Trwa dochodzenie przeciwko skrajnie prawicowym policjantom | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.12.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Trwa dochodzenie przeciwko skrajnie prawicowym policjantom

Frankfurtem nad Menem wstrząsnął skandal. Funkcjonariusze policji głosili skrajnie prawicowe poglądy. Ofiarą gróźb padła adwokatka jednej z ofiar neonazistowskiej bojówki NSU.

Szef związku zawodowego niemieckiej policji (DPolG) Rainer Wendt zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i jest wstrząśnięty z powodu doniesień mediów o policjantach z Frankfurtu nad Menem. Jak powiedział w rozmowie z DW jest „przerażony, i jeśli zarzuty te zostaną potwierdzone, będzie to dla policji fatalne zajście". Jak zapewnia, policja cieszy się w Niemczech dużym zaufaniem społecznym. „Takie zajścia mogą temu zaufaniu zaszkodzić”. 

Pięciu policjantów rozpowszechniało w Internecie zdjęcia z podobizną Hitlerai swastykami. Obraźliwie mieli oni wypowiadać się o osobach z niesprawnościami oraz o obcokrajowcach. Do sprawy włączyła się już prokuratura frankfurcka i wyciągnięto pierwsze konsekwencje. Czterech funkcjonariuszy i jedna funkcjonariuszka zostali zawieszeni w czynnościach. Przeciwko piątce policjantów trwa dochodzenie pod zarzutem podżegania do nienawiści.

43-letni Omid Nouripour mieszka we Frankfurcie. Jest posłem z ramienia Zielonych do Bundestagu. W jego opinii ocena tego przypadku jest tańcem na linie, gdyż z jednej strony nie może dojść do dyskredytacji wszystkich policjantów i policjantek, którzy wykonują bardzo ciężką i niejednokrotnie frustrującą pracę. Z drugiej strony policja jest organem, który ma wyłączne prawo do użycia siły i właśnie dlatego musi być odporna na skrajne ideologie.

Powiązania z serią morderstw NSU

Przypadek policjantów z Frankfurtu budzi kontrowersje, gdyż dochodzenie przeciwko nim prowadzone jest w powiązaniu z procesem przeciwko neonazistowskiej bojówce NSU. Grupa wokół Uwego Mundlosa, Uwego Böhnhardta i Beaty Zschäpe zamordowała w latach 2000-2007 w Niemczech dziewięć osób z pochodzeniem migracyjnym oraz policjantkę i dopuściła się 43 prób zabójstwa, trzech zamachów z użyciem ładunków wybuchowych oraz 15 napadów rabunkowych. Latem główni podejrzani zostali skazani na wieloletnie więzienie. Jednak do końca nie zostało wyjaśnione, ile osób było w to zamieszanych.

Seda Basay-Yildiz prawniczka z Frankfurtu nad Menem reprezentowała w procesie NSU jedną z ofiar. Jak doniósł dziennik „Frankfurter Neue Presse” (FNP) prawniczka otrzymała anonimowe listy z groźbami podpisane „NSU 2.0”. Śmiercią grożono również jej dwuletniej córce. 

Zachodzi podejrzenie, że ci sami funkcjonariusze, którzy rozpowszechniali w sieci postawy skrajnie prawicowe są zamieszani w sporządzenie listu z pogróżkami.

W komputerze posterunku policji we Frankfurcie, na którym pracowała piątka zawieszonych obecnie funkcjonariuszy, zostały wyszukane, bez służbowego powodu, dane o miejscu zamieszkania prawniczki.

Narasta presja polityczna

Poszlaki te budzą duże zaniepokojenie  Omida Nouripoura. Zdaniem polityka Zielonych w czasach, kiedy także w Niemczech prawicowe partie populistyczne dostają wiatru w skrzydła, policja ponosi szczególną odpowiedzialność. – Być może powinniśmy rozważyć wprowadzenie pełnomocników na wszystkich poziomach struktur, by szczególnie młodzi policjanci i policjantki na samym dole hierarchii mieli punkt kontaktowy, gdzie mogą zwrócić się o pomoc – zastanawia się Omid Nouripour. Wg niego, to niedopuszczalne, „by mundurowi czy w Bundeswehrze,czy na policji byli podatni na wszelkie przejawy ekstremizmu”. Szef związku zawodowego policji Rainer Wendt nie widzi potrzeby wprowadzania zmian w strukturach policji. Jest on zdania, że policja posiada „pod dostatkiem narzędzi reagowania na czas”. Owszem czasem z powodu dowództwa system zawodzi, ale nie ma mowy o problemie ze strukturami – przyznał.

Wg Omida Nouripour w zajściu we Frankfurcie nad Menem chodzi o wizerunek policji

Wg Omida Nouripour w zajściu we Frankfurcie nad Menem chodzi o wizerunek policji

Obecnie rośnie presja polityczna i na wniosek klubu poselskiego Lewicy w heskim landtagu dojdzie w środę (19.12.2018) do sesji specjalnej Komisji Swobód Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Skoncentruje się ona m.in. na kwestii, czy policjanci frankfurccy utrzymywali także poza służbą kontakty z neonazistami oraz czy rząd landowy zna inne przypadki policjantek i policjantów, którym postawiono podobne zarzuty.