Tagesspiegel: Niemcy ignorują rocznicę rozszerzenia NATO | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 15.03.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Tagesspiegel: Niemcy ignorują rocznicę rozszerzenia NATO

Rozszerzenie NATO na wschód uczyniło Europę bardziej pokojową i stabilniejszą. Pomimo to, Niemcy ignorują 20. rocznicę przyjęcia do Sojuszu Polski, Czech i Węgier. Dlaczego? – pyta Chistoph von Marschall.

Belgien | Solana würdigt bei Feier Nato-Beitritt Polens, Tschechiens, Ungarns (picture-alliance/dpa)

Orban, Solana, Zeman i Buzek w siedzibie NATO w Brukseli. Marzec 1999

„W tym tygodniu mielibyśmy właściwie powód do hucznego świętowania: 20 lat temu Europa stała się bardziej pokojowa i bardziej stabilna dzięki przyjęciu do NATO Polski, Czech i Węgier. W połowie marca nowa architektura bezpieczeństwa po upadku muru (berlińskiego) stała się faktem” – pisze w piątek komentator „Tagespiegla” Christoph von Marschall.     

„Wielkimi wygranymi" zmian byli mieszkańcy Europy Środkowej, którzy wbrew swojej woli należeli wcześniej do bloku wschodniego, a po 1989 roku mogli zrealizować swoje prawo do samostanowienia. Wygraną była także Republika Federalna, która przestała być wysuniętym na wschód państwem frontowym Sojuszu – zaznacza autor. Od tego czasu Niemcy są otoczone przez sojuszników – po raz pierwszy od stuleci.

Niemcy ignorują jubileusz

„Polacy, Czesi i Węgrzy świętują ten szczęśliwy zwrot w ich historii, natomiast Niemcy ignorują jubileusz. Nie świadczy to dobrze o stanie ducha mocarstwa w sercu Europy. W polityce bezpieczeństwa panuje niepokojący brak orientacji” – pisze Marschall. Berlin zabiega o „strategiczną autonomię" od USA, ale nie chce przeznaczyć na ten cel wystarczającej ilości pieniędzy, aby Europa mogła się sama obronić. W Niemczech uważa się za oczywiste, że sojusznicy ryzykują swoje życie, aby bronić Niemców, nie chcą jednak zagwarantować identycznej solidarności sojusznikom na wschodzie – krytykuje Marschall.  

Konflikty z Rosją?

Komentator zwraca uwagę na podnoszony w Niemczech argument, że rozszerzenie NATO doprowadziło do ciągłych konfliktów z Rosją. Jaka była alternatywa?- pyta Marschall.  Bez członkostwa w Sojuszu, kraje środkowoeuropejskie wegetowały w „Międzyeuropie” między Niemcami a Rosją. Marschall zaznacza, że dostrzegał ten problem nawet Michaił Gorbaczow. Zintegrowane w NATO Niemcy były dla niego mniejszym ryzykiem niż Niemcy niezwiązane żadnym sojuszem.

Polska, Czechy, Węgry i Słowacja świętują rocznicę wejścia do NATO

Polska, Czechy, Węgry i Słowacja świętują rocznicę wejścia do NATO

Przy okazji komentator rozprawia się z poglądem, że zachodni politycy obiecali Rosji, że NATO nie rozszerzy się na Wschód, a złamanie tej obietnicy jest rzekomo powodem agresywnej postawy Moskwy. „To wszystko legendy” – pisze. 

NATO to pokój i stabilność

 Tam, gdzie panuje NATO, tam panuje pokój. Tam gdzie nie ma sojuszu, tam grozi wojna. W Gruzji i na Ukrainie, którym Sojusz w 2008 roku odmówił perspektywy przyjęcia, stoją dziś rosyjskie wojska okupacyjne. Natomiast państwa, które wstąpiły do NATO, są stabilne. „Naruszające pokój działania Moskwy nie są następstwem zachodnich błędów, lecz świadomymi decyzjami Rosji.

Parlament Europejski przyjął ogromną większością głosów uchwałę, że Rosja nie jest partnerem, a współpraca z nią możliwa jest tylko w wybranych dziedzinach. Niemcy mają problem z zaakceptowaniem tego stanowiska. Ale co przemawia za tym, że ich osąd jest bardziej trafny od oceny większości Europejczyków? 

Redakcja poleca