„Tagesspiegel”: Sprawa Polańskiego w czarno-białych kategoriach | Echa polskie | DW | 31.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

„Tagesspiegel”: Sprawa Polańskiego w czarno-białych kategoriach

Największe niemieckie portale internetowe informują o decyzji ministra Ziobry o skierowaniu do Sądu Najwyższego kasacji w sprawie niedopuszczalności ekstradycji Romana Polańskiego do USA.

Polen Kraukau Roman Polanski Verhandlung Auslieferung

Roman Polanski ze swoim adwokatem Janem Olszewskim (p)

„Polski minister sprawiedliwości nie ma wątpliwości: Roman Polański zasłużył na więzienie” – informuje portal „Tagesschau”. Decyzja nie była jednak „wielkim zaskoczeniem”, bo minister Zbigniew Ziobro już kilka miesięcy temu zapowiedział rewizję w tej sprawie. Również adwokat reżysera Jan Olszewski „spodziewał się takiego kroku ze strony konserwatywnego polityka”. Jak podaje „Tagesschau”, Olszewski nie wierzy, by sędziowie orzekli teraz inaczej w tej sprawie i gwarantuje, że „doszłoby do ekstradycji Polańskiego, gdyby nie rzeczowa argumentacja obrony”. Polańskiego nie chronił bowiem status słynnego reżysera.

W doniesieniach o sprawie Polańskiego niemieckie media przypominają nie tylko okoliczności wydarzeń z 1977 roku, ale także stanowisko ofiary, wówczas 13-letniej Samanthy Geimer. W 1994 roku doszło do ugody Geimer z Polańskim w sprawie odszkodowania. Ona sama podkreśla, że dawno przebaczyła Polańskiemu i życzy sobie końca procesów.

Nieskończona ucieczka

Obszernie informuje o sprawie Polańskiego i jego „nieskończonej ucieczce” serwis internetowy stołecznego dziennika „Tagesspiegel”. „W przypadku Romana Polańskiego żadna ze stron nie chce ustąpić. Zderzające się ze sobą sprzeczności w rozumieniu moralności, kultury prawnej i roszczenia kary są zbyt fundamentalne” – wyjaśnia dziennik. „Dla polskich konserwatystów Polański jest pedofilem, który musi w końcu ponieść zasłużoną karę”. Przypomina, że 13-letnia dziewczyna, którą Polański fotografował dla „Vogue” była pod wpływem alkoholu i narkotyków. Z kolei obrońcy Polańskiego krytykują amerykańskie organy sprawiedliwości, twierdząc, że działają „w amoku”, a Polański poniósł już karę za swój czyn.

Sprawca czy ofiara?

„Tagesspiegel” zwraca także uwagę na tragiczną biografię reżysera, która zmusza do refleksji, czy jest on bardziej ofiarą czy sprawcą. „Doznane krzywdy nie uzasadniają krzywdzenia innych. Nie wolno też porównywać własnego cierpienia z tym, którego doznała 13-letnia Samantha Geimer” – uprzedza dziennik, ale „nieszczęścia, jakie spotkały reżysera, nadają jego działaniom pewnej perspektywy”. Autor artykułu przypomina o żydowsko-polskim pochodzeniu Polańskiego, śmierci jego matki w Oświęcimiu, przeżyciu wojny w kryjówce u polskiego rolnika. Na tym jednak nie koniec. Po pierwszych sukcesach w USA w 1969 roku jego żona i aktorka Sharon Tate została zamordowana przez sektę Mansona. Tate była w zaawansowanej ciąży. Polański „zwątpił w samego siebie” i „miał poczucie winy” – czytamy w internetowej wersji „Tagesspiegla”.

W kategoriach szarości

Dalej dziennik zastanawia się nad rolą tych tragicznych doświadczeń w spotkaniu z Geimer i dochodzi do przekonania, że w sprawie Polańskiego istnieją dwa przeciwstawne obozy, mające tendencję do czarno-białego widzenia świata. Dla nich Polański jest albo sprawcą albo ofiarą. „Jednak okoliczności sprawy wskazują raczej na strefę szarości” – konstatuje „Tagesspiegel”, przypominając jeszcze dwuznaczną rolę matki dziewczynki, która robiła wiele dla filmowej kariery córki.

„Nie ustaną również starcia polityczne, ani między obozami politycznymi w Polsce, ani między wyznawcami konserwatywnej moralności seksualnej w USA czy liberalnych poglądów we Francji i innych krajach europejskich” – kończy berlińska gazeta. Dla części Amerykanów Polański zgwałcił dziecko. Brak kary za ten czyn potwierdzi „wizerunek moralnie rozwiązłego życia w przemyśle filmowym Hollywood i w niektórych częściach Europy”. Takie stanowisko prezentuje według „Tagesspiegel” wielu konserwatystów w Polsce, w tym większość członków PiS.

oprac. Katarzyna Domagała