Timmermans przyjaźnie o Polsce: ″Jest częścią naszej wspólnej Europy″ | Echa polskie | DW | 23.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Timmermans przyjaźnie o Polsce: "Jest częścią naszej wspólnej Europy"

W wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung” wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans wyjaśnia swoje nastawienie do Polski w bardziej osobisty sposób niż na forum PE.

Frans Timmermans Vize Präsident EU-Kommission (picture-alliance/dpa/P. Seeger)

Frans Timmermans: Wartości to nie tylko dekoracja

Frans Timmermans podkreśla w rozmowie z korespondentem „Sueddeutsche Zeitung” Danielem Broesslerem, że zdaje sobie sprawę z tego, iż ludzie bardziej swojo czują się w państwach narodowych, a mniej swojsko w Europie.

Jego zdaniem, kiedy ludzie nie czują się chronieni przez Europę, wtedy Europa jest problemem, a nie rozwiązaniem. Kiedy coś nie wychodzi z Europą, sięgają po to, co w ich historii już zafunkcjonowało, tzn. państwo narodowe. Wypaczeniem tego uczucia jest potem nacjonalizm, który działa jak nałóg alkoholowy. Wieczorem ludzi ponoszą uczucia, rano jest kac.

– Dlaczego Władimir Putin jest takim fanem nacjonalistów? Bo oni nas osłabiają. Prawdziwy patriota jest także Europejczykiem. W Europie ciągle jest mowa o dużych i małych państwach członkowskich. To bzdura – twierdzi holenderski polityk. – W UE są tylko małe państwa i takie, które jeszcze nie pojęły, że są małe. 

Wartości to nie tylko dekoracja

Zapytany o homogenność etniczną, propagowaną przez Viktora Orbana, wiceprzewodniczący KE zaznacza, że potrzeba jest więcej debat na ten temat nie tylko z węgierskim premierem, ale i z Jarosławem Kaczyńskim w Polsce.

– Inne państwa muszą im wyjaśnić, że europejskie wartości, jak demokracja, zasady państwa prawa, respekt i tolerancja nie są tylko ozdobą jak bukiet kwiatów. Nie możemy tego zrobić sami, jako Komisja Europejska. Odpowiedzialne za to są także państwa członkowskie. Nie może jednak być tak, że np. my, jako Niemcy czy Holendrzy, będziemy mówili, co jest słuszne.

Jak podkreśla, w swoim ojczystym kraju, Holandii obserwuje coś tak niesłychanego, jak Westalgia (tęsknota za Zachodem – przyp. red.)

– Niektórzy mówią: ta podzielona Europa wcale nie była taka zła. Lecz moja odpowiedź brzmi: wszyscy jesteśmy Europejczykami. Naszym losem jest to, że mamy wspólny kontynent. Naszym losem było to, że wciąż prowadziliśmy ze sobą wojny. Naszą najważniejszą sprawą jest troska o to, żeby to nigdy już się nie powtórzyło Ale do tego potrzebny jest dialog, także na temat wartości.

Nie ma sporu z Polską, tylko z polskim rządem

Na pytanie, czy życzyłby sobie więcej wsparcia w sporze Komisji Europejskiej z Polską w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, Timmermans wyjaśnia, że jeżeli będzie to konieczne, KE użyje narzędzi, które posiada.

–  Lecz nie mogę wdrożyć dalszych kroków bez państw członkowskich – podkreśla. – Potrzebuję do tego wsparcia Rady Europejskiej.

Gdyby doszło do sytuacji, w której jakieś państwo nie występowałoby z UE jak Wielka Brytania, tylko zostałoby z niej wykluczone z tego powodu, że nie ma z Unią Europejską żadnych wspólnych wartości, holenderski polityk chciałby rozmawiać o tym, co się dzieje w tamtejszym społeczeństwie. Podając jako przykład Polskę, stwierdza, że wciąż jeszcze prawie 80 proc. Polaków jest za członkostwem Polski w Unii Europejskiej.

– Polacy nie są tego zdania ze względu na swobody w UE czy fundusze strukturalne. Myślą tak, ponieważ Polska jest częścią naszej wspólnej Europy, europejskiej społeczności z jej wartościami. Prawdą jest, że mamy spór z obecnym rządem, ale z Polską jako krajem nie mamy żadnego sporu.

Opr.: Małgorzata Matzke

 

Reklama