Tata i ThyssenKrupp drugim graczem stalowym w Europie | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 20.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Tata i ThyssenKrupp drugim graczem stalowym w Europie

Indyjski Tata Steel i niemiecki ThyssenKrupp ogłosiły koniec negocjacji ws. fuzji. Powstanie nowy koncern stalowy na wysoce konkurencyjnym rynku światowym.

Negocjacje między indyjskim i niemieckim koncernem trwały blisko 11 lat. Thyssenkrupp Tata Steel jest parytetową (50:50) spółką joint venture. Po tej fuzji nowy koncern stanie się, po światowym liderze ArcelorMittal, drugim graczem w Europie. Ma on być bardziej skuteczny na wysoce konkurencyjnym rynku stali.

Obroty nowego stalowego giganta ocenia się na 15 mld euro. Ma on wytwarzać 21 mln ton stali płaskiej rocznie i zatrudniać 48 tys. pracowników w 34 stalowniach w Niemczech, Holandii i w Wlk. Brytanii. Siedziba koncernu będzie usytuowana w regionie Amsterdamu.

Wysoko konkurencyjny rynek

Hubertus Bardt, dyrektor Instytutu Niemieckiej Gospodarki (IDW) w Kolonii uważa fuzję niemieckiego i indyjskiego koncernu za konsekwencję sytuacji na wysoko konkurencyjnym rynku stali, gdzie istnieje potrzeba konsolidacji.

Bardt tłumaczy, że presja na koncern Thyssenkrupp jest ogromna. – Musi on na światowym rynku stali zmierzyć się z nadwyżkami mocy produkcyjnych. Głównie Chiny zalewają rynek tanią stalą. - Kto jest silny, ten ma lepszą szansę przetrwania na tym rynku. Dlatego Thyssenkrupp dobrze zrobił, że umocnił swoją pozycję – podkreśla dyrektor instytutu zbliżonego do kręgów pracodawców.

Problem stanowią też wysokie koszty produkcji stali w Europie - zauważa Bardt. Są one wyższe niż w innych regionach świata. - Dodatkowym problemem są koszty energii. Przedsiębiorstwa muszą kupować pozwolenia na emisje, aby móc produkować stal. A koszty energii będą rosły – zauważa Hubertus Bardt, dyrektor kolońskiego IDW.

Wysoka cena fuzji: likwidacja miejsc pracy

Fuzja dwóch stalowych gigantów ma przynieść większy efekt synergii. W planach jest uzyskanie oszczędności rzędu 400 do 600 mln euro. Planowana jest także redukcję miejsc pracy.

W tej sprawie zabrał głos branżowy związek metalowców IG Metal i wezwał publicznie do zapewnienia ochrony pracownikom. W Europie w branży stalowniczej pracuje 300 tys. osób, z czego 80 tys. w Niemczech. Zagrożonych jest ogółem 4 tys. miejsc pracy, 2 tys. w administracji i być może 2 tys. w produkcji. Redukcje w równej mierze mają przeprowadzić oba koncerny.

IG Metal zapowiedział już protesty w różnych zakładach produkcyjnych koncernu

dpa / Barbara Cöllen