSUE ogłosił, że zróżnicowanie sędziowskiego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn bez prawa do samodzielnej – bo uzależnionej od woli ministra sprawiedliwości – decyzji o dłuższej pracy na emeryturze (w przeciwieństwie do innych zawodów w Polsce), łamie unijne przepisy o niedyskryminacji ze względu na płeć w miejscu pracy. Unijny Trybunał już przed kilku laty powoływał się na te przepisy o niedyskryminacji w przypadku sędziów na Węgrzech, bo na postawie takich przepisów swą skargę oparła ówczesna Komisja Europejska.

Jednak teraz TSUE w przypadku polskiej ustawy odwołał się – o co prosiła w swej skardze Komisja Europejska – także na zasadę niezawisłości sędziowskiej. W wyroku wytłumaczył, że tej niezawisłości zagrażało uprawnienie Zbigniewa Ziobry do udzielania zgody na pracę sędziów po osiągnięciu wieku emerytalnego.  – Sam fakt, że organ taki jak minister sprawiedliwości jest uprawniony do decydowania o dalszym zajmowaniu stanowiska sędziego po ukończeniu zwykłego wieku przejścia w stan spoczynku, nie jest sam w sobie wystarczający do stwierdzenia, że doszło do naruszenia zasady niezawisłości. Jednak Trybunał stwierdził, że warunki oraz zasady proceduralne związane z tym uprawnieniem decyzyjnym mogą budzić uzasadnione wątpliwości co do niezależności danych sędziów od czynników zewnętrznych oraz ich neutralności – ogłoszono dziś w Luksemburgu.

Co z KRS i dyscyplinarkami?

W unijnym Trybunale od października czeka na rozpoznanie skarga Komisji Europejskiej na – obowiązujący od 2018 r. – system dyscyplinarny dla sędziów w Polsce. Prezes TSUE jeszcze nie ustosunkował się do wniosku Komisji, by tą sprawą zająć się w trybie przyspieszonym, co pozwoliłoby na wyrok w ciągu raczej kilku niż kilkunastu miesięcy. Ponadto TSUE powinien 19 listopada ogłosić werdykt co do pytań prejudycjalnych z Polski, które wiążą się z kwestią prawomocności Krajowej Rady Sądownictwa. Ogłoszona w czerwcu opinia rzecznika TSUE w tej sprawie byłą druzgocąca dla KRS.

 

Redakcja poleca

Reklama