1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Trump grozi wyjściem z NATO. Niemcy: Nie był to pierwszy raz

Monika Margraf opracowanie
1 kwietnia 2026

Rząd niemiecki ze spokojem zareagował na najnowszą groźbę prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem NATO.

https://p.dw.com/p/5BWKC
Donald Trump przed mikrofonem
Prezydent USA od dawna krytycznie wyraża się o NATOZdjęcie: Mark Schiefelbein/AP Photo/picture alliance

W rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Daily Telegraph” DonaldTrump stwierdził, że NATO to „papierowy tygrys” i poważnie rozważa wycofanie USA z Sojuszu: „O tak, powiedziałbym, że to wykracza poza zwykłe rozważania”. Jako powód podał brak poparcia sojuszników dla interwencji wojskowej USA przeciwko Iranowi.

Wypowiedź ta wywołała w środę (1.04) falę komentarzy w Europie. Na cotygodniowej konferencji rządu w Berlinie dziennikarze różnych redakcji konsekwentnie i wielkorotnie pytali o to rzecznika rządu Stefana Korneliusa. –Jakie są, pana zdaniem, konsekwencje ciągłego podważania NATO przez prezydenta USA czy siania wątpliwości? To nie pierwszy raz, kiedy to robi. Jakie to ma konsekwencje np. dla zobowiązania do wzajemnej obrony? –  padło pytanie.

– Ma pan rację, że nie był to pierwszy raz, to powracające zjawisko i konsewencje można ocenić samemu –  zwrócił się do dziennikarzy rzecznik. – To nie moje zadanie komentować słowa amerykańskiego prezydenta. Chciałbym oświadczyć w imieniu rządu niemieckiego, że oczywiście nadal jesteśmy zaangażowani w sojusz NATO. Podstawą silnego NATO jest też gotowość wkładu (finansowego –  red.) poszczególnych członków i Niemcy ten warunek spełniają. Apelujemy do wszystkich członków o jego spełnianie – stwierdził Kornelius.

Rzecznik o żądaniach Trumpa

Rzecznik rządu Niemiec przypomniał też to, co już wcześniej podkreślali sojusznicy, odmawiając udziału w atakach na Iran: że NATO jest sojuszem obronnym dla terytorium państw członkowskich. – Wskazywaliśmy na to w ostatnich dniach i chcemy dalej rzeczowo prowadzić tę debatę. Ta spirala oburzenia nie pomaga NATO – ocenił.

Kornelius odmówił komentowania nacisków Trumpa i jego administracji na udostępnianie infrastruktury europejskich sojuszników z NATO do ataków na Iran. Jak stwierdził, jest to indywidualna decyzja każdego z tych państw. – To decyzja Włoch, Hiszpanii i Francji. Stamtąd powinny pochodzić komentarze, ja nie mogę tego komentować. Chcę tylko ogólnie wskazać na to, że prawa do użytkowania infrastruktury w państwach członkowskich określone są w traktatach. Myślę, że państwa członkowskie będą się trzymać traktatów. Także Niemcy mają taki traktat o bazach USA i trzymają się go – dodał.

Stefan Kornelius stoi ze skrzyżowanymi na piersiach rękoma
Stefan Kornelius, rzecznik rządu NiemiecZdjęcie: Bernd Elmenthaler/Geisler-Fotopress/picture alliance

Na pytanie jednego z dziennikarzy, czy w takim razie Europejczycy mają ignorować wypowiedzi Trumpa, rzecznik odparł: – Tego nie powiedziałem.

– Nasz cel to wspierać rzeczowość tej debaty i rząd Niemiec w bezpośredniej komunikacji z USA robi wiele, żeby także tam były możliwości rzeczowej dyskusji.

Donald Trump kontra Europa

Trump od początku swojej drugiej kadencji, a nawet od czasu kampanii okazuje europejskim sojusznikom lekceważenie. Mimo że w większości spełniają postulowane przez niego finansowe warunki wkładu w NATO, zbroją się też samodzielnie i dzięki unijnemu wsparciu, a także przejęli całość finansowych obciążeń związanych ze wsparciem Ukrainy (w tym zakup sprzętu z USA), amerykański prezydent i niektórzy jego współpracownicy wciąż wypowiadają się krytycznie o poszczególnych państwach UE i całej Unii, która wg Trumpa miała powstać przeciwko Stanom Zjednoczonym.

Donald Trump celowo podgrzewa też obawy sojuszników, nakładając cła i grożąc wrogimi działaniami, np. przejęciem Grenlandii, która jest autonomiczną częścią Królewstwa Danii, czy właśnie wycofaniem USA z NATO. Jednocześnie prezydent USA chwali Rosję, prowadzi z nią dialog i podejmuje przyjazne dla niej decyzje, np. zdjęcie części sankcji na rosyjską ropę.

Po rozpoczęciu ataków na Iran, co doprowadziło do wzrostu cen paliw i niepokoju w Europie, Trump zaczął grozić sojusznikom, którzy nie zgodzili się na wsparcie USA i Izraela w tej wojnie. Jak argumentowali, NATO to sojusz obronny, nie ofensywny: zobowiązania do pomocy dotyczą obrony w razie ataku na któregoś z członków Sojuszu.