Targi Książki w Lipsku: Dobra koniunktura dla książki i dialogu | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 23.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Targi Książki w Lipsku: Dobra koniunktura dla książki i dialogu

Targi Książki w Lipsku jak zawsze mają silne akcenty literackie i polityczne. To największe wydarzenie czytelnicze odbywa się pod znakiem ochrony wartości europejskich.

Targi Książki w Lipsku rozpoczęto złożeniem deklaracji zaangażowania przeciwko wrogim demokracji tendencjom w Europie i na świecie. Jest to główny akcent programu tego największego w obszarze niemieckojęzycznym festiwalu czytelniczego. Przed otwarciem targów ich dyrektor Oliver Zille powiedział na konferencji prasowej, że wzrasta presja do podejmowania działań w obronie wolności i demokracji. W tym celu także i w tej edycji targów głównym wydarzeniem będzie ponownie forum „Europa 21 – przestrzeń refleksji o społeczeństwie przyszłości”. Odbywające się na nim dyskusje służą wymianie doświadczeń oraz wypracowaniu sposobów aktywnego reagowania obywateli na zachodzące procesy.

Tegoroczną edycję Targów Książki w Lipsku zainaugurowano wręczeniem Nagrody Europejskiej i zobowiązaniem do zachowania jedności Europejczyków. Nagrodę otrzymał francuski pisarz Mathias Enard za powieść „Kompass”, w której przedstawia relacje Europy ze światem arabskim i silne powiązania tradycji islamu, chrześcijaństwa i judaizmu.

Deutschland Auszeichnung für Mathias Enard auf der Leipziger Buchmesse (picture-alliance/dpa/H. Schmidt)

Nagrodę Europejską otrzymał francuski pisarz Mathias Enard za powieść „Kompass”, przedstawiającej relacje Europy ze światem arabskim. Na zdjęciu z burmistrzem Lipska Burkhardem Jungiem (SPD)

W wystąpieniach inaugurujących targi książki czołowi przedstawiciele wydawców i księgarzy mówili, że Europa poddawana jest obecnie w wielu miejscach sprawdzianowi. Ostrzegali też przed ograniczeniami wolności wyrażania opinii.

Nie mówmy źle o Europie

Nie tylko w Turcji, ale i w Europie Wschodniej i  coraz wyraźniej w Stanach Zjednoczonych pojawiają się niepokojące tendencje – mówił przewodniczący branżowego stowarzyszenia księgarzy – Boersenverein des Deutschen Buchhandels Heinrich Riethmueller. – Apelujemy do politycznych decydentów, by żądali od tych krajów przestrzegania wolności słowa i by nie czyniono z tego masy przetargowej – powiedział Riethmueller. – Także my sami musimy stawać w obronie wolności słowa i mediów, i to codziennie, nieustannie, gdyż tworzą one fundamenty naszej pracy, naszego społeczeństwa i naszej demokracji – podkreślał.

Stanislav Tillich (picture-alliance/dpa)

Premier Saksonii Stanislav Tillich (CDU)

Premier Saksonii Stanisław Tillich (CDU) apelował o obronę idei europejskiej przed upraszczaniem jej, przed podziałami i nienawiścią. – Nie mówmy źle o Europie – powiedział i wzywał do ochrony oraz zachowania jej zdobyczy, takich jak prawa człowieka, demokracja, praworządność, wolność słowa i wyznania, wolność prasy. – To wszystko zostało wypracowane wielkim wysiłkiem i nie jest wcale oczywiste – podkreślał Tillich.

Lipskie Targi Książki goszczą w tym roku ok. 2500 wystawców z 43 krajów świata. Do niedzieli (26.03.2017) przedstawiają oni nowości wydawnicze pierwszego półrocza. Gościem honorowym targów jest Litwa. W ciągu czterech dni targowych odbędzie się ogółem 3 400 różnego rodzaju imprez w 571 miejscach w całym Lipsku.

Optymizm z domieszką dziegciu

Przewodniczący branżowego stowarzyszenia księgarzy – Boersenverein des Deutschen Buchhandels - Heinrich Riehmueller wskazywał na "zagrożenia dla różnorodności wyrażania opinii w Niemczech". Wydawnictwa i autorzy są „systematycznie krzywdzeni przepisami krajowymi dotyczącymi prawa autorskiego”. – Jeśli ich intelektualna praca nie jest dostatecznie doceniana, jeśli autorzy nie są odpowiednio wynagradzani za pracę, bardzo ucierpi na tym różnorodność w branży wydawniczej – ostrzegał.

Verleihung Friedenspreis an Carolin Emcke (picture-alliance/dpa/A. Dedert)

Przewodniczący branżowego stowarzyszenia księgarzy – Boersenverein des Deutschen Buchhandels - Heinrich Riehmueller z laureatką Pokojowej Nagrody Niemieckich Księgarzy Carolin Emcke w 2016 r.

Pomimo to niemiecki rynek książki ma powody do zadowolenia. W 2016 roku dochody w branży wydawniczej wzrosły o 0,8 proc. (w 2015 r wyniosły 9,2 mld euro), głównie dzięki dobrej koniunkturze dla literatury dziecięcej i młodzieżowej – powiedział Alexander Skipis, dyrektor zarządzający Boersenverein. Wzrost ten utrzymuje się już od trzech lat. Warto wiedzieć, że dochody niemieckiego rynku książki są ponad 2,5 mld euro wyższe niż te generowane w branżach filmowej, gier komputerowych i muzyki. Ale podczas, gdy branże te rosną, niemiecki rynek książki się kurczy. Jest to trend światowy.

Skipis podkreślał w Lipsku, że na niemieckim rynku książki udało się sprostać trendowi cyfryzacji. – Jesteśmy teraz w stanie wydawać książki w każdej postaci - podkreślał. Ważnym czynnikiem wzrostu na rynku książki w Niemczech jest też handel internetowy. Tymczasem prawie w całym kraju księgarze prowadzą sprzedaż przez Internet oraz zajmują się dystrybucją e-booków.

Lecz Niemcy zdają się jednak preferować książki wydane na papierze. W 2016 roku sprzedano niewiele więcej książek w wydaniu elektronicznym niż rok wcześniej. W Niemczech ich udział w sprzedaży wszystkich książek (nie licząc podręczników szkolnych i literatury fachowej) wynosi 4,6 proc., a na całym świecie 10,4 proc., czyli jest dwa razy mniejszy.

Deutschland Leipziger Buchmesse (picture alliance/dpa/J. Woitas)

Honorowym gościem tegorocznych Targów Książki w Lipsku jest Litwa

Najwięcej przekładów na niemiecki wydaje się w Niemczech z angielskiego (w 2015 r. 63,8 proc.), następnie z francuskiego (12 proc.), z japońskiego (6,6 proc.), z włoskiego i szwedzkiego (po 2,8 proc.). Najwięcej licencji na niemieckie tytuły zakupują Chiny (20,1 proc), Hiszpania (5,5 proc.), Włochy (5,4 proc.) i Polska (4,9 proc.).

Najwięcej księgarni na mieszkańca w Niemczech przypada w mieście uniwersyteckim jakim jest Getynga, w Heidelbergu i Wuerzburgu.

Dobry stan czytelnictwa w Niemczech

Pomimo narzekań i proroctw, książka nie straciła w Niemczech na znaczeniu. 

Wg badań GfK, jedna czwarta Niemców sięga codziennie lub prawie codziennie po książkę. Kolejne 25 proc. sięga po literaturę przynajmniej raz w tygodniu. Tylko siedem proc. mieszkańców Niemiec deklaruje, że w ogóle nie czyta. Badania przeprowadzono przez Internet na grupie 1700 osób.

Najczęściej sięgają po książki kobiety. 31 proc. pytanych czyta prawie codziennie, w grupie mężczyzn tylko 19 proc.

Podobny sondaż przeprowadził instytut GfK wśród 22 tys. internautów w 17 krajach. Ocena Niemiec na tle innych krajów jest gorsza od średniej. Molami książkowymi są zdecydowanie Chińczycy, Hiszpanie i Brytyjczycy. W Chinach aż 36 proc. respondentów podało, że codziennie sięga po książkę, a w Wlk. Brytanii i Hiszpanii po 32 procent. Holendrzy i południowi Koreańczycy wiodą w rankingu tych, którzy podali, że nigdy nie czytają książek. 

 

dpa, afp /Barbara Cöllen