Szef SPD nie chce w RFN broni atomowej USA | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 03.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Szef SPD nie chce w RFN broni atomowej USA

W bazach USA w Niemczech rozlokowane są amerykańskie głowice atomowe. Za ich przenoszenie w czasie wojny odpowiedzialna jest niemiecka Luftwaffe. Szef SPD jest przeciwny udziałowi Niemiec w nuklearnym odstraszaniu.

Myśliwiec Tornado (picture-alliance/dpa/T. Frey)

Tornado jest jedynym niemieckim myśliwcem zdolnym do przenoszenia amerykańskiej broni jądrowej

O sporze w łonie niemieckiej koalicji rządowej odnoszącym się do udziału Niemiec w strategii nuklearnego odstraszania NATO pisze w niedzielę „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAS).

„Pod warstwą betonu, w Niemczech leży kilka amerykańskich bomb. Zapewne nie jest ich dużo, nie mają zbyt dużej siły rażenia i najprawdopodobniej znajdują się w bazie Buechel (Nadrenia-Palatynat w Niemczech zachodnich). W przypadku wojny nuklearnej Amerykanie sami nie zrzucą tych bomb. Przekażą je Niemcom, a ich samoloty Tornado dostarczą je do celu. Amerykańskie bomby i niemieckie bombowce składają się na nuklearny współudział. Ta współzależność istnieje od czasów zimnej wojny i żaden niemiecki rząd tego nie zmienił. Nawet kanclerze wywodzący się z socjaldemokracji nie zrobili tego, chociaż i SPD i Zieloni mieli wątpliwości” – pisze Konrad Schuller w „FAS”.

Szef SPD Norbert Walter-Borjans (picture-alliance/dpa/B. Pedersen)

Szef SPD Norbert Walter-Borjans

Powracający spór

Konieczność wymiany przestarzałych samolotów Tornado na przystosowane do przenoszenia głowic maszyny nowej generacji F-18 odgrzała dawny spór o broń atomową.

Szef SPD Norbert Walter-Borjans powiedział „FAS”, że jest przeciwny „stacjonowaniu, współdecydowaniu, a w szczególności użyciu broni jądrowej”. Dlatego też jest przeciwny planom zakupu amerykańskich samolotów F-18 przeznaczonych do przenoszenia broni jądrowej.

Słowo „współudział” sugeruje, że chodzi o nieszkodliwą przysługę, a w rzeczywistości chodzi o zastosowanie „nieludzkiego rodzaju broni” w czasach, gdy nieobliczalny prezydent USA podważa bezwarunkowe zaufanie do najważniejszego sojusznika i dopuszcza użycie małej broni atomowej  jako opcji – argumentuje polityk kierujący od grudnia współrządzącą w Niemczech SPD.

Szef klubu SPD Rolf Muenzenich (picture-alliance/dpa/B. von Jutrczenka)

Szef klubu SPD Rolf Muenzenich

Nuklearne odstraszanie anachronizmem?

Podobne stanowisko reprezentuje szef klubu SPD Rolf Muenzenich. Jego zdaniem Niemcy nie powinny godzić się w przyszłości na stacjonowanie broni atomowej na swoim terytorium. Jego zastępczyni Gabriela Heinrich dodała, że odstraszanie za pomocą instrumentów z czasów zimnej wojny jest „anachronizmem”.

Nie wszyscy socjaldemokraci podzielają krytyczne stanowisko szefa partii. Fritz Felgentreu, polityk SPD zajmujący się problemami obronności ostrzegł, że rezygnacja ze współudziału spowoduje utratę wpływu Niemiec na strategię odstraszania NATO. Kierujący parlamentarną podkomisją do spraw rozbrojenia Karl-Heinz Brunner daje Niemcom „rzeczywiste prawo do współdecydowania”. Ostatnie słowo w sprawie użycia amerykańskiej broni atomowej z terytorium niemieckiego ma zawsze szef niemieckiego rządu – podkreślił.

Baza w Büchel (Google Earth)

Amerykańska broń atomowa najprawdopodobniej znajduje się w bazie Buechel

Ograniczona wojna atomowa?

„Utrzymując swoje bomby na niemieckim terytorium Ameryka potwierdza, że atak na Niemcy byłby atakiem na amerykańskie mocarstwo atomowe. Ameryka nie może pozostawić Niemców samym sobie, ponieważ dała Niemcom pod zastaw coś, czego nie może stracić” – tłumaczy Schuller.

Przeciwnicy udziału Niemiec w atomowym odstraszaniu zwracają uwagę, że głowice na terenie RFN są stosunkowo małe, co może skłonić prezydenta Donalda Trumpa do sprowokowania wojny nuklearnej o ograniczonym zasięgu. „W takim przypadku zniszczeniu uległyby Berlin i Mińsk, a nie Moskwa i Waszyngton” – czytamy w „FAS”.

Partie chadeckie CDU i CSU popierają udział Niemiec w nuklearnym odstraszaniu. Decyzja o zakupie F-18 zapadnie prawdopodobnie dopiero w następnej kadencji Bundestagu, po 2021 roku.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>