„taz“: Polskie opiekunki będą droższe | Echa polskie | DW | 13.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

„taz“: Polskie opiekunki będą droższe

Obowiązująca w Niemczech od 1 stycznia płaca minimalna zmienia cały rynek pracy. Wzrosły też koszty pracy opiekunek z Polski i innych krajów UE. One same nie zarobią więcej, pisze berliński „taz”.

Do tej pory polskie opiekunki, pielęgnujące w Niemczech osoby starsze i niedołężne, pracowały na zlecenie polskiego pracodawcy. Firma w Polsce je zatrudniała, płaciła za nie ubezpieczenie i przez niemieckiego pośrednika wysyłała do Niemiec. System się sprawdził, pisze berliński „taz”. Opiekunki zarabiały od 1000 do 1200 euro miesięcznie, łącznie z wolnymi od podatku dietami za wyjazd służbowy, czyli pracę poza miejscem zamieszkania. Dla niemieckiej rodziny taka profesjonalna opieka oznaczała wydatki rzędu 1800-2200 euro miesięcznie.

„Trudno wytłumaczyć klientom, że koszty rosną”

Obowiązująca od 1 stycznia 2015 płaca minimalna w wysokości 8,50 euro za godzinę zachwiała całą tą konstrukcją. Dla rodziny wydatki na opiekunkę podskoczyły o około 250 euro miesięcznie, twierdzi cytowana przez „taz” Renate Foery, szefowa agencji pośrednictwa „Seniorcare24” z Kandel (Nadrenia-Palatynat). Pracownik innej agencji - „Pflege24Stunden” z Bawarii, mówi wręcz o 200-400 euro. „Płaca minimalna zmieniła cały rynek”, twierdzi Foery. „Trudno wytłumaczyć klientom, że koszty rosną”, dodaje.

Dla samych opiekunek wzrost kosztów ich pracy wcale nie oznacza podwyżek. Po wprowadzeniu płacy minimalnej tracą bowiem diety, których nie wolno wliczać w płacę minimalną, a które stanowiły dotąd blisko połowę ich zarobków, tłumaczy dziennikowi ekspertka z punktu doradczego niemieckich związków zawodowych „Faire Mobilität” w Berlinie. Przy płacy minimalnej 8,50 euro na godzinę i 40-godzinnym tygodniu pracy mogą zarobić wprawdzie 1400 euro, ale brutto. Netto nie zyskują więcej, jedynie perspektywę wyższej emerytury.

Znowu wzrośnie praca na czarno

„Machlojki są trudne, bo razem z płacą minimalną na pracodawców spadł obowiązek prowadzenia obszernej dokumentacji”, stwierdza „taz”. Droga obejścia płacy minimalnej zawsze się jednak znajdzie, jedną z nich jest zatrudnianie opiekunek jako „samodzielnych” pracownic, czyli pracujących na własny rachunek. „Ich płaca minimalna nie obowiązuje, muszą tylko zgłosić działalność gospodarczą”, pisze gazeta. Szefowa agencji pośrednictwa Seniorcare24 już odnotowuje „coraz więcej pań, które zgłaszają się jako samodzielne pracownice”. Podobny trend obserwuje placówka doradcza w Berlinie. „Zabezpieczenie socjalne tych kobiet jest tym samym jeszcze niższe”, zaznacza „taz”.

„Możliwe też, że przez te nowe ustalenia znowu wzrośnie i tak już rozpowszechniona praca na czarno. Na czarnym rynku przez prywatne kontakty można znaleźć opiekunkę już za 1000 euro miesięcznie – bez jakiegokolwiek zabezpieczenia dla kobiet i rodziny, dla której pracują”, konstatuje „taz”.

oprac. Elżbieta Stasik

Reklama